2009-02-15 15:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Michał Kamiński: Problemy wokół Andrzeja Czumy są sprawą premiera
Prezydent Lech Kaczyński zwraca uwagę na to, że potrzebna jest rekonstrukcja rządu. W wywiadzie dla dziennika "Rzeczpospolita" Lech Kaczyński mówi, że konieczne są zmiany w rzędzie.
Jak tłumaczy minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński, Lech Kaczyński wskazuje na słabości gabinetu Donalda Tuska. Jednocześnie Kamiński przypomina, że problemy wokół ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy są sprawą premiera Donalda Tuska. Rolą prezydenta jest jednak wskazywanie na - jego zdaniem widziane gołym okiem - slabości rządu.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński uważa, że nominacja Andrzeja Czumy była określana jako "wizerunkowa", stąd obecny problem z dymisją ministra sprawiedliwości. Polityk PiS podkreślił, że szczerze życzył Czumie sukcesu, ale sytuacja wyraźnie przerosła szefa resortu sprawiedliwości.
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński z SLD uważa z kolei, że pojawił się problem z wiarygodnością premiera Donalda Tuska i stawianych przez niego tez o standardach, jakie powinny obowiązywać w polityce. Dziś wydaje się, że premier nie chce trzymać tych samych standardów wobec Czumy, jakie trzymał wobec ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego czy wcześniej wobec Zyty Gilowskiej - wyjaśnił przedstawiciel lewicy. Zapewnił jednak, że SLD nie będzie składać wniosku o odwołanie szefa resortu sprawiedliwości, jest to bowiem kwestia wiarygodności Donalda Tuska i zgodności jego słów z czynami.
W piątek premier Donald Tusk powiedział, że Andrzej Czuma pozostaje ministrem sprawiedliwości. Dodał, że nie ma wątpliwości co do przyzwoitości i kwalifikacji moralnych ministra. Zapewnił, że do tej pory szef resortu sprawiedliwości nie złamał zasad moralnych, a jeśli je złamie, szybko podejmie stosowną decyzję.
Tygodnik "Polityka" napisał, że Czuma ma długi wobec amerykańskich banków i osób prywatnych. Minister przyznał, że w czasie pobytu w USA miał długi, ale twierdzi, że już je spłacił.
Jak tłumaczy minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński, Lech Kaczyński wskazuje na słabości gabinetu Donalda Tuska. Jednocześnie Kamiński przypomina, że problemy wokół ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy są sprawą premiera Donalda Tuska. Rolą prezydenta jest jednak wskazywanie na - jego zdaniem widziane gołym okiem - slabości rządu.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński uważa, że nominacja Andrzeja Czumy była określana jako "wizerunkowa", stąd obecny problem z dymisją ministra sprawiedliwości. Polityk PiS podkreślił, że szczerze życzył Czumie sukcesu, ale sytuacja wyraźnie przerosła szefa resortu sprawiedliwości.
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński z SLD uważa z kolei, że pojawił się problem z wiarygodnością premiera Donalda Tuska i stawianych przez niego tez o standardach, jakie powinny obowiązywać w polityce. Dziś wydaje się, że premier nie chce trzymać tych samych standardów wobec Czumy, jakie trzymał wobec ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego czy wcześniej wobec Zyty Gilowskiej - wyjaśnił przedstawiciel lewicy. Zapewnił jednak, że SLD nie będzie składać wniosku o odwołanie szefa resortu sprawiedliwości, jest to bowiem kwestia wiarygodności Donalda Tuska i zgodności jego słów z czynami.
W piątek premier Donald Tusk powiedział, że Andrzej Czuma pozostaje ministrem sprawiedliwości. Dodał, że nie ma wątpliwości co do przyzwoitości i kwalifikacji moralnych ministra. Zapewnił, że do tej pory szef resortu sprawiedliwości nie złamał zasad moralnych, a jeśli je złamie, szybko podejmie stosowną decyzję.
Tygodnik "Polityka" napisał, że Czuma ma długi wobec amerykańskich banków i osób prywatnych. Minister przyznał, że w czasie pobytu w USA miał długi, ale twierdzi, że już je spłacił.








Dodaj komentarz