REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mróz: Frank może się osłabić pod koniec roku

2015-03-30 06:35
publikacja
2015-03-30 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Frank szwajcarski może potanieć w perspektywie kilku lub kilkunastu miesięcy. Mocna waluta będzie szkodzić szwajcarskiej gospodarce, a po obniżeniu prognoz wzrostu przez Szwajcarski Sekretariat Stanu do spraw Gospodarki (SECO) inwestorzy mogą przestać traktować franka jako bezpieczną inwestycję.

Mróz: Frank może się osłabić pod koniec roku
Mróz: Frank może się osłabić pod koniec roku
fot. Karol Serewis / / EastNews

- Zobaczyliśmy bardzo wyraźne obniżenie projekcji ekonomicznych zarówno w zakresie PKB, jak i inflacji - mówi agencji informacyjnej Newseria Marcin Mróz, główny ekonomista Grupy Copernicus. - Okazało się, że w deflacyjnych rejonach Szwajcaria może przebywać przez najbliższe dwa lata. Również prognoza wzrostu gospodarczego na ten rok została wyraźnie obniżona. Widać, że mocna szwajcarska waluta przekłada się na fundamenty.

SECO jeszcze w grudniu szacował, że PKB wzrośnie w 2015 oraz w 2016 roku o ponad 2 proc. Najnowsza prognoza zakłada zaledwie 0,9 proc. wzrostu w tym roku i 1,8 proc. w przyszłym. W tej sytuacji można oczekiwać, że Szwajcarzy spróbują osłabić swoją walutę.

Bank centralny Szwajcarii nie wyklucza dalszych interwencji - zwraca uwagę Marcin Mróz. - Moim zdaniem to była najmniej przekonująca część komunikatu. Wziąwszy pod uwagę to, że dopiero niedawno bank zrezygnował z obecności na rynku walutowym, bardzo mało prawdopodobne wydaje się, żeby trwale na ten rynek wrócił. Jedyne, czego możemy się spodziewać, to okazjonalnych prób stabilizowania kursu franka, nie zaś permanentnej obecności na rynku walutowym.

Wprawdzie od styczniowej decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego tamtejsza waluta nieco straciła na wartości, jednak nadal kosztuje znacznie więcej niż na początku roku. Obecnie za szwajcarskiego franka trzeba płacić ok. 3,9 zł, podczas gdy w pierwszej połowie stycznia kosztował on o ponad 10 proc. mniej. Ta sytuacja nie służy szwajcarskiej gospodarce, zaś okazjonalne próby stabilizowania kursu franka mogą się okazać nieefektywne.

Wakacje na giełdzie

Z punktu widzenia poziomów kursu walutowego nie powinno to mieć większego znaczenia - ocenia główny ekonomista Grupy Copernicus. - Moim zdaniem raczej będzie się w najbliższym czasie wahać wokół poziomu, który widzimy na rynku walutowym obecnie. Dopiero w perspektywie kilku kolejnych kwartałów, gdy okaże się, że szwajcarska gospodarka pokazuje coraz większe oznaki ekonomicznej zadyszki, wtedy rzeczywiście możemy zobaczyć trwałe dostosowanie na rynku walutowym i słabszy kurs franka.

Większy wpływ na strategię walutowych inwestorów będzie bowiem miała kondycja tamtejszej gospodarki. Jej słabe wyniki mogą zniechęcić tych, którzy w Szwajcarii szukają głównie bezpieczeństwa.

- Najbliższe kwartały to moim zdaniem nie najciekawszy obraz szwajcarskiej gospodarki - podkreśla Marcin Mróz. - Spowolnienie wzrostu gospodarczego będzie się odbijało jednak na notowaniach franka, który powinien w horyzoncie najbliższych kwartałów się osłabiać. Natomiast nie jest to perspektywa najbliższych tygodni, raczej oczekiwałbym osłabienia franka w perspektywie kilku kolejnych kwartałów, być może nastąpi to pod koniec roku.

Źródło:
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~rei
Może tak po 4,5 pln i powolna ucieczka przemysłu, inwestycji i turystów ze Szwajcarii. A następnie zubożenie tego społeczeństwa nauczonego do słodkiego lenistwa...
~Q-tas
Słodkiego lenistwa to chyba Ty. I polscy nauczyciele (pracujący najkrócej na świecie).

~janek
A mi pasuje drogi CHF. Z powodów inwestycyjnych.
~gosć
To fakt. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
~janek
O tym kiedy frank się osłabi zadecydują "ELITY"światowej finansjery .
~Laik_ekonomiczny
dobrze pisze gościu, czasami mam wrażenie że cała ta ekonomia jest sterowana. Grek kichnie a nasza giełda leci.
~janek
....na podstawie danych makroekonomicznych o gospodarce Szwajcarii. Polscy kredytobiorcy nie będą (co zrozumiałe) uwzględniani w tych decyzjach jako mający znikomy wpływ.
~janek odpowiada ~Laik_ekonomiczny
Pisząc o elitach,miałem na myśli finansjerę ogólnoświatową a nie tylko Szwajcarię,jak sugeruje ten drugi janek podpisany niżej.SNB na szachownicy światowej finansjery jest tylko małym pionkiem.Co prawda ci co znają zasady gry w szachy wiedzą,że ten niepozorny pionek dochodząc do ostatniej linii ulega przemianie w hetmana.15.01.2015 Pisząc o elitach,miałem na myśli finansjerę ogólnoświatową a nie tylko Szwajcarię,jak sugeruje ten drugi janek podpisany niżej.SNB na szachownicy światowej finansjery jest tylko małym pionkiem.Co prawda ci co znają zasady gry w szachy wiedzą,że ten niepozorny pionek dochodząc do ostatniej linii ulega przemianie w hetmana.15.01.2015 SNB też pomyślał,że doszedł już do tej linii ale bardzo szybko został sprowadzony na ziemię.Dokładnie taka sama sytuacja była na linii J.Kaczyński-K.Marcinkiewicz.Kaziu też zbyt szybko uwierzył,że może być już hetmanem.
~hihih
wcisnie sie guzik, gora dol wedle uznania
~roger45
Franek sie oslabi w sylwestra po drinkach- to pewna prognoza

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki