A to przy dobrze zarabiającym Polaku, ale utrzymującym niepracującą żonę i dwójkę-trójkę dzieci, oznaczało wpadnięcie w wyższy, 30-procentowy próg podatkowy. Dlatego właśnie większość małżeństw rozlicza się wspólnie. Z interpretacji przepisów ustawy o podatku dochodowym, jakiej dokonało Ministerstwo Finansów, wynika jednak, że nie wszyscy mieli do tego prawo.
Od pierwszego do ostatniego Małżeństwa mogą się wspólnie rozliczać z podatku PIT pod warunkiem, że mają wspólność majątkową od pierwszego do ostatniego dnia danego roku podatkowego. Ta interpretacja budzi jednak zastrzeżenia doradców podatkowych. Ich zdaniem, ustawa nie mówi tego wprost.
Co mają zrobić osoby, które dokonały w ciągu roku rozdzielności majątku, a mimo to razem się rozliczyły? Doradcy podpowiadają dwie drogi. Kto zgadza się z opinią fiskusa, powinien czym prędzej z własnej woli złożyć korektę PIT i dopłacić fiskusowi różnicę podatku.
Poproś o wiążącą interpretację Dłuższa droga czeka tych, którzy będą się twardo trzymali litery ustawy. Mogą się zwrócić do urzędu skarbowego o wydanie wiążącej interpretacji podatkowej w ich sprawie, którą mogą zaskarżyć do izby skarbowej, a później do sądu. Trzeba się bowiem spodziewać, że organa fiskusa będą w tej sprawie – po wydaniu interpretacji przez resort finansów – jednomyślne, czyli orzekną na niekorzyść podatnika. Dlatego ostatecznie sprawy będziemy musieli dochodzić przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Taki sposób postępowania doradza też Ryszard Zelwiański, dyrektor zespołu prawa gospodarczego Rzecznika Praw Obywatelskich. Kto wie – może ostatecznie sprawa znajdzie się przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Jakie są zyski z małżeńskiego PIT?
Dziennik Zachodni
Beata Sypuła






























































