REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

List otwarty 30 autorytetów do Donalda Tuska w obronie CBA

2008-01-04 11:58
publikacja
2008-01-04 11:58
Dodaj Bankier.pl w Google
Grupa około 30 autorytetów skierowała do premiera Donalda Tuska list otwarty w obronie Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zwracają się w nim z prośbą o "rozwagę i obiektywizm, pozwalające mieć nadzieję, że eliminacja z naszego życia publicznego patologii będzie nadal wartością nadrzędną".

W liście można przeczytać, że celem nadrzędnym w budowie sprawnego demokratycznego państwa powinno być skuteczne przeciwdziałanie wszelkim przejawom patologii społecznej. Zdaniem sygnatariuszy listu ważną rolę na tym polu pełni Centralne Biuro Antykorupcyjne. Podkreślaj, że w krótkim czasie CBA odniosło wiele sukcesów, walcząc z korupcją. "Dlatego trudno zrozumieć, trwający od wielu tygodni bezprecedensowy, niekiedy wręcz histeryczny atak na tę instytucję i jej Szefa" - czytamy w liście.

Jeden z sygnatariuszy apelu były sędzia Trybunału Konstytucyjnego Wiesław Johann zwrócił uwagę na to, że CBA zostało powołane olbrzymią większością głosu przez Sejm, dlatego jak tłumaczy nie można zachowywać się w sposób nieodpowiedzialny.

Sędzia przyznał, że do kompetencji osób, które podpisały list, nie należy ocena samej działalności Biura, jednak - podkreślił - należy pamiętać, że CBA nie działa w oderwaniu o cały systemu wymiaru sprawiedliwości. "Śledztwa prowadzi się pod nadzorem prokuratury, i to ona a nie CBA kieruje wnioski o aresztowania do sądu" - zauważył Wiesław Johann.

Inny sygnatariusz listu mecenas Grzegorz Wąsowski zaznaczył w rozmowie z IAR, że przy podpisywaniu listu, nie było żadnego klucza partyjnego. Zauważył, że poza senatorem Piotrem Andrzejewskim i wicemarszałkiem senatu Zbigniewem Romaszewskim pod listem do premiera podpisały się osoby spoza świata polityki. Grzegorz Wąsowski podkreślił, że zdaniem sygnatariuszy problem funkcjonowania CBA jest problemem działania państwa. "Należy odejść od takiego modelu funkcjonowania, że jedna partia wycina za wszelką cenę ludzi ze stanowisk tylko dlatego, że są z innej partii" - powiedział mecenas. Dodał, że oczekują od premiera działania zgodnego z prawem, a nie na zapotrzebowanie polityczne.

Podobnego zdania jest inny sygnatariusz listu publicysta Jan Pospieszlaski. Powiedział on IAR, że mimo iż podobnie jak we wszystkich instytucjach państwowych nie zawsze można ustrzec się uchybień, lub nieporozumień, to CBA jest na taką wartością, która należy chronić.

Jak tłumaczył pomysł, by napisać do premiera powstał w gronie prawników głęboko zatroskanych instytucją państwa. Dodał, że ważne jest, by dbać o instytucje walczącą z korupcją, tym bardziej w kraju, który miał tak burzliwe ostatnie dwudziestolecie. Pospieszalski zwrócił także uwagę na to, że w całej treści listu nie pada ani razu nazwisko szefa CBA Mariusza Kamińskiego.

List podpisali także m.in. prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański, prezes Telewizji Publicznej Andrzej Urbański, a także były Rzecznik Interesu Publicznego Bogusław Nizieński, pisarz Marek Nowakowski, aktorka Ewa Dałkowska, poeta Leszek Długosz, muzyk Przemysław Gintrowski i historyk Rafał Żebrowski.

Donald Tusk zapowiada, że w przyszłym tygodniu spotka się z szefem CBA Mariuszem Kamińskim. Po tej rozmowie, jak zapewniał, podjąć ma ostateczną decyzje w sprawie przyszłości Biura.

Tymczasem od kilku miesięcy politycy Platformy Obywatelskiej zapowiadają, że chcieliby zmienić zasady na jakich funkcjonuje Centralne Biuro Antykorupcyjne. Miałoby ono m.in bezpośrednio podlegać kontroli parlamentu, dodatkowo funkcja szefa CBA nie byłaby kadencyjna, a czas jej trwania zależałaby od posłów. PO opowiada się także za rozszerzeniem działalności Biura. Poza pionem śledczym funkcjonować ma także pion prewencyjny i edukacyjny. Planom Platformy stanowczo sprzeciwia się PiS, które uważa, że wprowadzenie takich zmian negatywnie wpłynęłoby na funkcjonowanie i skuteczność CBA.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~Tadeusz
A gdzie był rozum przy podpisywaniu złodziejskiego konkordatu? A po co p Miller podpisywał Pan rozdęty konkordat promujący totalnie okradanie podatnika!? Tak chyba nie zachowuje, się prawdziwa lewica? Winna dbać o robotnika a nie o tych, co nie sieja a super zbierają, czyli POLSKI rozpasany KLER! Skutki tego widać na co dzień, miliardy A gdzie był rozum przy podpisywaniu złodziejskiego konkordatu? A po co p Miller podpisywał Pan rozdęty konkordat promujący totalnie okradanie podatnika!? Tak chyba nie zachowuje, się prawdziwa lewica? Winna dbać o robotnika a nie o tych, co nie sieja a super zbierają, czyli POLSKI rozpasany KLER! Skutki tego widać na co dzień, miliardy uciekają na fikcyjne darowizny, tysiące ludzi kleru na wysokopłatnych Państwowych pensjach łącznie z etatami w przedszkolach itd. itp. To wielka kpina z podatnika i instytucji Państwa Polskiego. Pasożytów winien utrzymywać Watykan a nie Polski podatnik.
~Artur
Dlaczego "autorytety" nie są tak odważne i nie wypowiadają się w sprawie uprzywilejowania kościoła katolickiego w kwestiach fiskalnych i ekonomicznych.
Kościół sp.z niegoraniczoną odpowiedzialnością jest najbardziej aktywna w realizowaniu celów korporacyjnych czyli skupia się na zysku. Już dawno powinien zostać zaliczony
Dlaczego "autorytety" nie są tak odważne i nie wypowiadają się w sprawie uprzywilejowania kościoła katolickiego w kwestiach fiskalnych i ekonomicznych.
Kościół sp.z niegoraniczoną odpowiedzialnością jest najbardziej aktywna w realizowaniu celów korporacyjnych czyli skupia się na zysku. Już dawno powinien zostać zaliczony do firm prowadzących działalność gospodarczą.
Po prostu wstyd i czarna krótkowzroczność naszych polityków? dlaczego w imieniu tych co dopiero po nas przyjdą (tj. nasze dzieci i wnuki) oddajemy ciężko wyharowany majątek obcemu Państwu Watykan?
~Zakłamane zasady !
Piątek, 4 stycznia 2008

Kwiat PIS-u Prezes TVP podejrzewany o przyjęcie 300 tys. złotych łapówki
Newsweek - dodane 30 minut temu
W prokuraturze okręgowej w Warszawie toczy się śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia przez Andrzeja Urbańskiego (obecnie szefa TVP) 300 tysięcy złotych łapówki w 2004 roku, gdy był wiceprezydentem
Piątek, 4 stycznia 2008

Kwiat PIS-u Prezes TVP podejrzewany o przyjęcie 300 tys. złotych łapówki
Newsweek - dodane 30 minut temu
W prokuraturze okręgowej w Warszawie toczy się śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia przez Andrzeja Urbańskiego (obecnie szefa TVP) 300 tysięcy złotych łapówki w 2004 roku, gdy był wiceprezydentem Warszawy - dowiedział się Newsweek.
Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do prokuratury 16 listopada i pochodzi od osoby fizycznej związanej z Sitą, międzynarodową firmą zajmującą się tłumaczeniami. Po jej przesłuchaniu 14 grudnia wszczęto w tej sprawie śledztwo.
Śledztwo dotyczy podejrzenia przyjęcia przez Andrzeja Urbańskiego w 2004 roku w bliżej nieokreślonym czasie korzyści majątkowej znacznej wielkości od prezesa firmy Sita Polska za przekazywanie tej firmie zleceń od władz miasta. Obecnie trwa postępowanie w celu procesowego zweryfikowania okoliczności wskazanych przez zawiadamiającego - mówi Katarzyna Szeska, rzeczniczka prokuratury. (sm)

Violetta Krasnowska

~Tadeusz

podpisuje sie pod listem,Chcemy sie rozwijac, to trzeba skonczyc ze zlodziejstwem .Wiec dziwi bezpardonowa walka z CBA
Pewnie ze w metnej wodzie,niektorzy najlepiej sie czuja
targel
Jeszcze nie wiesz, pod czym się podpisujesz. Poczekaj jeszcze z miesiąć, może coś więcej się wyjaśni. Nowy rząd ma prawo dokonywać zmian. Taki mandat otrzymał od społeczeństwa.
~ark
Cześć PO-komuszki dla was autorytety to geremek, kwasniewski,pseudo- profesor bartoszewski,i takie człowieki honoru jak jaruzel i kiszczak.Czas wyjąć mózgi z pralni salonu.
~ccc
tu nie chodzi o to kto się podpisał tylko co napisał.
targel
Tu nie chodzi nawet o to, co oni napisali, ponieważ nie siedzą w sprawie i nie znają faktów objętych tajemnicą. Jeśli występują w obronie kogoś, komu jeszcze nie postawiono konkretnych zarzutów, to już samo to jest niewiarygodne, podejrzane.
targel odpowiada targel
Dodać trzeba, że PO szła do wyborów z konkretnymi hasłami. Jedno z nich zapowiadało uporządkowanie spraw związanych z CBA. PO wybory wygrała i oczekuje się, że przynajmniej część swoich zobowiązań wprowadzi w życie. Nie musi się więć oglądać na 30 malkontentów, którym nie w smak rząd Platformy i PSL. Róbcie swoje, panowie sprawujący Dodać trzeba, że PO szła do wyborów z konkretnymi hasłami. Jedno z nich zapowiadało uporządkowanie spraw związanych z CBA. PO wybory wygrała i oczekuje się, że przynajmniej część swoich zobowiązań wprowadzi w życie. Nie musi się więć oglądać na 30 malkontentów, którym nie w smak rząd Platformy i PSL. Róbcie swoje, panowie sprawujący władzę, po to otrzymaliście społeczny mandat
~trele odpowiada targel
CBA oraz ida walki z korupcją to nie ktoś, tylko pogląd na naczelne wartości w państwie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki