Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2010-06-01 06:01 Źródło: Szymon Matuszyński - Bankier.pl

Szymon Matuszyński - Bankier.pl

Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy?


Form i sposobów odkładania pieniędzy dla naszych pociech jest wiele. Wszystko zależy od tego, na co rodzice lub dziadkowie mogą sobie pozwolić i co chcą poprzez odkładanie pieniędzy osiągnąć.

Podstawowym pytaniem, które powinni zadać sobie "sponsorzy" takiego przedsięwzięcia, jest to, czy chcą zbierać pieniądze, czy raczej myślą o zabezpieczeniu przyszłości swojego podopiecznego. To dwa różne zagadnienia, a co za tym idzie, zastosowanie mają diametralnie różne produkty i rozwiązania finansowe.

Zabezpieczać, a raczej ubezpieczać się, powinni przede wszystkim rodzice. Dziecku czy wnukowi ubezpieczenie, w zasadzie do osiągnięcia pełnoletności, nie jest potrzebne. Zupełnie inaczej jest w przypadku inwestowania pieniędzy na poczet przyszłych potrzeb naszego potomka.

Jeśli za cel postawimy sobie uzbieranie przez na przykład 20 lat sumy wystarczającej na zakup jednopokojowego mieszkania, to nie oczekujmy, że zostanie on zrealizowany poprzez odkładanie po 100 zł miesięcznie. Jednak z drugiej strony, odkładanie właśnie po sto złotych może w zupełności wystarczyć na opłacenie studiów.

Tak więc dużo lepiej określić sobie od razu, na co przeznaczymy zebrane pieniądze, niż odkładać je "od niechcenia". Nawet jeśli celem będzie przekazanie całej sumy pełnoletniemu już dziecku czy wnukowi.

Konto oszczędnościowe

To najprostszy sposób lokowania środków dla naszego malucha. W dzisiejszych czasach, dzięki bankowości elektronicznej, odkładanie nawet zróżnicowanych sum na dodatkowym koncie czy ROR-rze, nie wymaga udania się do oddziału banku. To rozwiązanie jest dobre, przejrzyste i dość bezpieczne, jednak jeśli oczekujemy rezultatów, wymagające konsekwencji w regularnym wpłacaniu środków. Czasem warto dokładnie przeanalizować ofertę swojego banku, czy nie przygotował on produktu właśnie pod tym kątem. Jeśli nie, można zapoznać się z oferowanymi przez bank rachunkami oszczędnościowymi, które poprzez lepsze oprocentowanie niwelujące inflację, stają się bardziej efektywne.

Bardzo często oszczędzający pieniądze dla swoich dzieci czy wnuków nie zdają sobie sprawy, że odkładanie tylko 100 zł miesięcznie przez 20 lat, na koncie, które ma oprocentowanie równe lub większe niż inflacja, pozwala na zgromadzenie 24 tys. złotych. To przecież niebagatelna suma, nierzadko pozwalająca opłacić nawet zagraniczne studia.




Polisy unit - linked

Polisy zwykle kojarzą się z ubezpieczaniem. Jednak rozwijający się rynek produktów i usług finansowych oferuje już bardzo ciekawe produkty inwestycyjne opakowane w polisę, przy czym ubezpieczenie stanowi tylko niewielką jego część.

Dzięki polisom rodzice mogą swojemu dziecku zapewnić całkiem przyzwoitą...emeryturę. To może niepopularne jeszcze stwierdzenie i w dzisiejszych czasach mało kto myśli jeszcze o oszczędzaniu w tych kategoriach. Ale wobec kryzysu państwowego systemu emerytalnego, możliwość dodatkowego zabezpieczenia przyszłości swojego dziecka na emeryturze z pewnością warta jest przemyślenia.

Jeśli jednak naszym celem jest nie emerytura, a po prostu gromadzenie pieniędzy, to polisy unit linked (jednak tylko te o charakterze inwestycyjnym) są bardzo dobrym pomysłem. Dają możliwości osiągnięcia zysków lepszych, niż lokata bankowa czy konto oszczędnościowe. Ponieważ zawierane są zwykle terminowo bez pełnej dostępności środków, wymuszają na rodzicach czy dziadkach konsekwentne wpłacanie środków. Dzięki ciekawym regulacjom prawnym, nie podlegają windykacji, co wobec przeróżnych problemów nękających dzisiejsze rodziny, nie jest bez znaczenia.




Nieruchomość

Najlepsze, co mogą dziś zapewnić rodzice swojemu dziecku, to nieruchomość. Niestety, wobec wysokich cen i trudno dostępnych kredytów kupno dodatkowej nieruchomości dla przeciętnej rodziny jest praktycznie niemożliwe. Jednak nieruchomość nie zawsze oznacza mieszkanie czy dom. Dobrą inwestycją może być sama ziemia, bez względu na to, co będzie się z nią w przyszłości działo. Jest to o tyle ważne, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w jakim mieście nasza pociecha osiądzie, a ziemię, nawet niezabudowaną, zawsze można wystawić na sprzedaż.




Prywatne ubezpieczenie zdrowotne

Jeśli dziadkowie są tradycjonalistami i niechętnie podchodzą do tematu przekazywania wnukom pieniędzy w gotówce, zawsze mogą pomyśleć o ich zdrowiu (w szczególności w kontekście kiepskiej formy publicznej służby zdrowia) i wykupić polisę zdrowotną.

Polisa zdrowotna dla małego dziecka to koszt stosunkowo niewielki (oferta już od 50 zł miesięcznie), jednak dająca wiele korzyści, a co za tym idzie, oszczędności dla rodziców. I o ile dostęp do lekarzy pediatrów w państwowych przychodniach jest w miarę przyzwoity, o tyle kolejek do specjalistów nie sposób ominąć. A wiadomo, że choć wszystkim dzieciom życzymy zdrowia, to zdarzają się takie, które wymagają większej i specjalistycznej opieki lekarskiej.

O finansach osobistych wiemy wszystko. Wejdź na www.bankier.pl/finanse i skorzystaj z naszego doświadczenia.
Edukacja i sport

Kolejną ciekawą, o ile nie najważniejszą formą inwestowania pieniędzy jest rozwój i edukacja naszych pociech. Mimo, iż w Polsce jest ona bezpłatna już od poziomu przedszkola, to wszelkie dodatkowe kursy, zajęcia i lekcje, stanowią bardzo duże obciążenie dla domowego budżetu. A jeśli jeszcze nasze dziecko przejawia na przykład talent muzyczny, to do opłat za lekcje muzyki dochodzi jeszcze koszt zakupu instrumentu.

Możliwości "pozaszkolnych" form kształcenia naszych dzieci rosną z każdym rokiem. Dziś trudno wyobrazić sobie opanowanie przez dziecko jakiegoś języka obcego bez dodatkowych lekcji w szkołach językowych, a to kolejne koszty, zresztą wcale niemałe. Nawet prywatne lekcje z korepetytorem kosztują minimum 30 złotych.

Jeśli dziadek zamiłowany w sporcie chce, aby jego wnuk rozwijał się w jakiejś dziedzinie sportu, może zaproponować, że będzie opłacał naukę wybranej przez wnuka dyscypliny. Choć dziś w Polsce coraz więcej dzieci regularnie uprawia jakiś sport, to jednak szacuje się, że tylko 30 proc. z nich podejmuje jakąkolwiek aktywność. Tym bardziej dziadkom i rodzicom powinno zależeć na tym, aby ich dzieci i wnuki regularne siedzenie przed telewizorem i komputerem zamieniały na treningi tenisa, koszykówki, czy pływania.

Polacy, jak większość narodów krajów rozwiniętych, są konsumentami. Często zbyt gorliwymi. Dlatego niech w tym szczególnym dniu ci, którzy lwią część swoich dochodów poświęcają na kupowanie rzeczy ładnych i przyjemnych, zastanowią się przez chwilę, czy nie lepiej wydane pieniądze przeznaczyć na swoją pociechę. I nie chodzi tu o kupowanie lepszego komputera, nowego Play Station czy komórki. Bardziej o rozwój, zarówno ten intelektualny, jak i fizyczny. Wszak w zdrowym (i mądrym) ciele, zdrowy (i mądry) duch!


Szymon Matuszyński
Bankier.pl
s.matuszynski@firma.bankier.pl






Auta dla Firm w Super Ofercie!

Fiat Professional : Ducato, Doblo, Scudo, Fiorino
Sprawdź rabaty w Viamot – Dealer w Krakowie!

Komentarze do artykułu
Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~zakatarzona   2010-06-04 08:14
ja odkładałam dla córki na studia na lokatach, ale że ostatnio one straciły a córka na studia jeszcze nie idzie przez kilka lat to na fundusze część kasy przerzucam - poszłam do noble bo to podobno sp (..)
Re: Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~mmyszunia   2010-06-02 08:46
mój kometarz dotyczy wypowiedzi apostoła
Re: Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~mmyszunia   2010-06-02 08:44
Człowieku życia chyba cie nie pieściło. Ale nie poto decydujemy się na dzieci żeby jak osiągną pełnoletność zostawić je same sobie. I jeszcze żadasz żeby dzieci pomagały finansowo rodzicom czy dziadk (..)
Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~gniady   2010-06-02 07:50
ja tam sadze, ze nie ma nic zlego w tym, zeby dziecku zaczac w fundusz inwestowac, a pozniej moc ta kase np na studia mu przeznaczyc.
Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~jhghkjhkjh   2010-06-01 12:19
to jest reklama banków i innych naciagaczy !!!!
Re: Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~guta   2010-06-01 20:49
Popieram w 100 %
Re: Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: bujao   2010-06-01 11:43
Człowieku czytaj dokładnie o czym jest artykuł... Jasno jest napisane o WYCHOWANIU dziecka poprzez sport i dodatkową edukację (a to zmniejsza ilość wolnego czasu na głupoty). Poza tym chodzi o zabezpi (..)
Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy? Autor: ~apostoł   2010-06-01 08:49
Oszczędności dla dzieci? Kolejna próba robienia ludziom wody z mózgu. Rodzice powinni oszczędzać na swoja emeryturę, a nie na zachcianki dorosłych dzieci, które egoistycznie myślą, że im się wszystko (..)