2005-03-08 07:43 Źródło: POLSKA Dziennik Bałtycki
Miliony euro dla turystyki: Blue Planet inwestuje w Polsce
Luksusowy hotel, pensjonaty, lotnisko w obrębie dwóch sąsiednich gmin - to
brzmi prawie jak bajka. Jednakże tak rozległe plany mogą być zrealizowane
w gminie Chojnice, kosztem 100 milionów euro. Jeśli plany się ziszczą,
powstanie od 400 do 600 miejsc pracy w turystyce. Inwestorem, który
deklaruje takie zaangażowanie jest Blue Planet, holding
niemiecko-szwajcarsko-holenderski. Firma ta realizowała już poważne
inwestycje turystyczne w Holandii i Dubaju, sercu Zjednoczonych Emiratów
Arabskich. Teraz pora na Polskę. Pierwszy krok już uczyniono. Był to
przetarg na sprzedaż nieczynnego lotniska wojskowego w gminach Konarzyny i
Przechlewo.
- W imieniu Blue Planet wystąpiła polska firma - wyjaśnia Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice. - Gdyby holding zgłosił się do przetargu osobiście, to musiałby mieć zgodę MSWiA oraz z resortu rolnictwa. Najważniejsze jednak, że rozstrzygnięcie przetargu jest po mojej myśli i lotnisko ponownie ożyje. Tyle, że teraz nie będą tam lądować myśliwce F-16, lecz turystyczne awionetki i samoloty sportowe. Kolejne plany holdingu można nazwać bardziej "przyziemnymi", a raczej przywodnymi.
- Zgodnie z nazwą, właściciele holdingu inwestują nad wodami. - tłumaczy wójt. - Blue, czyli z angielska błękit kojarzy się z wodą. Dlatego szukają miejsca w Charzykowach. W tej miejscowości miałby powstać pięciogwiazdkowy hotel z basenem. Kilka kilometrów na północ w miejscowości Bachorze jest kolejne miejsce, tym razem na nowoczesną wioskę żeglarską. W północnej części gminy, w Swornegaciach holding ma chrapkę na kolejny obszar, na którym ma powstać ośrodek turystyczny.
Gospodarz ziemi chojnickiej od kilku miesięcy kontaktuje się z zachodnioeuropejskimi inwestorami. Jego zdaniem, na Kaszubach brakuje wciąż oferty turystycznej dla bogatych turystów. Realizacja planów Blue Planet byłaby wypełnieniem tej luki. Rozmowy z Blue Planet toczą się od jesieni. Na koniec rodzynek - do tych poważnych inwestycji może dołączyć pole golfowe. W jego urządzeniu chcą pomóc partnerzy z Niemiec. Upatrzyli sobie miejsce w Ostrowitem, 10 kilometrów na południe od Chojnic. Wiosną chcą już zbadać glebę.
Dziennik Bałtycki
Radosław Osiński
- W imieniu Blue Planet wystąpiła polska firma - wyjaśnia Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice. - Gdyby holding zgłosił się do przetargu osobiście, to musiałby mieć zgodę MSWiA oraz z resortu rolnictwa. Najważniejsze jednak, że rozstrzygnięcie przetargu jest po mojej myśli i lotnisko ponownie ożyje. Tyle, że teraz nie będą tam lądować myśliwce F-16, lecz turystyczne awionetki i samoloty sportowe. Kolejne plany holdingu można nazwać bardziej "przyziemnymi", a raczej przywodnymi.
- Zgodnie z nazwą, właściciele holdingu inwestują nad wodami. - tłumaczy wójt. - Blue, czyli z angielska błękit kojarzy się z wodą. Dlatego szukają miejsca w Charzykowach. W tej miejscowości miałby powstać pięciogwiazdkowy hotel z basenem. Kilka kilometrów na północ w miejscowości Bachorze jest kolejne miejsce, tym razem na nowoczesną wioskę żeglarską. W północnej części gminy, w Swornegaciach holding ma chrapkę na kolejny obszar, na którym ma powstać ośrodek turystyczny.
Gospodarz ziemi chojnickiej od kilku miesięcy kontaktuje się z zachodnioeuropejskimi inwestorami. Jego zdaniem, na Kaszubach brakuje wciąż oferty turystycznej dla bogatych turystów. Realizacja planów Blue Planet byłaby wypełnieniem tej luki. Rozmowy z Blue Planet toczą się od jesieni. Na koniec rodzynek - do tych poważnych inwestycji może dołączyć pole golfowe. W jego urządzeniu chcą pomóc partnerzy z Niemiec. Upatrzyli sobie miejsce w Ostrowitem, 10 kilometrów na południe od Chojnic. Wiosną chcą już zbadać glebę.
Dziennik Bałtycki
Radosław Osiński







Dodaj komentarz