Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego

Cena: 34,90 zł

Słownik - Ubezpieczenia

Wpisz szukane słowo

Karencja (okres wyczekiwania):


Ustalony w umowie okres, w którym zakład ubezpieczeń nie wypłaca odszkodowania ...

zobacz pozostałe hasła...

2007-04-22 09:22 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa

Gazeta Ubezpieczeniowa

Koszty leczenia ofiar wypadków samochodowych


Nawiązując do obszernej wypowiedzi Rzecznika Ubezpieczonych przedstawionej przez mecenasa Aleksandra Daszewskiego w dodatku specjalnym do GU nr 4(407) z 23.01.2007 r.; jego krytyczne uwagi dotyczące aktualnie proponowanego rozwiązania sprawy ponoszenia kosztów leczenia ofiar wypadków samochodowych uważam za ogólnie uzasadnione.


Można zrozumieć, że Ministerstwo Zdrowia, które stale odczuwa brak środków niezbędnych dla zapewnienia obywatelom należytej opieki zdrowotnej chciałoby, aby ubezpieczenia OC posiadaczy samochodów uczestniczyły w ponoszeniu kosztów leczenia ofiar wypadków samochodowych. Nasuwa się tylko pytanie, czy do realizacji tego słusznego celu należy dążyć drogą, którą nie wahałbym się nazwać psuciem prawa.

Ponoszenie kosztów leczenia ofiar wypadków samochodowych nie jest jakimś zagadnieniem szczególnym wymagającym odrębnego uregulowania legislacyjnego, ale stanowi część szerszego zagadnienia, jakim jest ponoszenie kosztów leczenia ofiar czynów niedozwolonych. W najprostszym ujęciu wymagający rozwiązania problem przedstawia się następująco: czy koszty leczenia ofiar deliktów mają być ponoszone przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej, których działalność finansowana jest przez społeczeństwo (a tak jest obecnie), czy też koszty te powinny obciążać sprawców deliktów (ewentualnie ubezpieczycieli ich odpowiedzialności cywilnej). Problem ten nie jest oczywiście nowy. W latach 2001-2002 był on przedmiotem orzecznictwa sądowego (łącznie z Sądem Najwyższym) i wypowiedzi przedstawicieli nauki prawa. Zagadnienie to przedstawiłem dosyć obszernie w artykule „Roszczenia zakładów opieki zdrowotnej i kas chorych o zwrot kosztów świadczeń zdrowotnych: niektóre kwestie prawne”, „Prawo asekuracyjne” 1/2003, str.3-14. Przypomnę, że w sprawie tej chodziło o roszczenie publicznego zakładu opieki zdrowotnej o zwrot kosztów leczenia ofiary pobicia w stosunku do sprawcy pobicia. Chociaż Sąd Najwyższy w uchwale z 27.IV.2001 r. w sprawie III CZP 5/01 (OSNJC z 2001 r.,s.11, póz.161) uznał, że w obowiązującym stanie prawnym publicznemu zakładowi opieki zdrowotnej (ani też ówczesnej kasie chorych) nie przysługiwało w stosunku do sprawcy szkody, wyrządzonej czynem niedozwolonym osobie ubezpieczonej, roszczenie o zwrot kosztów leczenia ofiary tego czynu, z uzasadnienia tego orzeczenia bynajmniej nie wynikało, aby tak być powinno. Przeciwnie, Sąd Najwyższy uznał, powołując się na poczucie sprawiedliwości, że sprawca szkody nie powinien być zwolniony z odpowiedzialności za następstwa jego działania tylko dlatego, że szkoda została wyrównana przez osobę trzecią. Sąd nie potrafił jednak rozwiązać tego problemu w sposób zadowalający w ramach obowiązującego stanu prawnego - choćby w drodze wykładni proponowanej ówcześnie przez prof. A. Szpunara (na podstawie regresu). Przypuszczalnie Sąd Najwyższy, zdając sobie sprawę z daleko idących skutków zastosowania takiej wykładni, również w odniesieniu do wypadków samochodowych, wolał wobec istniejących wątpliwości pozostawić sprawę do rozwiązania przez ustawodawcę. W każdym razie z poglądów wyrażonych przy okazji tej sprawy najpierw przez prokuraturę, a później przez orzecznictwo sądowe i przedstawicieli nauki prawa wynikało silnie ugruntowane przekonanie, że sprawcy czynów niedozwolonych powodujących szkody na osobie powinni ponosić koszty leczenia poszkodowanych, chociaż ci ostatni leczeni są nieodpłatnie w publicznych zakładach opieki zdrowotnej; odpowiadało to bowiem poczuciu sprawiedliwości i podstawowemu porządkowi społecznemu.

Osiągnięcie postulowanego celu, jakim jest obciążenie sprawców szkód na osobie kosztami leczenia poszkodowanych ponoszonymi obecnie przez publiczną służbę zdrowia, jest możliwe do osiągnięcia w drodze stosunkowo prostego zabiegu legislacyjnego. A mianowicie przez zamieszczenie odpowiedniego przepisu w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, umożliwiającego publicznym zakładom opieki zdrowotnej (ewentualnie NFZ) dochodzenie zwrotu kosztów leczenia ofiar czynów niedozwolonych od sprawców tych czynów na podstawie przepisów regulujących ich odpowiedzialność cywilną.

W grę mogłyby wchodzić co najmniej dwie konstrukcje prawne umożliwiające osiągnięcie takiego rozwiązania. Jedną z nich byłaby droga przejścia praw i regresu sugerowana przez prof. A. Szpunara. Polegałaby ona na przyznaniu publicznemu zakładowi opieki zdrowotnej roszczenia regresowego w odniesieniu do poniesionych kosztów leczenia ofiary czynu niedozwolonego przeciwko sprawcy tego czynu odpowiedzialnego cywilnie za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia leczonej przez zakład osoby. Powstaje jednak pewna wątpliwość natury jurydycznej - czy można mianowicie mówić o przejściu praw osoby poszkodowanej na zakład opieki zdrowotnej, jeżeli osoba ta kosztów leczenia ani nie poniosła, ani też nie musiała ich ponosić, skoro miała prawo do nieodpłatnego leczenia. W zakresie kosztów leczenia osoba ta szkody więc nie poniosła, a zatem z tego tytułu żadne roszczenie odszkodowawcze do sprawcy uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia jej nie przysługuje. Patrząc na istniejący stan prawny z nieco innej strony zauważyć można, że powoduje on sytuacje, które określiłbym jako paradoksalne i już z tego względu wymagałby on naprawienia. Jeżeli bowiem w następstwie czynu niedozwolonego następuje śmierć osoby, przeciwko której czyn ten był skierowany, to osobom, które wskutek śmierci poszkodowanego poniosły wydatki lub doznały innej szkody przysługuje roszczenie odszkodowawcze do sprawcy czynu niedozwolonego na podstawie art.446 §1-3 kc. Jeżeli natomiast następstwem czynu niedozwolonego jest jedynie uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia poszkodowanego, to sprawca tego czynu jest faktycznie zwolniony od jego następstw - w każdym razie w zakresie kosztów leczenia poszkodowanego, które ponosi publiczny zakład opieki zdrowotnej. A przecież w obowiązującym stanie prawnym konsekwencje finansowe uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poszkodowanego (np. inwalidztwo) mogą być znacznie dalej idące niż spowodowane jego śmiercią.

Rozwiązanie problemu mogłoby również polegać na przyznaniu publicznym zakładom opieki zdrowotnej bezpośredniego roszczenia do sprawcy czynu niedozwolonego, którego ofiarom taki zakład zapewniał nieodpłatne usługi medyczne. Trudno byłoby bowiem twierdzić, że - wobec powszechności ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce - obowiązek świadczenia usług medycznych przez publiczny zakład opieki zdrowotnej ofiarom czynów niedozwolonych popełnionych przez osoby trzecie nie stanowi normalnego następstwa tych czynów (art.361 §1 kc.). Koszt tych usług stanowi więc szkodę zakładu pozostającą w adekwatnym związku przyczynowym z czynem niedozwolonym, który spowodował obowiązek nieodpłatnego leczenia jego ofiar. Jedynym argumentem przeciwko temu rozwiązaniu może być utrwalona w naszym orzecznictwie i piśmiennictwie zasada, że odpowiedzialność sprawcy czynu niedozwolonego nie obejmuje szkody pośredniej - skoro zatem czyn niedozwolony był skierowany przeciwko osobie poszkodowanej to tylko szkoda przez nią poniesiona jest szkodą bezpośrednią, a nie stanowią jej koszty leczenia poszkodowanego poniesione przez zakład opieki zdrowotnej. Wyłączenie odpowiedzialności za szkodę pośrednią jest jednak zagadnieniem dyskusyjnym, zwłaszcza że kodeks cywilny nie wprowadza odróżnienia między szkodą pośrednią i bezpośrednią, co dopuszcza elastyczność odpowiedniej kwalifikacji. Nawet jednak gdyby przyjąć, że koszty usług medycznych świadczonych przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej ofiarom czynów niedozwolonych stanowią ich szkody tylko pośrednio związane z tymi czynami, nic nie stoi na przeszkodzie ustawowemu objęciu tych szkód odpowiedzialnością sprawców.

Należało oczekiwać, że po wspomnianej dyskusji na temat odpowiedzialności sprawców czynów niedozwolonych za koszty leczenia ich ofiar ponoszone przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej odpowiednie czynniki podejmą właściwe kroki, aby zmienić istniejący stan prawny w ten sposób, aby odpowiadał on powszechnemu odczuciu sprawiedliwości. Nic takiego jednak się nie stało, a cała sprawa uległa wyciszeniu, przy czym wiele wskazuje na to, że istotną rolę w tym wyciszeniu odegrały zakłady ubezpieczeń i ich przedstawiciele. Obciążenie polis OC posiadaczy samochodów kosztami leczenia ofiar wypadków samochodowych, dotychczas ponoszonymi przez społeczeństwo, nie odpowiadało - co jest poniekąd zrozumiałe - interesowi ubezpieczycieli. Czy jednak interes ubezpieczycieli nie powinien ustąpić interesowi społecznemu, jakim jest właściwe i odpowiadające poczuciu słuszności uregulowanie tego zagadnienia?

Ubezpieczenia nie mogły jednak pozostać w tej sprawie całkowicie bezczynne. Stąd nienowe już projekty zwracania publicznej służbie zdrowia zryczałtowanych kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych, które krytykuje Rzecznik Ubezpieczonych. Nie wchodząc w bliżej mi nieznane szczegóły proponowanych rozwiązań, chciałbym wskazać na ich podstawową wadliwość z czysto legislacyjnego punktu widzenia. Polega ona na wprowadzeniu określonego szczególnego rozwiązania dla wypadków samochodowych, chociaż stanowią one tylko fragment szerszego problemu wymagającego uregulowania. Czyny niedozwolone powodujące leczenie szkody na osobie popełniają bowiem nie tylko posiadacze i kierowcy samochodów, ale również inne podmioty, korzystające lub nie korzystające z ubezpieczenia OC. Ograniczenie ustawowego uregulowania omawianego zagadnienia do ponoszenia kosztów leczenia ofiar wypadków samochodowych nie jest więc niczym innym jak odwróceniem uwagi od całości problemu, jakim jest ponoszenie przez publiczną służbę zdrowia kosztów leczenia ofiar czynów niedozwolonych - jak choćby nie należących u nas do rzadkości wypadków pobić. Ofiary ich leczone są na koszt społeczeństwa, podczas gdy sprawcy pobić unikają cywilnej odpowiedzialności za majątkowe następstwa swoich czynów. Problem wymaga rozwiązania w sferze prawa cywilnego, chociaż powstaje on na styku prawa prywatnego i publicznego. Istniejący w tej materii stan prawny ogranicza społeczne oddziaływanie odpowiedzialności cywilnej, również jej funkcji prewencyjnej i wychowawczej, co wywołuje naturalny społeczny sprzeciw. Właściwym rozwiązaniem tego problemu byłoby generalne dopuszczenie roszczeń publicznych zakładów opieki zdrowotnej o zwrot kosztów świadczeń medycznych na rzecz ofiar czynów niedozwolonych przeciwko sprawcom tych czynów; nie zaś szukanie ustawowych rozwiązań cząstkowych dla wypadków samochodowych, zwłaszcza że konstytucyjność takich rozwiązań może budzić wątpliwość. Ustawowe dopuszczenie wspomnianych roszczeń publicznych zakładów opieki zdrowotnej otworzy drogę do zawierania porozumień między jednostkami organizacyjnymi publicznej służby zdrowia a ubezpieczycielami prowadzącymi ubezpieczenia OC podmiotów prowadzących działalność, z którą wiąże się ryzyko wypadków powodujących szkody na osobie - nie tylko więc użytkowników samochodów. Porozumienia takie mogłyby zawierać postanowienia ułatwiające likwidację roszczeń zakładów służby zdrowia przez wprowadzenie uzgodnionych ryczałtów czy stawek za świadczenia medyczne. Nie uważam, aby w odniesieniu do tych kwestii potrzebna była interwencja ustawodawcy. Natomiast oddziaływanie prewencyjne, dyscyplinujące podmioty objęte ubezpieczeniem OC powinno być uwzględnione w warunkach ubezpieczeń.

Prof. dr hab. Jan Łopuski






250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu
Koszty leczenia ofiar wypadków samochodowych-bezpłatna terapia Autor: ~Ewa Dubaniewicz   2011-06-13 17:32
Badanie Trakt. Zachęcamy do kontaktu (tel 509 127 858; e mail terapia@psych.uw.edu.pl, http://www.wypadki-drogowe.pl/) osoby, które w ciągu ostatnich dwóch lat uczestniczyły, były świadkami wypadku, l (..)
Koszty leczenia ofiar wypadków samochodowych itp Autor: ~monika   2010-12-29 13:45
witam jest firma ktora profesjonalnie zajmuje sie odszkodowaniami po wypadkach, ja dzieki tej firmie uzykalam bardzo duze i nalezne mi za wszytsko odszkodowanie ich nr 605 - 061 - 788 polecam z calego (..)
Re: Koszty leczenia ofiar wypadków samochodowych Autor: ~prezes   2007-04-22 17:24
Tak uwazam ze czesc skladki z oc powinna isc na leczenie wypadkowe ale oczywiscie wiazac sie to bedzie ze wzrostem ubezpieczenia OC-a tak naprawde mozna ubezpieczyc sie w Towarzystwie ubezpieczeniowym (..)
Koszty leczenia ofiar wypadków samochodowych Autor: ~lukasz   2007-04-22 16:50
Bardzo ciekawy artykul. Jestem za takim rozwiazaniem jakie Pan proponuje w swoim artykule!!!!
 Narzędzia Bankier.pl
  Towarzystwa ubezpieczeń życiowych
  Towarzystwa ubezpieczeń majątkowych
  Instytucje ubezpieczeniowe

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: