Po burzliwej końcówce ubiegłego tygodnia w poniedziałek rano kurs euro znów pnie się w górę. Na wysokich poziomach utrzymywały się także notowania franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego.


O 9:39 kurs euro kształtował się na poziomie przeszło 4,34 zł, a więc o ponad grosz więcej niż przed weekendem. To niebezpiecznie blisko górnego ograniczenia trendu bocznego, w którym kurs EUR/PLN poruszał się przez ostatnie 12 miesięcy.
Polska waluta ma za sobą burzliwy okres. W czwartek, pod nieobecność na rynku polskich banków, „zagranica” podbiła notowania euro do przeszło 4,39 zł. Z kolei w piątek kurs euro odnotował potężny, blisko 5-groszowy spadek. Rynek jest więc mocno rozchwiany. Niemniej jednak złoty pozostaje słaby – kurs euro wciąż notowany jest blisko rocznych maksimów.
W pobliżu psychologicznej granicy 4 zł utrzymywał się kurs franka szwajcarskiego, który w czwartek sięgał nawet 4,05 zł i był najwyższy od lutego 2007 roku.
Na wysokich poziomach pozostają też notowania dolara amerykańskiego, za którego na rynku międzybankowym w poniedziałek rano trzeba było zapłacić przeszło 3,91 zł. Czwartkowe maksimum (prawie 3,95 zł) zostało wyznaczone na najwyższym poziomie od przeszło dwóch lat.

KK




























































