Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego

Cena: 34,90 zł

Słownik - Kredyty


Wpisz szukane słowo

Odroczenie terminu płatności:


Udzielane przez bank powszechne odroczenie płatności na prośbę dłużnika, który w ...

zobacz pozostałe hasła...

2009-05-13 06:00 Źródło: Gazeta Podatkowa

www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość

Kiedy można wymóc na banku obniżkę kosztu kredytu?


Problemy z wysokimi kosztami obsługi kredytów hipotecznych zaczęły się w drugiej połowie ubiegłego roku, gdy kryzys finansowy przełożył się na wzrost kosztu pieniądza na rynku międzybankowym. W efekcie banki zaczęły podnosić oprocentowanie oraz - w przypadku kredytów denominowanych w obcych walutach - powiększać różnice kursowe (tzw. spread). Nierzadko podwyżki te odbywały się z naruszeniem prawa. W takich przypadkach kredytobiorcy mają szanse odzyskać niesłusznie pobrane przez bank pieniądze.


Zarząd banku nie może dowolnie zmieniać oprocentowania

W ostatnich miesiącach w sytuacji nie do pozazdroszczenia znaleźli się kredytobiorcy, którzy zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu według stawek oprocentowania ustalanych uchwałami zarządu danego banku, a nie - co jest regułą na rynku - w postaci sumy stopy WIBOR bądź LIBOR i stałej marży banku. Klienci wielu takich instytucji narzekają bowiem na zbyt wysokie w stosunku do realiów rynkowych stawki oprocentowania. O ile zwykle zarządy szybko reagowały na pogarszające się warunki na rynku finansowym, o tyle teraz - w warunkach rekordowo niskich stóp procentowych banków centralnych - nierzadko nie kwapią się z podejmowaniem decyzji korzystnych dla kredytobiorców, sprowadzających się do obniżek oprocentowania.

Wkrótce jednak może się okazać, że postanowienia umów kredytowych zezwalające władzom banku na niemalże swobodne kształtowanie wysokości oprocentowania stanowią w istocie niedozwolone klauzule umowne, nieobowiązujące konsumentów. Stosowny pozew w tej sprawie skierowany przez Prezesa UOKiK do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czeka już na rozpatrzenie.

Urząd zakwestionował dwa postanowienia stosowane przez BRE Bank w umowach o kredyt hipoteczny. Jedno z nich dotyczy właśnie zmian stóp procentowych kredytu. Bank ten przyznawał sobie (zarządowi) możliwość kształtowania wysokości oprocentowania kredytu według własnego uznania. Zdaniem Urzędu tego rodzaju zapis jest zbyt ogólny i nieprecyzyjny. Brak precyzji w określeniu przesłanek zmiany wysokości oprocentowania powoduje, że przedsiębiorca może dowolnie kształtować jego wysokość, a konsument nie ma możliwości kontrolowania zasadności dokonanych zmian i przewidzenia jego wysokości. Zdaniem Prezesa UOKiK zmiana oprocentowania powinna zależeć od przesłanek obiektywnych, a nie od subiektywnej decyzji banku.


Jak odzyskać nienależnie zapłacone odsetki?

Jeżeli sąd podzieli argumenty Prezesa UOKiK, klienci banków stosujących podobny mechanizm ustalania wysokości oprocentowania będą mieli właściwie otwartą drogę do dochodzenia od swoich kredytodawców zwrotu części rat odsetkowych, które nie znajdują uzasadnienia w obiektywnych miernikach (np. stopach WIBOR 3M powiększonych o marżę banku z dnia zawarcia umowy).

Przykład

Jan K. w dniu 14 stycznia 2008 r. otrzymał w banku X kredyt hipoteczny w złotych na zakup mieszkania. Na dzień zawarcia umowy kredyt był oprocentowany w wysokości 6,75%. W tym dniu WIBOR 3M wynosił 5,65%, zatem hipotetyczna marża banku wynosiła 1,10%. W umowie bank przyznał sobie możliwość zmiany wysokości oprocentowania mocą stosownych uchwał zarządu banku, o czym kredytobiorca miał być każdorazowo informowany. W listopadzie 2008 r. Jan K. otrzymał pismo z banku, iż od grudnia 2008 r. oprocentowanie wzrasta do 8,35%. Tymczasem średnia arytmetyczna WIBOR 3M z okresu od 1 sierpnia 2008 r. do 1 listopada 2008 r. to 6,64%. Oznacza to, że w świetle obiektywnych przesłanek oraz z uwzględnieniem początkowej marży banku wysokość oprocentowania wzrosłaby „jedynie” do poziomu 7,74%. Zatem odsetki naliczone od różnicy (0,61%) bank pobierał z naruszeniem dobrych obyczajów oraz interesów konsumenta (Jana K.).

Jeżeli bank nie zwróci dobrowolnie nienależnie pobranego świadczenia (odsetek), klient może dochodzić swoich racji na drodze sądowej. Dobrą alternatywą dla sądu powszechnego jest jednak złożenie wniosku do Arbitra Bankowego działającego przy Związku Banków Polskich (spory do 8.000 zł).


Rosnące widełki kursowe

Drugie aktualne źródło konfliktów na linii bank - kredytobiorca to większe niż w momencie zawarcia umowy kredytowej różnice między stosowanym przez daną instytucję kursem kupna i sprzedaży obcej waluty (tzw. spread). Ten pierwszy kurs jest stosowany w przypadku przeliczenia przekazywanych klientowi środków kredytowych. Drugi zaś, wyższy służy do przeliczania spłat kredytu, które następują z reguły w złotych.

Kryzys sprawił, że większość banków udzielających kredytów w obcych walutach, poszukując możliwości dodatkowego zarobku na ich obsłudze, po prostu zwiększyła odchylenia od oficjalnych średnich kursów walut ogłaszanych przez NBP. O ile jeszcze dwa lata temu spread w ujęciu procentowym wynosił średnio ok. 4,5%, o tyle dzisiaj nie dziwi już dwukrotnie wyższy wynik. Co gorsza, banki zwiększając spread de facto zmieniają warunki kredytowania także dotychczasowym klientom (a nie tylko nowym).

Również tym aspektem zajął się UOKiK. Na pierwszy ogień poszedł bank Millennium. Zakwestionowany zapis dotyczy zasad obliczania kursu walut stosowanych w przypadku rozliczania kredytów indeksowanych w stosunku do waluty obcej. Umowy odsyłały bowiem kredytobiorców do kursów ogłaszanych w tabeli kursów walut obcych banku, bez dokładnego sprecyzowania, na jakich zasadach bank ustala ogłaszane w swojej tabeli kursy. Zdaniem Urzędu nie precyzując sposobu ustalania kursu walut bank może dowolnie ustalać jego wysokość, niekoniecznie w oparciu o obiektywne kryteria, na przykład o cenę wyznaczoną przez rynek walutowy czy średni kurs NBP. Jednocześnie ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria.

W przypadku pomyślnej próby wpisania tego rodzaju postanowień do rejestru klauzul niedozwolonych, również pozostali przedsiębiorcy nie będą mogli stosować tożsamych regulacji umownych. Co więcej, znaczna część kredytobiorców będzie się mogła ubiegać o zwrot nadpłaconych rat z tytułu zawyżonego kursu sprzedaży franka, euro czy dolara.




autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa Nr 552 z dnia 2009-04-23




Komentarze do artykułu
Re: Kiedy można wymóc na banku obniżkę kosztu kredytu? Autor: ~Klient   2009-05-14 20:26
Polecam Firme GDF Consulting z Poznania - potrafią załatwić kredyt i to po atrakcyjnych cenach - dla Firm.
Kiedy można wymóc na banku obniżkę kosztu kredytu? Autor: ~klient   2009-05-13 20:11
W pierwszej kolejności UOKiK powinien dobrać się do skóry Deutsche Bankowi, ich spread podskoczył w ostatnim półroczu o 100% !!!!
Kiedy można wymóc na banku obniżkę kosztu kredytu? Autor: ~Vel   2009-05-13 12:03
Postraszyć refinansowaniem: http://kredyt-refinansowy.poxtrade.com/kiedy-zaciagnac-kredyt-refinansowy.htm
 Narzędzia Bankier.pl
  Wyszukiwarka kredytów samochodowych
  Wyszukiwarka kredytów mieszkaniowych
  Wyszukiwarka kredytów gotówkowych

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: