REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyty dla firm: Łatwiej w funduszu niż w banku

2005-06-30 07:39
publikacja
2005-06-30 07:39
Dodaj Bankier.pl w Google
Jeśli bierzesz pożyczki na działalność gospodarczą i spłacasz je w terminie — z czasem dostępne są kwoty coraz większe, a oprocentowanie spada. Nie są to jednak bonusy dla rzetelnych, jakie dają banki. Te wprost utrudniają mikroprzedsiębiorcom dostęp do kredytów.

Na pomysł premiowania rzetelnych kredytobiorców wpadł Fundusz Mikro obsługujący zazwyczaj małe, rodzinne firmy. Dysponuje już od 10. lat pieniędzmi pochodzącymi z Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości. Minimalne wymogi dotyczące zabezpieczenia pożyczki i uproszczona procedura jej udzielania — to zasadnicze cechy, podkreślane przez klientów.

Na co przedsiębiorcy potrzebują pieniędzy?

— Najczęściej chodzi o środki obrotowe, na przykład na zakup większej partii towaru — mówi Danuta Zabdyr z Gliwic, prowadząca hurtownię odzieży dziecięcej na katowickim Załężu. Marcin Kościerzyński, kierownik katowickiego oddziału Funduszu Mikro z doświadczenia wie, że na początku mikroprzedsiębiorcy potrzebne są pieniądze na towar. Ma własne środki na wynajem lokalu, jego urządzenie, ale potem staje przed ścianą: skąd wziąć te kilka tysięcy złotych, żeby zapełnić sklep towarami? Potem rodzą się inne potrzeby, na przykład inwestycyjne: za pożyczkę kupuje się komputery, klimatyzację, monitoring pomieszczeń. — Syn Jacek sprzedaje odzież na katowickim Załężu — mówi Bogusława Karkowska z Gliwic. — Trudna procedura i wysokie oprocentowanie sprawiło, że nie korzystał z oferty bankowej.

Czego banki nie lubią?

— A ja o odsetki pożyczki z Funduszu Mikro targowałam się — śmieje się Szarlota Cebula z Sosnowca. Poważniejąc przyznaje, że łatwiejsza procedura przy staraniu się o środki z Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości sprawiły, że kilkakrotnie z nich korzystała, budując sieć sklepów. Z oferty banku nawet nie próbowała korzystać. Wiadomo — jak się inwestuje, dochody są bliskie zeru. A tego banki nie lubią. — Najbardziej w obsłudze bankowej irytuje mnie brak zaufania do klienta — mówi Kazimierz Jurkiewicz, taksówkarz z Katowic. — W Funduszu krąg znajomych wzajemnie sobie żyruje pożyczki, nikt od nas nie wymaga piętrowych zabezpieczeń. Podstawą jest zaufanie.

W banku wystarczy drobna nieścisłość w papierach, by klienci zostali potraktowani jak oszuści. Tak było w przypadku znajomej Szarloty Cebuli, gdy bank sprawdził, czy rzeczywiście jej firma ma telefon pod podanym adresem. A traf chciał, że akurat miasto zmieniło nazwę ulicy. — Tak ją potraktowano, że aż się popłakała — mówi Cebula.

Jakie oferty są omijane?

Piotr Łagosz z Katowic, prowadzący sklepy owocowo-warzywne, mówi, że trudno spełnić oczekiwania banków. Na przykład życzą one sobie historię rachunku. Dobrze, by obroty miesięczne były co najmniej pięciocyfrowe. — A u mnie są czterocyfrowe — mówi Piotr Łagosz. — Mnie klienci płacą gotówką i ja tę gotówkę wydaję o godzinie 5. rano na giełdzie. Na koncie trzymam co najwyżej pieniądze potrzebne na ZUS albo dla urzędu skarbowego. Kiedyś starał się o kredyt bankowy. Codziennie wieczorem wpłacał pieniądze z obrotu, a rano je wypłacał, ale dzięki temu zabiegowi uwiarygodnił się w oczach banku. Dziś już nie chce oferty okupionej takim absurdem. — Do dziś ponad 34 tysiącom właścicieli małych firm udzieliliśmy 70 tys. pożyczek na kwotę 550 mln złotych — mówi Ewa Cyrzyk, dyrektorka Funduszu Mikro na Polskę południową. Stale z oferty FM korzysta 11 tysięcy osób. Wielu z nich dziś nie wyobraża sobie kontaktu z bankami.

Tyle kosztuje kredyt

  • W bankach drobny przedsiębiorca musi się liczyć z oprocentowaniem opartym o tzw. WIBOR lub LIBOR, do tego dochodzi marża. Za każdym razem takie nominalne oprocentowanie ustalane jest indywidualnie, zaczyna się od 9-10 proc. Do tego dochodzą różne opłaty:
    - za rozpatrzenie wniosku (od 0,75 proc. do 2 proc. wartości kredytu),
    - za udzielenie promesy, czyli obietnicy jego przyznania (np. 200 zł),
    - za udzielenie kredytu (np. 2 proc. jego wartości),
    - prowizja (np. 200 zł),
    - opłata administracyjna (np. 2 proc.),
    - ubezpieczenie kredytu na wypadek niemożności spłaty (np. 3 proc. kwoty kredytu).
    To wszystko powoduje, że realna stopa oprocentowania w banku przekracza często 20 proc.
  • W Funduszu Mikro oprocentowanie wynosi 19,5 proc., a dla rzetelnych klientów spada do 17,5 proc. Do tego dochodzi opłata administracyjna 1,8 proc., obniżana o 75 proc. w przypadku rzetelnych klientów.

    Dziennik Zachodni
    Beata Sypuła
  • Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Nadmuchane wyceny akcji. Zarządzający: 50 proc. amerykańskiej giełdy to powietrze
    Tematy
    Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
    Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Bank dla firmy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki