W ciągu pierwszych godzin funkcjonowania Pracowniczych Planów Kapitałowych TFI PZU zawarło kilkadziesiąt umów o zarządzenia PPK - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele PZU.
Zgodnie z prawem, od 1 lipca pracodawcy zatrudniający co najmniej 250 osób wchodzą do systemu PPK. Co kolejne pół roku - aż do stycznia 2021 r. - system PPK będzie wprowadzany w coraz mniejszych przedsiębiorcach.
Ustawa wymaga, aby w pierwszej kolejności pracodawcy zawarli umowę o zarządzanie z instytucjami finansowymi, wpisanymi do prowadzonej przez PFR ewidencji. W poniedziałek było w niej 18 instytucji. Ustawa przewiduje termin do 25 października na zawarcie tej umowy. Natomiast do 12 listopada pracodawcy muszą zawrzeć drugą umowę - o prowadzenie PPK. Dopiero ta umowa pociąga za sobą obowiązek przekazywania składek. PZU szacuje, że firm zatrudniających ponad 250 pracowników jest w Polsce ok. 4 tys.
Jak poinformował dziennikarzy szef Projektu Emerytura - odpowiedzialny w Grupie PZU za PPK Marcin Żółtek, pierwsi pracodawcy, którzy zawarli umowy o zarządzanie, reprezentują branże od budowlanej, przez meblarską, spożywczą, po tekstylną. Oprócz kilkudziesięciu podpisanych umów, kilka razy więcej jest procedowanych - zaznaczył. Żółtek podkreślił, że wielu spośród pracodawców, którzy zawarli umowy, nie było dotąd klientami PZU. "To sygnał zaufania do PZU i oferowanego produktu. I dowód, że jesteśmy skuteczni" - ocenił. Przypomniał, że PZU jako pierwsze zaproponowało zerową opłatę za zarządzanie na początku programu. W kwietniu Grupa PZU ogłosiła, że rezygnuje z pobierania opłat za zarządzanie PPK przez rok.
Dyrektor Zarządzający ds. Dystrybucji Produktów Inwestycyjnych w TFI PZU Łukasz Kędzior przypomniał, że spółka uruchomiła kompleksowe wsparcie dla pracodawców i pracowników z okazji wprowadzania PPK. To m.in. serwis internetowy e-PPK -główne narzędzie wspierające pracodawców, które pozwala m.in. na zawarcie umowy o zarządzanie PPK w ciągu kilku minut. "Oprócz internetowych serwisów dla pracodawców i pracowników, mamy jedną z największych sieci placówek w Polsce, ponad 400 oddziałów, 2,5 tys. doradców klienta indywidualnego i 300 doradców klienta biznesowego" - dodał.

Jak zaznaczył Marcin Żółtek, spółka liczy na "zdecydowanie" większy niż 15-proc. udział w rynku PPK. Przypomniał, że zgodnie z prawem, podmiot który przekracza 15-proc. udział, od części ponad 15 proc. nie pobiera składek za zarządzanie, uśredniają się one dla wszystkich klientów, co oznacza efektywne obniżenie opłat dla wszystkich.
Przeczytaj także
"Pierwsze umowy o prowadzenie programów i pierwsze pieniądze ze składek mogą się pojawić w sierpniu. Gros pieniędzy zacznie płynąć pod koniec roku" - ocenił z kolei Łukasz Kędzior.
Oszczędności emerytalne w ramach PPK tworzone będą wspólnie przez pracowników, pracodawców oraz państwo. Tzw. podstawowe wpłaty do PPK, finansowane przez pracowników i pracodawców wyniosą: 2 proc. wynagrodzenia brutto, które zapłaci pracownik, przy czym osoby zarabiające mniej niż 120 proc. minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5 proc. Pracodawca ma wpłacać 1,5 proc. wynagrodzenia brutto pracownika.
Dopłata z państwowego Funduszu Pracy wyniesie 20 zł miesięcznie, co w skali roku daje 240 zł. Dodatkowo w pierwszym roku pracownicy otrzymają także tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 zł.
wkr/ je/


































































