Środowy poranek przyniósł niewielki wzrost kursu euro, który podniósł się do ponad 4,33 zł. Podobnie było dzień wcześniej – kurs EUR/PLN próbował rosnąć, ale na koniec dnia to złoty się minimalnie umocnił.


Od kilku dni na polskim rynku walutowym trwa przeciąganie liny. Każda z poprzednich czterech sesji przynosiła próby podbicia notowań euro, ale finalnie kurs EUR/PLN kończył dzień pod kreską. Co ciekawe, po raz ostatni kurs euro odnotował wzrost 28 sierpnia. Od tego czasu europejska waluta potaniała o ok. 7 groszy.
O 9:32 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3346 zł i był o prawie pół grosza wyższy niż dzień wcześniej. Z niemal identyczną sytuacją mieliśmy do czynienia we wtorek. Wtedy notowania euro rosły do południa, by później wrócić do punktu wyjścia.
Na globalnym rynku walutowym we wtorek doszło do poprawy nastrojów inwestycyjnych. Inwestorzy zabrali się do kupowania ryzykownych aktywów, wycofując kapitał z tzw. bezpiecznych przystania. Taniały obligacje skarbowe USA, traciło złoto i osłabiał się frank szwajcarski.
W rezultacie kurs franka w środę rano spadł do 3,95 zł, utrzymując się na najniższych poziomach od przeszło miesiąca. Poniżej sierpniowych szczytów (prawie 4,00 zł) pozostawał kurs dolara. Za amerykańską walutę płacono ponad 3,92 zł.

KK






























































