2003-03-12 08:45 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Leszek Miller oświadczył, że nie poda się do dymisji
Premier Leszek Miller oświadczył, że nie poda się do dymisji, nawet gdyby Sejm przyjął uchwałę wzywająca go do ustąpienia z funkcji szefa rządu. Na rozpoczynającym się dziś 3-dniowym posiedzeniu Sejm zajmie się między innymi projektem uchwały Prawa i Sprawiedliwości apelującej do premiera Millera, by podał się do dymisji.
Na antenie radiowej Trójki Leszek Miller wyjaśnił, że przyjęcie takiej uchwały nie będzie miało konstytucyjnej mocy sprawczej. Konstytucja przewiduje bowiem tylko jeden wariant odwołania rządu - konstruktywne wotum nieufności. Dla przeprowadzenia tej procedury potrzebne jest uzyskanie poparcia sejmowej większości dla zaproponowanego nowego rządu. To w tym Sejmie nie jest możliwe - dodał premier.
Gość Polskiego Radia podkreślił też, że kierowany przez niego rząd ma jeszcze dużo do zrobienia i wiele możliwości. Premier potwierdził, że koalicja SLD-UP szuka możliwości uzyskania większościowego poparcia w Sejmie. Nie chciał jednak wyjawić z kim w tej sprawie prowadzone są rozmowy.
Na antenie radiowej Trójki Leszek Miller wyjaśnił, że przyjęcie takiej uchwały nie będzie miało konstytucyjnej mocy sprawczej. Konstytucja przewiduje bowiem tylko jeden wariant odwołania rządu - konstruktywne wotum nieufności. Dla przeprowadzenia tej procedury potrzebne jest uzyskanie poparcia sejmowej większości dla zaproponowanego nowego rządu. To w tym Sejmie nie jest możliwe - dodał premier.
Gość Polskiego Radia podkreślił też, że kierowany przez niego rząd ma jeszcze dużo do zrobienia i wiele możliwości. Premier potwierdził, że koalicja SLD-UP szuka możliwości uzyskania większościowego poparcia w Sejmie. Nie chciał jednak wyjawić z kim w tej sprawie prowadzone są rozmowy.








Dodaj komentarz