REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Krzysztof Pietraszkiewicz: Jest mnóstwo pracy

2009-05-28 16:00
publikacja
2009-05-28 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich rozmawia Robert Azembski.

▬ Firmy konsultingowe mogą być pomocne, doradzając sektorowi finansowemu czy w ogóle rynkowi? Ich znaczenie – w dobie kryzysu, który niewielu dostrzegło – ulega chyba pewnemu przewartościowaniu?

– Warto najpierw zastanowić się nad tym, co różne instytucje powinny zmienić, wyciągając wnioski z tego światowego załamania, z jakim mamy teraz do czynienia. To, co się wydarzyło w gospodarce światowej w ciągu ostatnich kilku lat oraz miesięcy, powinno w dużym stopniu napełniać nas... wstydem. Bardzo wiele instytucji operujących na rynku finansowym czy mających z nim do czynienia po prostu zawiodło, w poważnej mierze przyczyniając się do tego największego z kryzysów ostatnich 100 lat. Bez krytycznego rozrachunku z przeszłością i dostrzeżenia dalszych zagrożeń możemy narazić się w ciągu najbliższych kilku lat na kolejny, ale jeszcze głębszy kryzys.

Instytucje o szczególnym znaczeniu dla kraju oraz dla gospodarki światowej muszą dostrzec to wszystko, co się zmieniło na świecie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Po pierwsze na ziemi zamieszkuje kilka miliardów ludzi więcej niż przed 80 laty. Sposób organizacji społeczeństw, przepływy informacji oraz kapitału przebiegają nieporównanie inaczej niż niegdyś. Po wtóre warto uświadomić sobie fakt, że obecny kryzys nie jest tylko kryzysem finansowym. Występuje bowiem w kilku sferach i jest kryzysem rzec można „kombinowanym”. Mamy do czynienia z kryzysem energetycznym polegającym przede wszystkim na ograniczonym dostępie do surowców energetycznych. A także z napięciami militarnymi w różnych regionach świata. To wszystko, przy błędach w polityce monetarnej oraz regulacyjnej, poskutkowało taką sytuacją, z jaką mamy do czynienia obecnie – lawinowo narastający kryzys zaufania bardzo wielu do bardzo wielu.

▬ Kto teraz ma to naprawić?

– Jest to wielkie wyzwanie przede wszystkim dla polityków. Mam nadzieję, że ta generacja sobie z tym poradzi. Nie miejmy jednak złudzeń: proces rozwiązywania narosłych przez lata problemów musi zająć kilka lat. W kręgu instytucji finansowych jest kilka najpilniejszych spraw do rozwiązania: przede wszystkim kwestia sposobu prowadzenia polityki monetarnej. Stabilność monetarna świata nie może zależeć od polityki jednego tylko kraju, od Stanów Zjednoczonych. Dlatego bardzo prawdopodobne jest, że powstanie pewnego rodzaju izba monetarna oraz globalny komitet stabilności finansowej, który zajmie się wyznaczaniem bardziej rygorystycznych standardów działania instytucji finansowych oraz monitorowaniem pojawiających się zagrożeń. Zredefiniowaniu musi ulec pojęcie instytucji pożyczkodawcy ostatniej szansy.

Bardzo wysoko podniesiono poprzeczkę gwarancji ochrony depozytów bankowych i ulegnie ona dalszemu podwyższeniu wskutek wdrażania dyrektyw unijnych. Precyzyjnemu określeniu powinien zostać poddany system nadzoru transgranicznego wraz z określeniem roli nadzoru macierzystego oraz nadzoru goszczącego. Będziemy mieli do czynienia z niespotykaną dotąd skalą nacjonalizacji instytucji finansowych wraz z dobrymi tego oraz złymi konsekwencjami. W polskich realiach ważne jest określenie od nowa roli banku centralnego: powinna być ona inna w krajach, gdzie sektor bankowy jest w większości w posiadaniu zagranicznych właścicieli, a inna, gdy w rękach mniejszościowych.

▬ Ale wróćmy może do roli firm konsultingowych...

– Będziemy mieli do czynieni ze zmianami na świecie na dużą skalę, wieloma nieoczekiwanymi, ale niezbędnymi. Sądzę, że w tej sytuacji opinia firm konsultingowych i doradczych w procesie kształtowania nowego ładu gospodarczego będzie bardzo istotna. Jednak wiele z tych instytucji musi najpierw uporać się „z samymi sobą”, ze swoimi problemami. W ostatnich latach zawiodły bowiem także i firmy audytorskie, i agencje ratingowe. I oczywiście bardzo wiele firm finansowych, w tym banków i pośredników. Także wielu doradców.

Pewne rozwiązania są łatwe do wdrożenia. Silniejszym niż dotychczas nadzorem powinny być objęte firmy audytorskie oraz agencje ratingowe. Ponadto powinny być zmienione zasady wynagradzania konsultingu w taki sposób, żeby to nie zainteresowane, badane instytucje finansowe je opłacały i odbierały wykonywaną pracę. Na efekcie nacjonalizacji całych konglomeratów finansowych wejdziemy wkrótce na nowy etap rozwoju – konkurowania ze sobą całych państw przy wykorzystaniu oręża w postaci znacjonalizowanych wielkich instytucji finansowych.

Są jednak kraje i obszary, gdzie nie popełniono tylu błędów, a instytucje finansowe nie straciły legitymacji do wypowiadania się i doradzania rynkom finansowym. Pośród nich jest i Polska, która naprawdę nie musi pełnić roli tylko imitatora rozwiązań stosowanych w innych krajach, ale nasi politycy, samorządowcy, gremia naukowe mają prawo w pełni mówić własnym głosem. Dobre doświadczenia polskie dotyczące budowy systemu bankowo-finansowego oraz jego infrastruktury, a także prowadzenia polityki monetarnej i fiskalnej mogą być prezentowane na świecie jako wzór godny naśladowania.

▬ Jaką rolę mają do odegrania firmy doradcze i konsultingowe przy zmienianiu obrazu światowego sektora finansowego?

– Nadal postępować będzie restrukturyzacja i konsolidacja sektora finansowego. Może ona być następstwem zachodzących zmian na rynkach międzynarodowych, ale także wewnątrz kraju. W tym zakresie firmy konsultingowe mają dużą rolę do odegrania. Jednak chciałbym jeszcze na coś zwrócić uwagę. Sądzę, że w przypadku tych firm istnieje potrzeba wykorzystania ich potencjału przede wszystkim w doradztwie dla setek tysięcy klientów polskich instytucji finansowych. Przed polską gospodarką stoi bowiem wyzwanie większego jej ubankowienia, budowanie skłonności do oszczędzania i inwestowania oraz jeszcze efektywniejszego kształcenia dzieci, które stanowią przecież kapitał przyszłych pokoleń.

Firmy konsultingowe mogą i będą pomagać przekształcać się małym i średnim przedsiębiorstwom, które budują swoją pozycję nie tylko na rynku polskim, ale i europejskim. Mogą wręcz wzrastać z tymi przedsiębiorstwami. Jest bowiem w Polsce i będzie nadal co najmniej kilka dynamicznie rozwijających się branż, do których należy np. przemysł materiałów budowlanych, ceramiczny, elektrotechniczny, aparatury pomiarowej, samochodowy (nowoczesne autobusy) itd. Dla działalności konsultingowej istnieje dziś tu przestrzeń do działania: doradcy mogą wskazywać, jak firmy powinny się modernizować, żeby zapewnić sobie możliwości ekspansji na rynku. Wszystkim polskim przedsiębiorstwom, także tym dużym, potrzebne jest doradztwo – będą one chciały się dowiedzieć, jak wygrać kryzys dla własnego rozwoju, jak być bardziej produktywnym i konkurencyjnym oraz najlepiej wykorzystać środki unijne. Firmy doradcze powinny wziąć pod uwagę, że w bieżącym roku poziom nowych inwestycji w Polsce sięgnie 230–250 miliardów złotych.

Doradztwo może dotyczyć zmian w produkcji zakładów, zmian założeń logistycznych w tym zakresie w okresie spowolnienia gospodarczego i kryzysu. Ogromna przestrzeń otwiera się zarówno dla doradztwa w wielkiej skali, jak i operacyjnego, w mniejszej, codziennej pracy np. dla wsi – przy modernizacji gospodarstw rolnych.

Przy tym około 600 tysięcy przedsiębiorstw wymaga prowadzenia gospodarki elektronicznej. Ale firmy muszą także uczyć się oszczędzania energii i „ekologicznego zachowania”, bo kary za zanieczyszczanie środowiska naturalnego są coraz dotkliwsze. Bardzo ważnym problemem w Polsce jest właściwa organizacja pracy, organizacja wysiłku społecznego. W polskich szkołach i domach rzadko niestety uczy się dzieci efektywnej pracy, stąd trudno potem mówić o efektywnym pracowniku. Zbyt wiele jest jeszcze improwizacji i akcyjności w naszych działaniach, a zbyt mało ciężkiej, organicznej, codziennej pracy. Z tego tytułu wciąż ponosimy wiele bolesnych strat. Przy tym nie można wykluczyć w najbliższych latach pojawienia się niepokojów społecznych, które także trzeba będzie tonizować.

Mamy wiele do nadrobienia w stosunku do bardziej rozwiniętych krajów zachodnich. Doradztwo podatkowe prawne, podatkowe czy technologiczne ma dziś do zagospodarowania odpowiedź na pytanie, jak pomóc polskim przedsiębiorstwom w przetrwaniu cięższych czasów i być przydatnym na drodze ich rozwoju.(rozmawiał: Robert Azembski)

Więcej w Miesięczniku Finansowym BANK

Zaprenumeruj BANK
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki