REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kolej na zmiany

2010-04-30 12:00
publikacja
2010-04-30 12:00

O planach rozwoju transportu kolejowego, konkurencji na torach i prywatyzacji PKP rozmawiamy z Andrzejem Wachem, prezesem PKP SA.

- Niektóre zmiany dokonane w transporcie kolejowym uwidoczniły luki systemu prawnego. Jakich rozwiązań prawnych brakuje?

- Takich, jakie określa unijna dyrektywa w sprawie dostępu do infrastruktury kolejowej (2007/58/WE), choć dotyczy ona nie tyle obsługi połączeń międzywojewódzkich i regionalnych, lecz kabotażowych, czyli świadczonych przez przewoźników z krajów sąsiednich. Według niej, państwo członkowskie może nie wyrazić zgody na uruchomienie połączenia przez nowego operatora, jeśli pogorszy to warunki ekonomiczne działającego przewoźnika, który świadczy usługi o charakterze publicznym i otrzymuje na ten cel dotację z budżetu państwa.

- Czyli wbrew oczekiwaniom społecznym i dowiedzionym korzyściom z konkurencji mamy z niej zrezygnować?

- Jestem zwolennikiem konkurencji, lecz uczciwej, z poszanowaniem zasad bezpieczeństwa podróży oraz komfortu adekwatnego do czasu jej trwania. Zabiegajmy o pasażerów, którzy do tej pory wybierali autobus czy własny samochód. Poprawiajmy jakość podróży pociągiem. Pokażmy, że warto wybrać kolej.

- Na jakim etapie jest prywatyzacja spółek?

PKP Intercity, PKP Cargo, a także Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury mają wybranych doradców prywatyzacyjnych. Jednak sytuacja na rynku przewozów pasażerskich, w tym wspomniane już przeze mnie niewystarczające regulacje prawne, dotyczące funkcjonowania nowych podmiotów, spowodowały przesunięcie debiutu giełdowego PKP Intercity. Natomiast w PKP Cargo wdrożenie w ubiegłym roku głębokiego procesu restrukturyzacji i kontynuowanie go w tym roku będzie tworzyć warunki do podjęcia działań prywatyzacyjnych w takim trybie, by wyjść z ofertą dla potencjalnych inwestorów w roku 2011. PNI, jak również PKP Energetyka czy Polskie Koleje Linowe, których prywatyzację także uruchomimy, mają silną pozycję na rynku, a zatem należy sądzić, że będą atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów.

- Jakie mogą być wpływy ze sprzedaży ich akcji, na co zostaną przeznaczone?

- Istotnym celem jest znalezienie takiej formuły prywatyzacji, żeby zapewnić rozwój prywatyzowanym spółkom. W PKP Intercity środki te miałyby zostać przeznaczone na zakup taboru, w PKP Cargo na wagony oraz centra logistyczne i terminale przeładunkowe, w PKP Energetyka na budowę elektrowni. Pamiętamy również o konieczności rozwiązania kwestii historycznego zadłużenia.

- W jakim stopniu prywatyzacja poprawi sytuację PKP SA?

- Jest przygotowywany rządowy program działań dla rozwoju transportu kolejowego do roku 2015. Są w nim założone wpływy z prywatyzacji i sprzedaży nieruchomości. W latach 2010-11 wystąpią jeszcze różnice w bilansowaniu wpływów z prywatyzacji i wymagalnych zobowiązań, lecz już w kolejnych latach kwota tych pierwszych przewyższy te drugie. Moim zadaniem jest bowiem budowanie podstaw dla stabilnego rozwoju kolei. Dlatego równie ważną sprawą jest zapewnienie systemowych rozwiązań w zakresie finansowania kolei. Jest ustawa o Funduszu Kolejowym, o infrastrukturze transportu lądowego, zapisy ustawowe gwarantujące finansowanie modernizacji dworców czy pasażerskich połączeń międzywojewódzkich. Efekty naszej pracy będą wyraźniej odczuwalne za 3-5 lat.

- Czy polskiemu rynkowi kolejowych przewozów towarowych grozi duopol?

- Nie wyolbrzymiajmy problemu. Rynek przewozów towarowych w Polsce jest częścią rynku europejskiego, a na nim oprócz polskiego Cargo, funkcjonować będą z pewnością przewoźnicy wywodzący się z narodowych kolei niemieckich, Francuskich, włoskich czy innych. One będą szukać partnerów i tworzyć alianse. Będą zmiany kapitałowe, w tym także na styku operatorzy narodowi - prywatni. Poza tym nisz na rynku kolejowym jest jeszcze wiele i to jest szansa dla mniejszych operatorów.

Piotr Stefaniak

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~PL
Pociągi co osiągają fabrycznie 120 km/h :/ najlepsze 150 km/h. I jeszcze tory które mają ograniczenia do 90 km/h... a komfort to istnieje chyba tylko dla Warszawiaków.
~Max
wlekące się 90km/h pociągi, bród, 30 letnie wagony. Kompromitacja i nieudolność w środku Europy. Dość podtrzymywania PKP na respiratorach.
~Adam
ale kto jest temu winien?
kto brudzi w wagonach?
kto wybija szyby, urywa wszystko co jest do urwania?
kto kradnie szyny, przewody pod napieciem?
kto kradnie ciezarki do naciagania sieci trakcyjnej? Cieżąrek w skupie zlomu warty 2 zl ale koszt naprawy może wyniesc 1000 zl
no i teraz ceny, z Niemcami nie bede porownywac,
ale kto jest temu winien?
kto brudzi w wagonach?
kto wybija szyby, urywa wszystko co jest do urwania?
kto kradnie szyny, przewody pod napieciem?
kto kradnie ciezarki do naciagania sieci trakcyjnej? Cieżąrek w skupie zlomu warty 2 zl ale koszt naprawy może wyniesc 1000 zl
no i teraz ceny, z Niemcami nie bede porownywac, porownam z Hiszpania w ktorej spedziłem rok. Odleglosc z Barcelony do Valencji to 300 km, podobna jest odleglosc z Krakowa do Wroclawia. Ceny Hiszpania: 2 klasa - 42 euro, 1 klasa 70 euro.
Teraz Polska: pociag Inter Regio - klas 2 cena 37 zl.
Tu masz opowiedz. Gdy zmieni sie polska mentalnosc, ktora nie nakazuje szanowania wspolnego dobra, gdy skoncza sie kradzieze, wandalizm, gdy ceny wzrosna 4 krotnie to jakosc uslug bedzie porownywalna.
Polacy nie dorosli do kolei, obrzucanie pociagów kamieniami czy ukladanie blokad na torach by patrzec czy pociag je rozbije czy sie wykolei - to jest tylko w Polsce. Pewnie bede musiały minac 2-3 pokolenia gdy ludzie zrozumieja, ze niszczac mienie wspolne nie robia na zlosc "komus" tylko samemu sobie.
A zagraniczn przewoznicy moga swiadczyc swoje uslugi w Polsce tylko nikt nie chce bo koszt naprawy wandalizmow przekroczylby wplyw z biletow.
~Prywatyzacja...
Od lat słyszę o prywatyzacji PKP, o planach, projektach, analizach i studium wykonalności. Tylko, że na tym całym bałaganie ciężkie pieniądze zarabiają prywatne firmy doradcze, analitycy rynku, spece i inni znajomi królika. W ten sposób mamy przykład współpracy podmiotu publicznego z sektorem prywatnym. Martwi tylko to, że przepływ Od lat słyszę o prywatyzacji PKP, o planach, projektach, analizach i studium wykonalności. Tylko, że na tym całym bałaganie ciężkie pieniądze zarabiają prywatne firmy doradcze, analitycy rynku, spece i inni znajomi królika. W ten sposób mamy przykład współpracy podmiotu publicznego z sektorem prywatnym. Martwi tylko to, że przepływ środków jest zawsze w kierunku prywatnej kieszeni. A co w zamian? Nic, kolejne projekcje, wizje, fantazje. W końcu po wyborach znowu zacznie się kołomyja ze stołkami i wymiana setek dyrektorów w całej kolei i nowe pomysły, nowi eksperci od wyciągania kasy podatnika, itp. To never ending story. Łatwiej zablokować konkurencję zagraniczną na rynku.

Powiązane: Transport towarów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki