REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Morawiecki: Politykę gospodarczą charakteryzowała krótkoterminowość

2016-10-28 11:25
publikacja
2016-10-28 11:25
Dodaj Bankier.pl w Google

[Aktualizacja 13:10] Dotychczasową politykę gospodarczą charakteryzowała krótkoterminowość - powiedział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki w piątek przed debatą z byłymi wicepremierami odpowiedzialnymi za politykę gospodarczą.

fot. Marek Kuwak / / FORUM

Morawiecki mówił o ostatnich 25 latach polityki gospodarczej w Polsce, w trakcie debaty "Jaka przyszłość dla polskiej gospodarki? - debata premierów" w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Powiedział, że pierwszą cechą charakterystyczną poprzedniego modelu gospodarki była krótkoterminowość - rozwój gospodarczy nie charakteryzował się długofalową strategią gospodarczą czy przemysłową. Wicepremier zaznaczył, że były wyjątki, jak na przykład strategia prof. Grzegorza Kołodki.

Według Morawieckiego daliśmy się nabrać na hasło, że "najlepszą polityką przemysłową jest brak polityki przemysłowej, a najlepszą polityką gospodarczą jest brak polityki gospodarczej".

"Kraje, które nam doradzały, kraje, którymi się zachwyciliśmy, kraje liberalnej Europy Zachodniej i Stany Zjednoczone (...) mówiły, że państwo powinno być nocnym stróżem i nie jest do niczego potrzebne" - mówił wicepremier. Zaznaczył, że te kraje jednak co innego mówiły, a co innego robiły - prowadziły bowiem aktywną politykę gospodarczą.

Zdaniem Morawieckiego Polska czerpała inspiracje dotyczące prywatyzacji np. z Niemiec czy Francji, ale interpretowane były one odmiennie od tych, z których wzorców korzystaliśmy. "Ponieważ Francuzi również przechodzili prywatyzację, ale beneficjentem prywatyzacji francuskiej byli Francuzi. Beneficjentem prywatyzacji polskiej - tak się stało - były w ogromnej większości firmy zagraniczne" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

"Modne było takie powiedzenie, że kapitał nie ma ojczyzny, że kapitał nie ma narodowości. Do 2007 r. to był wręcz taki aksjomat. Ale dzisiaj oczywiście wiemy, że tak nie jest i dzisiaj wiemy, że bardzo liberalna - w cudzysłowie - Wielka Brytania potrafi wdrożyć (...) rozwiązania zakazujące sprzedaży BP" - powiedział.

Morawiecki chce zbudować w Polsce wielki klaster motoryzacyjny

Musimy szukać nowego napędu do rozwoju gospodarki, stąd kładziemy ogromny nacisk na innowacyjność, ale we współpracy z państwem - mówił wicepremier.

W związku z tym powiedział o "budowie z Polski wielkiego klastra motoryzacyjnego, wielkiego sektora samochodowego".

"Oczywiście za wcześnie, żeby tutaj coś odtrąbić, ale (...) wytyczenie pewnej strategii rozwoju plus deklaracje dotyczące współpracy z państwem, to jest niezwykle istotne z punktu widzenia przedsiębiorców, bo to przyciąga firmy wiedzochłonne" - zaznaczył. A nie - kontynuował - jak dotychczas pracochłonne, gdzie ludzie zarabiali mało, co było jedną z przyczyn emigracji Polaków. "Co jest gigantycznym ubytkiem krwi, gigantyczną stratą dla Polski" - podkreślił Morawiecki.

W tym kontekście podkreślał też wagę oszczędności, których poziom w naszym kraju jest bardzo niski. Jak zaznaczył, więcej oszczędzają nawet uboższe od nas społeczeństwa azjatyckie. U nas po okresie komunizmu panowało nastawienie na konsumpcję, kupienie sobie np. nowego telewizora.

Mówił też o roli inwestycji, do których nasi przedsiębiorcy nie są skłonni i nie zmieniło tego nawet obniżenie im podatków przez rząd Leszka Millera.

"Uwierzyliśmy w to, że podatki muszą być jak najniższe, im niższe będą podatki, tym więcej będziemy inwestować - mówiły przedsiębiorstwa. I tak w 2007 r. zostały obniżone podatki z 27 do 19 proc., ale nic się nie stało z inwestycjami" - zauważył wicepremier.

"To +pięta achillesowa+ naszego rozwoju gospodarczego - jak była za Belki i Piechocińskiego, tak jest za Morawieckiego" - stwierdził wicepremier.

Jak mówił, Polska jest na jednym z najniższych poziomów inwestycji w Europie i położenie nacisku na oszczędności i na inwestycje powinno być kluczowe dla rozwoju gospodarczego.

Przekonywał, że państwo powinno stwarzać jak najlepsze warunki do innowacyjności, ale nie poprzez niskie podatki. Patrząc w przyszłość, staramy się tworzyć warunki dla lepszej współpracy państwa i przedsiębiorców - deklarował Morawiecki. Jak dodał, bardzo ważne są też talenty, jako klucz do sukcesu innowacyjności.

Jak mówił, nowy napęd wzrostu jest potrzebny, bo obecnie znajdujemy się w wielu nierównowagach, które powinniśmy starać się minimalizować.

Mówiąc o głównych problemach gospodarczych, wskazał na zadłużenie. Jak mówił, wynosi ono łącznie 2 bln 200 mld zł. Morawiecki zaznaczył, że w ostatnich 10 latach ono wzrosło ponad dwukrotnie, a w efekcie jesteśmy jednym z kilkunastu najbardziej zadłużonych krajów świata. Jak mówił, ostatni kryzys pokazał, że kluczowe jest to, kto jest właścicielem długu; problem pojawia się, gdy jest nim głównie zagranica. "Nasz wzrost gospodarczy w ostatnich 12 latach był wzrostem, który był napędzany kredytem. Kredyt rósł dwa razy szybciej niż nominalne PKB" - podkreślił.

Kolejnym problemem był brak polskich technologii i absorpcja technologii zagranicznych.

Jak powiedział, w związku z polityką klimatyczną UE, kończy się też paliwo wzrostu polegające na nieponoszeniu kosztów CO2. "Za zakrętem jest nowa polityka klimatyczna UE. Ona jest wprawdzie brutalnym elementem polityki gospodarczej Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii, ale my jesteśmy tutaj trend takerem (...) i musimy się podporządkować silniejszym. Jak wskazał, kończą się też środki unijne.

"Ani Polska nie jest w ruinie, ani Polska nie jest w rozkwicie" - ocenił. Według niego jesteśmy gdzieś po środku między takimi krajami, jak Ukraina z jednej strony, a Korea Południowa czy Tajwan z drugiej.

Morawiecki: Zabrakło nam wyobraźni i odwagi ws. prywatyzacji

Zabrakło nam wyobraźni i odwagi w sprawie prywatyzacji - mówił w piątek w Warszawie wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Przypomniał, że co roku z Polski wypływa blisko 90 mld zł, m.in. z powodu dywidend.

Wicepremier, mówiąc o prywatyzacji w Polsce, powiedział, że "apologeci III Rzeczpospolitej" twierdzili, że tamte przedsiębiorstwa były nieefektywne.

"Jak patrzę na szereg przedsiębiorstw, które jakimś cudem przetrwały, wiele championów, które świetnie sobie radzą na forum międzynarodowym, jak toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych, jak PKO BP, czy PZU, czy KGHM do nie dawna, czy firmy energetyczne, firmy z sektora paliwowego, one przeczą tej tezie. One pokazuję, że można było wtedy inaczej, że zabrakło nam odwagi, że zabrakło nam wyobraźni" - powiedział Morawiecki.

"Jesteśmy w sytuacji takiej, że ponad połowa przemysłu wytwórczego jest w rękach podmiotów zagranicznych, (...) szereg sektorów takich jak cementowy, hutniczy, nieruchomości komercyjnych - 90 do 99 proc. jest w rękach zagranicznych" - mówił wicepremier.

Zaznaczył, że w związku z tym musimy płacić odsetki od kapitału, dywidendy. Dodał, że "blisko 90 mld (zł) co roku wypływa z Polski". "To prawie dwukrotność deficytu budżetowego, czyli gigantyczna suma - dodał.

"Święte prawo własności będzie powodowało, że jeszcze 20, 50 lat będziemy odkręcali ten trend, przy dobrych wiatrach, poprzez repatriacje i ekspansję naszego kapitału, poprzez eksport" - podkreślił Morawiecki.

"Jesteśmy w miejscu, w jakim jesteśmy i oczywiście czasu nie cofniemy. Ale stąd w naszych planach rozwoju tak dużą wagę przykładamy nie tyko do tworzenia (...) championów polskich w skali międzynarodowej, ale przede wszystkim do tworzenia podmiotów polskich czy działających w Polsce, które tutaj będą miały swoje centra badań i rozwoju" - dodał.

Morawiecki tłumaczył, że nowe transakcje - z Daimlerem, Fiatem, Volkswagenem czy LG - są konstruowane w taki sposób, żeby centra badawcze i rozwojowe tych firm "były na długie lata do przodu". "Jednocześnie też konstruujemy klastry po to, żeby nasi przedsiębiorcy mogli się uczyć od tych lepszych" - wskazał.

Wicepremier powiedział, że Polska jest "krajem sukcesu, w zależności od punktu odniesienia". "Jeżeli za punkt odniesienia weźmiemy Ukrainę, to oczywiście jesteśmy krajem sukcesu. Ukraina była jeszcze bardziej spenetrowana przez Związek Sowiecki; tam agentura do dzisiaj ma oczywiście za zadanie nie dopuścić do stabilizacji. My oczywiście do takiego stanu nie doprowadziliśmy naszego kraju" - dodał Morawiecki.

Wicepremier: Wdrożenie jednolitego podatku jest realne w 2018 r.

Wdrożenie jednolitego podatku jest realne w 2018 r. - powiedział dziennikarzom wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

"Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jednolitym podatku. W kolejnych tygodniach koncepcje będą doszlifowywane" - powiedział Morawiecki.

"Jeśli będą jakiekolwiek podwyżki, to nie będą dotkliwe" - dodał.

"Polska będzie przestrzegać 3-proc. deficytu"

Polska będzie przestrzegać próg 3-proc. deficytu do PKB określony w traktacie z Maastricht, ale warto zastanowić się czy Unia Europejska nie powinna tego kryterium zmodyfikować - powiedział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

"To, co ja bym chciał nieśmiało położyć, jako pewnego rodzaju propozycję dla całej UE, to żebyśmy się zastanowili czy przypadkiem część polityki fiskalnej, odpowiedzialnej za wydatki na politykę obronną w tych niespokojnych czasach, nie powinna być wyjęta poza nawias 3-proc. kryterium z Maastricht" - powiedział Morawiecki podczas piątkowego wystąpienia w Akademii Koźmińskiego.

"Jak to się ma do polityki gospodarczej Polski w przyszłości? Nie będziemy w awangardzie oczywiście. Chcemy się trzymać tego deficytu, 3-proc. progu, ale Europa powinna to przemyśleć" - dodał.

Morawiecki powiedział, że warto się zastanowić nad nowymi mechanizmami ograniczającymi wydatki.

"Polska oczywiście może inspirować (zmiany - PAP), ale będzie się starała trzymać tych reguł, które są określone na poziomie Unii Europejskiej" - powiedział.

Morawiecki: Nie można prowadzić polityki gospodarczej bez polityki społecznej

Staramy się prowadzić aktywną politykę wobec Unii Europejskiej - powiedział w piątek wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Według niego nie można prowadzić polityki gospodarczej bez polityki społecznej.

Wicepremier Morawiecki uczestniczy w konferencji "Jaka przyszłość dla polskiej gospodarki?" z udziałem byłych wicepremierów odpowiedzialnych za politykę gospodarczą. Konferencja odbywa się w Akademii Leona Koźmińskiego.

"Staramy się prowadzić aktywną politykę wobec UE, broniąc w szczególności naszych interesów na tych odcinkach, gdzie możemy osiągnąć pewne nowe przewagi konkurencyjne i gdzie już mamy jakieś przewagi operatywne" - powiedział Morawiecki.

Wskazał na potrzebę wspierania rozwoju w tych branżach, które określono w strategii rozwoju jako branże przyszłości. "Kierując się (...) logiką tych najlepszych, jak np. Korea, staramy się zbudować przestrzeń do rozwoju dla firm innowacyjnych lub takich, które na krzywej uczenia się, ekspansji zagranicznej mogą odnosić jak największe sukcesy" - powiedział Morawiecki.

W ocenie szefa resortu rozwoju i finansów nie ma prowadzenia polityki gospodarczej bez polityki społecznej. "Nie można prowadzić polityki gospodarczej wbrew społeczeństwu, albo nie uwzględniając interesów tych najszerszych warstw społecznych" - podkreślił wicepremier.

Jak dodał, to zmiana wymagająca wielu lat. "Ja nie twierdzę, że to się uda zrobić w ciągu paru lat. Ale to jest jeden z kluczowych elementów naszych działań. Większy komponent solidarności społecznej, większy komponent solidarności społecznej również w podatkach" - mówił. "Patrzymy na tą solidarność społeczną nie wyłącznie hasłowo, ale na coś, co jest elementem niezwykle ważnym w polityce gospodarczej" - powiedział.

mmu/ amac/ pad/ itm/ aop/ nik/ woj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (69)

dodaj komentarz
~Markus
Straszni Ci przedsiębiorcy! Prawo Zamówień Publicznych do d.... zmusiło ich do realizacji kontraktów za 50% ich realnej wartości i od zerowych zysków zrobiono im łaskę i obniżono podatek:-). A ludzie nie chcą oszczędzać tylko kupują telewizory. :-) Oszczędzać mieli z płac, które są o grosze wyższe niż w Rumunii i Bułgarii. Państwo Straszni Ci przedsiębiorcy! Prawo Zamówień Publicznych do d.... zmusiło ich do realizacji kontraktów za 50% ich realnej wartości i od zerowych zysków zrobiono im łaskę i obniżono podatek:-). A ludzie nie chcą oszczędzać tylko kupują telewizory. :-) Oszczędzać mieli z płac, które są o grosze wyższe niż w Rumunii i Bułgarii. Państwo postanowiło wprowadzić im jeszcze podatek Belki! Inwestujecie i oszczędzajcie!!!:-)
~Janekk
Az dziw bierze, ze przez ostatnie 8 lat dzialalnosci Vincenta - dzisiejsi krytycy Morawieckiego tak cicho siedzieli - to swiadczy o ich glupocie, albo kompletnym zaklamaniu !


Pozdrawiam Zbyszka1 i jego kolegow po fachu
~abc
Nie siedzieli cicho, tylko zbuntowali się przeciwko władzy: ponad 2,5 mln wysłało deklarację o pozostaniu w OFE. A następnie zagłosowali na Dudę lub zostali w domach...
~Andy
taaa, a was bedzie charakteryzowac dlugoterminosc. Morawiecki, za najdalej 2 lata prezes zarzadzi pakowanie zabawek, wiec wszyscy musza sie napchac I ustawic na cale zycie. To,z e ty masz juz kieszenie napchane po przygodzie z BZ WBK to nie znaczy, ze wszyscy z ktorymi pracujesz tak maja.
W KGHM juz sie widac zaczelo...
~acha
PZU? Owszem PZU radziło sobie świetnie dopóki Dojna Zmiana nie dorwała się do koryta.
~BartoszW
Przecież prywatyzacja "narodowa" była na Ukrainie i Rosji więc nie wiem czy to źle, że nie wybraliśmy tamtej drogi.
~investor
30 lat temu czekało się cały dzień na banany. Dzisiaj? Banany są i prawie każdemu stać ich kupić. Czyli jest lepiej. Mogło być jeszcze lepiej ale to jest wygoda patrzenie w przeszłości i proste teorie.
~BartoszW
Pokazał koszty (90 mld) a nic nie mówi o przychodach więc analiza nieprofesjonalna. Bo może te 90 mld odpływu generuje 110 mld dopływu pieniędzy do Polski?
~miro
czytaj ze zrozumieniem, 90 mld to wyłudzenia VAT plus unikanie płacenia podatku CIT, piszesz głupoty a 4 małpoludy dały ci plusa
~bkb2
Mamy szczęście że teraz w PL jest tyle przyjezdnych Ukraińców którzy zgadzają się na pracę za niskie pensje, choć to nie potrwa wiecznie kiedy zniosą im wizy i ruszą na zachód. Mamy szczęście, na które sami zapracowaliśmy że jesteśmy w sojuszach EU i N-O... W przeciwnym razie nie byłoby żadnego rozwoju gospodarczego i żadnego wzrostu.Mamy szczęście że teraz w PL jest tyle przyjezdnych Ukraińców którzy zgadzają się na pracę za niskie pensje, choć to nie potrwa wiecznie kiedy zniosą im wizy i ruszą na zachód. Mamy szczęście, na które sami zapracowaliśmy że jesteśmy w sojuszach EU i N-O... W przeciwnym razie nie byłoby żadnego rozwoju gospodarczego i żadnego wzrostu....Morawiecki wskazując na to że 90 mld PLN, wypływa za granicę zaczyna zdradzać strach czy uda mu się spiąć te wszystkie reformy i czy starczy na to pieniędzy... Musi utrzymać się wzrost gospodarczy i muszą wzrosnąć wpływy do budżetu.... Musimy jako Polska też wytrzymać nacisk Rosji na Europę Środkową i mieć jeszcze dodatkowo siłę przyciągać i kotwiczyć w niej Białoruś i Ukrainę...To są wszystko bardzo trudne sprawy bo Zachód Europy będzie nam ciągle wrzucał pod nogi przeszkody abyśmy zbyt mocno się nie rozwinęli bo zagrażamy tym samym sojuszowi wielowiekowemu Rosji i Niemiec.....Przyszłość i rozwój Chin pokaże czy uda się odwrócić w Europie siły od czasu odkryć geograficznych i hegemonii Anglii i mocarstw morskich jakie spowodowały zanik jedwabnego szlaku i upadek Rzeczpospolitej....

Powiązane: Rząd Beaty Szydło

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki