Lukratywny tranzyt
UKRAINA PRZECIWNA PLANOM ROSJI
Ukraina obawia się utraty wpływów z tranzytu gazu, gdyby zbudowano gazociąg poza jej terytorium. Kijów chce przekonać Rosję i UE, że obecny system transportu gazu jest najefektywniejszy.
Polska być może zgodzi się na przeprowadzenie przez swoje terytorium nowego gazociągu z Rosji do Europy Zachodniej, jeżeli Ukraina będzie mogła czerpać ekonomiczne korzyści z tego przedsięwzięcia - powiedział w wywiadzie dla Reutera prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Polska sprzeciwiała się rosyjskim planom wybudowania nowego gazociągu z Rosji do Europy Zachodniej, który nie przebiegałby przez Ukrainę. Rosja chciałaby, aby gazociąg omijał Ukrainę, którą oskarża o kradzież gazu.
Wczoraj Ukraina po raz pierwszy dała do zrozumienia, że nie jest zadowolona z planu budowy nowego gazociągu z pominięciem jej terytorium. Wprawdzie prezydent Leonid Kuczma ocenił parę dni temu, że Ukraina nie przejmuje się zbytnio zamierzeniami Rosji, premier Wiktor Juszczenko powiedział we wtorek, że Kijów obawia się utraty lukratywnych wpływów z tranzytu gazu. Jesteśmy pewni, że Rosja musi być zainteresowana tym, żeby dalej funkcjonował obecny system transportu gazu i zaproponujemy jej silne argumenty aby to podtrzymać - stwierdził Juszczenko. Nie podał jednak szczegółów.
Wczoraj polski rząd zajmował sie również gazem. Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie minimalnego poziomu dostaw tego surowca z zagranicy. Udział gazu sprowadzanego z jednego kraju nie może być w latach 2001-2002 wyższy niż 88 proc., a do roku 2020 nie wyższy niż 49 proc.
Reuter, JKK


























































