Mimo tragicznego wypadku sprzed trzech lat pod ziemią nadal łamie się w podobny sposób przepisy. Tak było w kopalni Wujek-Śląsk, gdzie w połowie września zginęło 20 górników - uważa wiceprzewodniczący "Sierpnia 80" w kopalni Halemba Zbigniew Domagała. W jego ocenie, podobnie jak w Halembie, pod ziemią w strefie było za dużo osób i zbyt wysokie stężenie metanu. Domagała dodaje, że dla poprawy bezpieczeństwa pracy pod ziemią są konieczne częstsze kontrole w kopalniach urzędów górniczych. Jak mówił, powinny one być prawdziwą policją górniczą - zjeżdżać pod ziemię, przeprowadzać niezapowiedziane kontrole i surowo karać pracodawców naruszających przepisy.
Rano w jednym z rudzkich kościołów odprawiono mszę w intencji tragedii z 21 listopada 2006 roku. Złożono także kwiaty na cmentarzu sąsiadującym z kopalnią Halemba.
Źródło:IAR

























































