REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mirosław Gronicki: Rząd ukrywa gorsze dane o gospodarce

2009-05-08 06:05
publikacja
2009-05-08 06:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Rozmowa z Mirosławem Gronickim, , byłym ministrem finansów, o prawdziwym stanie polskiej gospodarki.
Jak to jest być największym pesymistą wśród ekonomistów? Zapowiada Pan, że nasza gospodarka skurczy się w tym roku o 2 proc. Pana koledzy twierdzą, że to czarnowidztwo.
Ja po prostu czytam liczby. Jeśli patrzę na dane GUS, z których wynika, że spada nam eksport, inwestycje bezpośrednie i produkcja przemysłowa, to wnioskuję, że nie możemy mieć w tym roku wzrostu gospodarczego. Tylko niższe wpływy z inwestycji bezpośrednich mogą nas kosztować w tym roku 2 proc. PKB. A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Spadają inwestycje mieszkaniowe i nie widać, by banki odblokowały kredyty dla firm. Wszystko to ma ogromny wpływ na wzrost gospodarczy. Gdy w ostatnim kwartale 2008 r. rozwijaliśmy się w 3-procentowym tempie, a wtedy kryzys dopiero się zaczynał, to w całym 2009 r. trudno oczekiwać wzrostu PKB.

Rozumiem, że jest Pan zwolennikiem tezy Kennetha Rogoffa, byłego głównego ekonomisty Międzynarodowego Funduszu Walutowego, że globalna recesja potrwa bardzo długo.
Tak uważam. A Polska jest w o tyle złej sytuacji, że poza niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi pojawiły się też rysy wewnątrz. Firmy zaczęły ograniczać inwestycje, ścięły niektóre usługi. Spadły nawet obroty sieci komórkowych. Myślę, że ratować nas może jedynie konsumpcja wewnętrzna. Paradoksalnie Polacy będą mieć trochę pieniędzy z bieżących oszczędności, bo z obawy przed utratą pracy zachowają pieniądze na czarną godzinę. To może nakręcić gospodarkę.

A pieniądze z Unii? Rząd Tuska rzuca wszystkie siły na wyciśnięcie z Brukseli każdego grosza.
To za mało, by zapobiec spowolnieniu. Hamowanie inwestycji jest silniejsze niż strumień pieniędzy, który ma napłynąć z Unii. Żeby gospodarka na dobre się rozkręciła, musi nastąpić jakiś impuls. Na przykład odkręcenie kurka z kredytami czy poprawa stanu finansów publicznych. A takiego impulsu raczej nie będzie.
Nie dalej jak wczoraj oglądałem szefa gabinetu premiera Sławomira Nowaka, który twierdził, że z budżetem jest wszystko w porządku, choć po czterech miesiącach mieliśmy 16-miliardową dziurę budżetową, a plan rządu zakłada roczny deficyt na poziomie 18,2 mld zł. Nikt mi więc nie wmówi, że finanse publiczne są w doskonałym stanie. A to jest też jeden z wyznaczników stanu naszej gospodarki.

Może jednak dobrze, że rząd nie chce straszyć obywateli. Mógłby doprowadzić do zmniejszenia popytu.
Niestety, zauważam, że rząd dawkuje złe informacje i czasem fałszuje rzeczywistość. Tak było choćby z realizacją budżetu za 2008 r., gdy dopiero po kilku miesiącach okazało się, że resorty mają jakieś zobowiązania, nie dostały jakichś pieniędzy. Ostatnio rząd wykazał się niefrasobliwością, gdy przedstawił Komisji Europejskiej nieprawdziwą prognozę dotyczącą deficytu finansów publicznych za ubiegły rok. Miało być 2,7 proc., a okazało się, że jest 3,9 proc. Po co ukrywać gorsze dane? Przecież kłamstwo i tak w końcu wypłynie.

To co by Pan robił na miejscu premiera i ministra finansów?
Mówiłbym całą prawdę i nie oczekiwałbym cudów, że nagle w drugiej połowie roku gospodarka wystrzeli i będziemy mieli wielką hossę. Ta taktyka mówienia półprawd zaczyna się zresztą powoli wypalać. Związki zawodowe już zaczynają się buntować, czują, że z gospodarką dzieje się coś niedobrego. Bo rząd nie może zaklinać rzeczywistości, skoro dochody budżetu nie wzrastają i nie ma szans, by wzrosły w drugiej połowie roku.

Ktoś Panu powiedział, że jest pesymistą na zlecenie? Współpracował Pan z bankiem Goldman Sachs, który przyznał się, że grał na osłabienie złotego.
Goldman nie płacił mi za złe prognozy, tylko za prognozy wiarygodne. Ale od dawna z nim nie współpracuję- mam firmę konsultingową i wielu innych klientów.
A czy ktoś mi coś takiego powiedział? Czasem dostaję nieprzyjemne mejle.

/ Polska
Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~kryzys

Autor: ~alfred miodowicz [83.25.158.*], 2009-05-08 11:14
Za czasów PZPR takich warchołów i wichrzycieli jak Gronicki zamykało się w ustronnym miejscu. Ech, ta demokracja....





Robiono tak za czasu KOmuny z POlitycznymi a dla kasiory nie mordowano;

A teraz sie obywateli w imieniu prawa ,aresztuje,

Autor: ~alfred miodowicz [83.25.158.*], 2009-05-08 11:14
Za czasów PZPR takich warchołów i wichrzycieli jak Gronicki zamykało się w ustronnym miejscu. Ech, ta demokracja....





Robiono tak za czasu KOmuny z POlitycznymi a dla kasiory nie mordowano;

A teraz sie obywateli w imieniu prawa ,aresztuje, morduje dla kasiory ,a pozniej latami tuszuje do tego stopnia ze trzeba POwolywac komisje sledcze ktore na wizji bawia sie w podchody proceduralne,----- czyli malpi gaj;;;;;;;
~alfred miodowicz
Za czasów PZPR takich warchołów i wichrzycieli jak Gronicki zamykało się w ustronnym miejscu. Ech, ta demokracja....
~KRYZYS-Ramzes
do wyborów prezydenckich. Dlatego dopóki się da będą opowiadali jak jest super i wspaniale, ukrywali niekorzystne dane makro ekonomiczne, bagatelizowali sygnały. Celem jest stołek prezydenta dla Donia i to za wszelką cenę w myśl słusznej zasady "po nas choćby potop". Trzeba zachować wysoki wynik w sondażach a by temu zadaniu do wyborów prezydenckich. Dlatego dopóki się da będą opowiadali jak jest super i wspaniale, ukrywali niekorzystne dane makro ekonomiczne, bagatelizowali sygnały. Celem jest stołek prezydenta dla Donia i to za wszelką cenę w myśl słusznej zasady "po nas choćby potop". Trzeba zachować wysoki wynik w sondażach a by temu zadaniu sprostać nie można opowiadać że jest źle i trzeba natychmiast podjąć bolesne (zwłaszcza dla swojego elektoratu) przeciw działania.

Ta ekipa działa dokładnie jak w skali lokalnej w W-wie działała ekipa L. Kaczyńskiego z tą różnicą że w sytuacja finansowa miasta za czasów rządów L. Kaczyńskiego była bardzo dobra. Miasto rozpaczliwie potrzebowało inwestycji w infrastrukturę drogową, edukacyjna itp. a nie robiono absolutnie nic aby przy okazji tych inwestycji nie wyskoczył jakiś "Piskorski": i nie pogrążył szans L.K w wyborach na prezydenta kraju). To samo robi nasz kochany premier z tym ze teraz sytuacja jest groźna bo nie wystarcza tylko trwać na stołku ale trzeba działać. Co prawda wszystko wskazuje na to że mizeria kadr PSL-PO jest tak porażająca że przebija jeszcze niekompetencje ekipy PIS. Dlatego nawet gdyby nie zważając na cel nadrzędny jakim jest dopełznięcie do wyborów i elekcja swojego lidera ktoś z rządu chciał coś zrobić pożytecznego dla przeciwdziałania kryzysowi to po prostu nie wie jak i nie zrobi nic poza kolejnym PR-em w podległych sobie mediach.

Wszystko wskazuje na to że pan Gronicki jest jeszcze zbyt optymistyczny. Wystarczy góra 6 miesięcy i jego prognzozy zweryfikuje zycie.
~AndrewNew
Powiesić defetystów.
Tak działała propaganda sukcesu za PZPR i było dobrze więc
i teraz za (PZ)PO też tak powinno być. Trzeba korzystać z
dobrych sprawdzonych wzorów !
~Keks
Macie rację chłopcy. Wichrzycieli pozamykać! Najlepiej nazwać ich warchołami - pamiętacie? - pamiętamy. Wznowić druk Trybuny Ludu! Jak najprędzej.
~kryzys

Autor: ~Olek [195.170.188.*], 2009-05-08 08:30
Za taką wypowiedz Gronicki powininen stracic pracę z wilczym biletem
A jeszcze lepszy sposób to dopaść go na ulicy i porządnie sprać.
Kiedy ten Tusk przestanie byc taki łagodny z wichrzycielami trzeba ostro postępować




Marzy Ci sie Komuna , i bandyctwo

Autor: ~Olek [195.170.188.*], 2009-05-08 08:30
Za taką wypowiedz Gronicki powininen stracic pracę z wilczym biletem
A jeszcze lepszy sposób to dopaść go na ulicy i porządnie sprać.
Kiedy ten Tusk przestanie byc taki łagodny z wichrzycielami trzeba ostro postępować




Marzy Ci sie Komuna , i bandyctwo na ulicach;
Gdyby doszlo przypatkiem do PObicia tego faceta na ulicy to ty POwinienes isc siedziec
za <SPRAWSTWO<
~Olek
Za taką wypowiedz Gronicki powininen stracic pracę z wilczym biletem
A jeszcze lepszy sposób to dopaść go na ulicy i porządnie sprać.
Kiedy ten Tusk przestanie byc taki łagodny z wichrzycielami trzeba ostro postępować

~TOMASZ
A tobie za taki wpis naplulbym w twarz lobuzie.
~jnn
do .......olek a ja myslalem ze takie matoly jak ty to wyginely razem z komuna ,a tu jednak zyja i maja sie dobrze ,co za pech.........................
~muti13
to jest następny z cudów DONKA,a nazywa się KŁAMSTWO.Ale niestety społeczeństwo ma takich rządzących na jakich zasługuje

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki