REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kupujesz w sieci? Musisz to wiedzieć

Michał Kisiel2014-12-24 10:12analityk Bankier.pl
publikacja
2014-12-24 10:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 25 grudnia obowiązują nowe regulacje dotyczące praw konsumentów. Dla korzystających z zakupów przez internet to istotna wiadomość – zmieni się zarówno sam przebieg transakcji, jak i przysługujące im uprawnienia po zakupie.

Kupujesz w sieci? Musisz to wiedzieć
Kupujesz w sieci? Musisz to wiedzieć
/ ING Real Estate

W ostatnich dniach wielu z nas otrzymało zawiadomienia o zmianach w regulaminów e-sklepów, z których korzystaliśmy w przeszłości. To nie przypadek – sprzedawcy dostosowują się do nowego prawa, które zacznie obowiązywać już 25 grudnia. Wprowadza ono szereg zmian, w przeważającej większości korzystnych dla zwolenników zakupów w sieci.

Dodatki – tylko za naszą zgodą

Dodatkowe ubezpieczenie sprzętu RTV czy akcesoria do kupowanego komputera – to tylko niektóre przykłady pozycji, które niektórzy detaliści podsuwali robiącym zakupy w e-sklepach. Od tej pory nie będzie można stosować praktyki polegającej na domyślnym zaznaczaniu dodatkowych opcji przy zakupie. To, za co zapłacimy, mamy wybierać samodzielnie.

Jednoznaczne oznaczenie obowiązku zapłaty

Wrzucenie towaru do wirtualnego koszyka to nie ostatni etap transakcji – wie o tym każdy, kto kupował w internecie. Każdy sklep jednak inaczej konstruuje proces przejścia do kasy i nie zawsze mogliśmy być pewni, w którym momencie nie można już się wycofać. Od teraz należy wyraźnie oznaczyć chwilę, w której powstaje obowiązek uiszczenia należności. Służyć temu może np. przycisk o treści „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”.

Więcej informacji przed i po zakupie

O cenie kupowanego towaru będziemy musieli zostać wyczerpująco poinformowani przed zamknięciem transakcji. Dotyczyć to będzie także kosztu przesyłki, jak również kosztu ewentualnego zwrotu. Sklep musi na trwałym nośniku (np. w wiadomości e-mail) potwierdzić dokonanie sprzedaży i przekazać szereg informacji o sobie i produkcie.

Wakacje na giełdzie

Więcej czasu na zwrot

Od 25 grudnia mamy 14 dni od otrzymania przesyłki na ochłonięcie po zakupie i podjęcie decyzji o ewentualnym zwrocie towaru. Odstąpienie od umowy możliwe będzie nie tylko w formie pisemnej (jak było do tej pory), ale również za pomocą e-maila lub formularza udostępnionego przez sprzedawcę.

Jeśli sprzedawca nie poinformuje nas o możliwości rezygnacji z umowy, to termin ten jeszcze się wydłuży – do 12 miesięcy. Jeśli natomiast w ciągu 12 miesięcy od zakupu otrzymamy od sprzedawcy informację o możliwości odstąpienia, termin wyniesie 14 dni od daty powiadomienia.

Sprzedający będzie musiał nie tylko zwrócić kwotę wydaną na zakup, ale również koszty przesyłki. Jeśli wybraliśmy jednak opcję inną niż najtańszy sposób dostarczenia towaru (np. kuriera zamiast przesyłki pocztowej), to dodatkowe wydatki z tego wynikające nie zostaną pokryte.

Rękojmia i gwarancja

Kupujący, którzy nabyli wadliwy produkt będą mogli skorzystać z wydłużonego, 12-miesięcznego okresu rękojmi. Wszelkie wady, które ujawnią się w tym czasie, będzie można uznać za istniejące już w momencie zakupu. Na sprzedawcy będzie spoczywać obowiązek udowodnienia, że problem mógł wyniknąć z niewłaściwego używania towaru lub celowego działania klienta. Kupujący będzie mógł wybrać pomiędzy naprawą, wymianą, obniżeniem ceny lub odstąpieniem od umowy.

Niezależnie od zmian przepisów dotyczących rękojmi, w dalszym ciągu możliwe będzie także skorzystanie z gwarancji producenta, jeśli on takową oferuje. W przypadku gwarancji jednak jej zakres jest ściśle określony w narzuconych przez drugą stronę warunkach.

W sieci jak w sklepie

Kupujący w internecie są w nieco gorszej pozycji niż osoby, które oglądają towar w fizycznym sklepie. E-zakupy muszą opierać się na informacji, którą poda sprzedawca, a ta, nawet rozszerzona o opinie poprzednich klientów, nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z nabywanym dobrem. Nowe przepisy regulujące prawa konsumentów próbują wyrównać tę asymetrię i zmniejszyć ryzyko związane z kupowaniem na odległość.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~Rooo
Wszelkie wady - redaktorek nie doczytał:Dwcale nie:D konsument nic nie zyskuje:D1. zmienia się czas na zwrot z 10 do 14 dni2. skraca sie niezgodność z 24mies do 12mies rękojmi (rękoma zostaje doprecyzowania jako niezgodność z umową)3. jasno mówi się że, sprzedawca może pobierać opląty za sposób płatności (w wysokości jakie je ponosi)4.Wszelkie wady - redaktorek nie doczytał:Dwcale nie:D konsument nic nie zyskuje:D1. zmienia się czas na zwrot z 10 do 14 dni2. skraca sie niezgodność z 24mies do 12mies rękojmi (rękoma zostaje doprecyzowania jako niezgodność z umową)3. jasno mówi się że, sprzedawca może pobierać opląty za sposób płatności (w wysokości jakie je ponosi)4. wyłącza sie prawo 14 dniowego zwrotu na towary reprodukowane (na przykład uszyta sukienka na wymiar)5. wyłącza się prawo zwrotu towaru gdzie dochodzi do połączenia składowych (klej 2 składnikowy, toner z bębnem drukarki itp)ogólnie zmiany są żadne - uporządkowano tylko przepisy
~dolar
społeczeństwo kretynieje, więc i przepisy trzeba dostosować...
~raj
Ale o co chodzi z tym obowiązkiem zapłaty?Przecież na koniec zakupu w sklepie internetowym następuje przejście do wykonania płatności - kartą kredytową, przelewem, czy w jakiś jeszcze inny sposób (np. przez Paypal). I jest to dość oczywiste, do którego momentu można się wycofać - można się wycofać do momentu zapłacenia, bo dopóki Ale o co chodzi z tym obowiązkiem zapłaty?Przecież na koniec zakupu w sklepie internetowym następuje przejście do wykonania płatności - kartą kredytową, przelewem, czy w jakiś jeszcze inny sposób (np. przez Paypal). I jest to dość oczywiste, do którego momentu można się wycofać - można się wycofać do momentu zapłacenia, bo dopóki się nie zapłaci, sklep tak naprawdę nie zaczyna realizować faktycznie żadnych czynności związanych ze sprzedażą, wszystko jest tylko wirtualnym klikaniem po stronie. A jak już się zapłaciło, to się już zapłaciło - i od tego momentu zaczyna się realizacja zamówienia. Więc po co tu jakieś dodatkowe regulacje? Nie rozumiem dla kogo to było niejasne...
~zwykłyużytkownik
W każdym sklepie to może wyglądać trochę inaczej. W wielu sklepach jest tak, że jak przejdziesz do płacenia, to mimo olania wpłaty, gdzieś zostaje zapis o zamówieniu oczekującym na zapłatę. Nie wiadomo jak poważnie traktuje to wtedy sklep. Wycofanie się z takiego zamówienia to często jakaś dodatkowa procedura - czyli stracony czas.W każdym sklepie to może wyglądać trochę inaczej. W wielu sklepach jest tak, że jak przejdziesz do płacenia, to mimo olania wpłaty, gdzieś zostaje zapis o zamówieniu oczekującym na zapłatę. Nie wiadomo jak poważnie traktuje to wtedy sklep. Wycofanie się z takiego zamówienia to często jakaś dodatkowa procedura - czyli stracony czas. Po za tym, płatność z góry to nie jedyna możliwość uregulowania należności. Chociażby jest jeszcze płatność przy odbiorze i inne. Wiele sklepów ma proces zamawiania tak chaotyczny, że nie wiadomo czy następne kliknięcie spowoduje już rejestracje zamówienia, czy nie, a czasami chcemy np. tylko zobaczyć możliwości wysyłki, wpłaty itd, a nie już zamawiać. Normalizacja tego akurat wydaje się tutaj rozsądna.
~kikir
Co ty tu robisz? Zabladziles? Nie rozumiesz.... . No wlasnie. A rozumiesz, ze mozesz podjac zobowiazanie, ktore bedzie wymagalne nawet gdy jeszcze nie zaplaciles? Taka forma umowy. Jesli dalej nie rozumiesz....... to zmien portal - nic tu po tobie.
~ererererer
moment zobowiązania do zapłaty nastąpi najwcześniej w momencie gdy podamy sklepowi swoje dane osobowe, bez tego mogą sobie porozmawiać ze ścianą a zanim ten moment nastąpi to wszystkie informacje nam potrzebne powinny być już podane a jak nie są no to nie kupujemy
~Jolka odpowiada ~kikir
Jesteś niezły zarozumialec,przecież są też tacy co nie kupowali jeszcze w sieci
~Zohan odpowiada ~kikir
Proszę o przykład takiego zobowiązania.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki