Misja policjantek była tajna. Funkcjonariuszki miały podszywać się pod urzędniczki kancelarii i przeszkadzać protestującym pielęgniarkom we śnie i utrudniać im higienę osobistą, aby kobiety szybciej skończyły protest.
Po tekście "Dziennika" opisującym tę sprawę, w policji zlecono specjalną kontrolę. Jej efektem jest doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które skierowano do Prokuratury Krajowej.
Nieoficjalnie "Dziennik" dowiedział się, że kontrolerzy podejrzewają, iż ówczesny komendant główny policji Konrad Kornatowski i jego pierwszy zastępca Stanisław Gutowski przekroczyli swoje uprawnienia, powierzając siedmiu policyjnym negocjatorkom oraz trzem psycholożkom misję nękania pielęgniarek.
Szczegóły w "Dzienniku".
"Dziennik"/IAR/kl/dabr
Źródło:IAR






























































