Tzw. „czynnik polityczny”, a bardziej jego brak, widać również na rynkach finansowych. Nic tak nie uspokaja inwestorów, jak spadek aktywności polityków w tematach gospodarczych. Zarówno na rynku akcji jak i papierów dłużnych odnotowano kolejne rekordy, a dobre perspektywy wzrostu polskiej gospodarki od drugiej połowy roku zwiększają wiarygodność Polski w oczach inwestorów krajowych i zagranicznych.
Z drugiej strony, nadchodzący okres wyborczy i niepewność polityczna zwiastują rychłe przerwanie trwającego procesu obniżek stóp procentowych, a także zmianę nastawienia w polityce pieniężnej na neutralne. Stanie się to zapewne w bezpośredniej bliskości wyborów. Przerwa w obniżaniu stóp procentowych może okazać się dłuższa niż wskazywałby na to sam scenariusz wyborczy i sytuacja ekonomiczna w kraju. Wraz ze zmianą politycznego układu sił należy oczekiwać nowej oceny stanu finansów publicznych, która może dalece odbiegać od obecnej. Także proces uchwalania ustawy budżetowej może się znacząco wydłużyć, a niemożność przeprowadzenia zmian w systemie podatkowym, obowiązujących od 2006r., opóźni reformę finansów publicznych.
Paradoksalnie, restrykcyjność polityki pieniężnej może spowalniać proces przyjmowania euro w Polsce. Stopa referencyjna w strefie euro jest nominalnie o 2,75% niższa niż u nas i to mimo wyższej inflacji we wspólnym obszarze walutowym. Ponadto, po ustąpieniu efektów bazowych dla kształtowania się cen, związanych z szokiem akcesyjnym, okazuje się, że inflacja (wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) w Polsce jest najniższa na tle krajów naszego regionu (Czechy, Słowacja, Węgry). Jednocześnie, realne stopy procentowe (po uwzględnieniu inflacji) pozostają w Polsce na porównywalnie wysokim poziomie jak na Węgrzech czy w Wielkiej Brytanii. Usuwanie tych dysproporcji będzie dużo trudniejsze w bezpośredniej bliskości wejścia do ERM II lub będąc w tym systemie. Wówczas nawet niewielkie zmiany poziomu stóp procentowych będą czyniły utrzymanie stabilności kursu walutowego bardziej kosztownym.
Kalendarz wyborczy tworzy dość długi okres bolesnej próżni dla polityki gospodarczej, a w tym ukierunkowanej na konwergencję polityki pieniężnej. To prawie jak pół roku dodatkowych, przedłużających się wakacji.
Więcej o stanie polskiej gospodarki w pełnym sierpniowym wydaniu przeglądu gospodarczego „Makro Trendy”.
Stanisław Kluza, BGŻ
Źródło:Informacja prasowa





























































