Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

2007-02-08 14:47 Źródło: Noble Bank

Moda na apartamenty


Deweloperzy wykorzystują słowo „apartament” gdzie tylko mogą. Określenie to powoli powszednieje, bo zamkniętych i chronionych osiedli przybywa jak grzybów po deszczu.

Rynek luksusowych nieruchomości mieszkaniowych w Polsce nie jest jeszcze tak dobrze rozwinięty, jak można sądzić, przeglądając ogłoszenia z rynku pierwotnego. Duży metraż, ogród na dachu czy dogodna lokalizacja nie zawsze idą w parze ze standardem wykończenia i jakością materiałów. Nie jest łatwo sprawić, aby inwestycja stała się prestiżowa. Tam, gdzie ceny mają być z założenia niebotycznie wysokie – rzędu 10-20 tys. złotych za m. kw. – klientom trzeba zaproponować coś niezwykłego. Na liście niezbędnych atrybutów dobrego apartamentowca znajdziemy więc klimatyzowane wnętrza, baseny, sauny oraz penthouse’y. Niedługo zapewne nie zdziwi nikogo także lądowisko dla helikopterów na dachu budynku.

Nadchodzi moda na lofty

Oprócz apartamentów, w kontekście drogich i niszowych inwestycji mieszkaniowych, dużo się ostatnio mówi o loftach. Wszystko wskazuje na to, że i do Polski przyszła moda na przekształcanie magazynów i starych hal w ekskluzywne apartamenty. Na Zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych już od lat powstają całe dzielnice zdominowane przez lofty – zaczyna brakować już miejsc, które można tam zagospodarować. Przędzalnia, browar, stocznia lub stara łaźnia – wiele osób chciałoby zamieszkać w miejscach z klimatem i duszą (oczywiście po wcześniejszym dostosowaniu do dzisiejszych standardów mieszkaniowych). Lofty tworzą niepowtarzalne możliwości aranżacji wnętrz, adaptacji na galerie, kluby, pracownie artystyczne. W pierwszej kolejności w takich miejscach kupować chcą ludzie bogaci, często związani z show-biznesem. Jednak nie zawsze naszą rodzimą bohemę artystyczną stać na zakup tak drogich lokali. Za to, podobnie jak w wypadku apartamentów, lofty kupują inwestorzy. Czy jest to dobra lokata kapitału?

Ekskluzywne mieszkania dla inwestujących

Na wielu niedawno oddanych do użytku osiedlach tzw. apartamenty (czyli po prostu mieszkania o dużych metrażach) zazwyczaj świecą pustkami – na rynku jest już ich za dużo. Przeciętny klient nie dysponuje pieniędzmi na zakup tak dużych mieszkań, natomiast ludzie zamożni preferują wyjątkowe, luksusowe apartamenty w prestiżowych inwestycjach, nawet jeśli cena wydaje się być nieproporcjonalnie wysoka. Istnieje grupa nabywców, która za możliwość zamieszkania w miejscu niepowtarzalnym – ze świetnym widokiem na starówkę, olbrzymim tarasem ponad zgiełkiem miasta, a jednocześnie w samym jego sercu – jest w stanie zapłacić każdą cenę. Dopóki podaż takich apartamentów jest ograniczona, dopóty ich ceny będą wciąż rosły. A ponieważ społeczeństwo staje się coraz bardziej zamożne, przybywa ludzi chętnych do kupna drogich mieszkań. Podobna sytuacja ma miejsce w wypadku loftów. Oprócz zakupu starej fabryki lub innego budynku do przekształcenia, deweloper ponosi bardzo duże koszty związane z remontem. Dostosowanie budynku przemysłowego do celów mieszkaniowych jest trudne i kosztowne, co oczywiście odbija się na cenie lokali – często po prostu taniej byłoby wybudować nowy budynek, ale przecież w wypadku loftów chodzi o zachowanie klimatu. Osób chętnych na zakup ekskluzywnych mieszkań jest dużo. Nowych inwestycji, których aktualnie brakuje, będzie przybywać, chociaż jeszcze długo nie zaspokoją one rosnącego popytu. Dlatego lofty, podobnie jak apartamenty, są uważane za znakomitą lokatę kapitału. Zarówno zakup apartamentu, jak i loftu pod kątem inwestycyjnym jest opłacalny. Rynek nieruchomości luksusowych jest na razie w fazie rozwoju, a zapotrzebowanie na takie lokale wciąż rośnie. Nie można jednak liczyć na szybkie i łatwe zyski, jak ma to miejsce w wypadku zwykłych, niedużych mieszkań. Ekskluzywne nieruchomości są dużo mniej płynne i wymagają większych nakładów na remont oraz utrzymanie. Przymierzając się do kupna tak kosztownych mieszkań, należy zwrócić szczególną uwagę na lokalizację i upewnić się, że wybrane miejsce nie stanie się po prostu kolejnym blokiem z dużymi mieszkaniami. Gdy już takie znajdziemy i uda się je kupić – możemy oczekiwać dużych zysków.■

WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA POZNAŃ I ŁÓDŹ

Ostatnie rekordowe wzrosty cen nieruchomości w dużych miastach to sytuacja rzadko spotykana na rynku, uznawanym powszechnie za jeden z najbardziej stabilnych. Tymczasem gorączkę mieszkaniową podgrzewają jeszcze zapowiedzi zmian podatkowych oraz raporty na temat ilości terenów objętych planami zagospodarowania przestrzennego. Ciągły niedobór mieszkań na rynku pierwotnym sprawia, że popyt przesuwa się na rynek wtórny. Tam jednak również podaż jeszcze długo nie zaspokoi zapotrzebowania. Z tego powodu dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie zbywca wystawia mieszkanie na sprzedaż z ceną minimalną, a następnie zaprasza chętnych i organizuje swoistą licytację. Coraz większą cześć kupujących stanowią młodzi ludzie z wyżu demograficznego lat 80., którzy teraz zakładają rodziny. Jeśli tylko posiadają zdolność kredytową, wolą się zadłużyć i kupić własne „M”, niż dalej wynajmować bez żadnej długoterminowej korzyści. Aż wierzyć się nie chce, że jeszcze 2 lata temu na warszawskich Kabatach można było kupić mieszkanie za 4 tys. złotych za mkw., a na Mokotowie za 5 tys. złotych. Niestety, nie ma co się łudzić i liczyć na kolejne tak duże wzrosty – przy obecnych cenach 100-procentowy zysk w 2 lata na stołecznym rynku nieruchomości nie jest już możliwy. Na podstawie historycznego przebiegu cen w innych krajach europejskich, również tych bardzo nam bliskich jak Czechy czy Węgry, można przewidywać, że jeszcze przez najbliższe 5 lat ceny nieruchomości mogą wzrastać rocznie średnio o 10 proc. Oczywiście wzrosty nie będą równomierne i prawdopodobnie tak jak dotychczas, ceny mniej atrakcyjnych dzielnic będą nadrabiać straty do tych „lepszych”. Na tle całego kraju Warszawa może się okazać w najbliższym czasie oazą spokoju. To, co działo się w tym roku w Krakowie czy we Wrocławiu, gdzie ceny wzrosły o ok. 20-40 proc., w przyszłym roku czeka m.in. Poznań i Łódź. Powoli inwestorzy dostrzegają także perełki wśród mniejszych miast.

Paweł Urban
Doradca ds. Nieruchomości
Noble Bank





Komentarze do artykułu
Moda na apartamenty Autor: ~minona   2008-08-07 10:29
Polska kuleje jesli chodzi o apartamenty, moze zmieni ta sytuacje nowa krew ze stanow lub uk. Jedna z wiekszych firm na rynku usa ma zamiar zainwestowac w Polsce w ekskluzywne nieruchomosci, jaka firm (..)