2009-09-16 06:33 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Kto będzie kierował telewizją publiczną?
"Rzeczpospolita" spekuluje, kto może zastąpić Piotra Farfała na stanowisku prezesa Telewizji Polskiej. Według ustaleń gazety, wśród kandydatów są dawny dyrektor Programu Drugiego TVP Wojciech Pawlak i były dyrektor Teatru Wielkiego Janusz Pietkiewicz. Media wymieniały także nazwisko Waldemara Dąbrowskiego, byłego ministra kultury w rządze Leszka Millera.
Dziennik przypomina, że dziś nowo wybrana rada nadzorcza telewizji publicznej spróbuje odwołać Farfała z funkcji pełniącego obowiązki prezesa. Wiązałoby się to z koniecznością przeprowadzenia przez radę konkursu na stanowisko szefa telewizji.
Według informacji "Rzeczpospolitej" jeszcze do wczoraj Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Prawo i Sprawiedliwość, które w radzie dysponują większością głosów, nie miały uzgodnionego przebiegu jej dzisiejszego posiedzenia. Gazeta pisze, że w grę wchodzą trzy scenariusze. Pierwszy: przywrócenie na kilka tygodni zawieszonych wiceprezesów TVP - Marcina Bochenka i Sławomira Siwka. Drugi: oddelegowanie do zarządu telewizji publicznej co najmniej jednego członka rady nadzorczej. Trzeci scenariusz to powołanie tymczasowego prezesa i wiceprezesa TVP. Zdaniem "Rzeczpospolitej" to ostatnie rozwiązanie jest jednak mało prawdopodobne, bo obie partie nie mogą się porozumieć co do kandydatów.
"Rzeczpospolita"/kry/Siekaj
Dziennik przypomina, że dziś nowo wybrana rada nadzorcza telewizji publicznej spróbuje odwołać Farfała z funkcji pełniącego obowiązki prezesa. Wiązałoby się to z koniecznością przeprowadzenia przez radę konkursu na stanowisko szefa telewizji.
Według informacji "Rzeczpospolitej" jeszcze do wczoraj Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Prawo i Sprawiedliwość, które w radzie dysponują większością głosów, nie miały uzgodnionego przebiegu jej dzisiejszego posiedzenia. Gazeta pisze, że w grę wchodzą trzy scenariusze. Pierwszy: przywrócenie na kilka tygodni zawieszonych wiceprezesów TVP - Marcina Bochenka i Sławomira Siwka. Drugi: oddelegowanie do zarządu telewizji publicznej co najmniej jednego członka rady nadzorczej. Trzeci scenariusz to powołanie tymczasowego prezesa i wiceprezesa TVP. Zdaniem "Rzeczpospolitej" to ostatnie rozwiązanie jest jednak mało prawdopodobne, bo obie partie nie mogą się porozumieć co do kandydatów.
"Rzeczpospolita"/kry/Siekaj








Dodaj komentarz