"Wyrażam przekonanie , że postępowanie zainicjowane przeze mnie przed kilku laty, wyjaśni ostatecznie wszelkie wątpliwości - czytamy w liście arcybiskupa.
Hierarcha pisze, że rozpatrywaniu tak trudnych jak ta spraw powinno przyświecać pragnienie poznania prawdy oraz prawo do obrony godności każdej ze stron. Duchowny wyraża ubolewanie z powodu zbyt łatwego, jego zdaniem, wystawienia na widok publiczny intymności człowieka.
Arcybiskup dodaje, że trudno zrozumieć, jakimi motywami kierowali się autorzy tekstu w "Gazecie Wyborczej" na ten temat oraz osoby, które dostarczały im informacji. Pisze, że w dzisiejszych czasach łatwo jest odrzeć człowieka z godności.
W piątek arcybiskup Kamiński zwrócił się do prowincjała dominikanów ojca Krzysztofa Popławskiego z prośbą o wyjaśnienie medialnych wystąpień dominikanina ojca Marcina Mogielskiego, który spisał zeznania i relacje wychowawców molestowanych chłopców i samych ofiar.
Prowincjał odpowiedział , że decyzje podejmowane przez dominikanów są wyrazem troski o ludzi, którzy do dziś noszą w sobie poczucie krzywdy i lekceważenia przez przełożonych Kościoła.
Źródło:IAR



























































