Dziennik przypomina, że dziś nowo wybrana rada nadzorcza telewizji publicznej spróbuje odwołać Farfała z funkcji pełniącego obowiązki prezesa. Wiązałoby się to z koniecznością przeprowadzenia przez radę konkursu na stanowisko szefa telewizji.
Według informacji "Rzeczpospolitej" jeszcze do wczoraj Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Prawo i Sprawiedliwość, które w radzie dysponują większością głosów, nie miały uzgodnionego przebiegu jej dzisiejszego posiedzenia. Gazeta pisze, że w grę wchodzą trzy scenariusze. Pierwszy: przywrócenie na kilka tygodni zawieszonych wiceprezesów TVP - Marcina Bochenka i Sławomira Siwka. Drugi: oddelegowanie do zarządu telewizji publicznej co najmniej jednego członka rady nadzorczej. Trzeci scenariusz to powołanie tymczasowego prezesa i wiceprezesa TVP. Zdaniem "Rzeczpospolitej" to ostatnie rozwiązanie jest jednak mało prawdopodobne, bo obie partie nie mogą się porozumieć co do kandydatów.
"Rzeczpospolita"/kry/Siekaj
Źródło:IAR



























































