REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kaczyński: narastanie długu jest niebezpieczne

2010-03-02 12:41
publikacja
2010-03-02 12:41
Dodaj Bankier.pl w Google
02.03. Warszawa (PAP) - Prezydent Lech Kaczyński, inaugurując we wtorek posiedzenie Narodowej Rady Rozwoju, powiedział, że niski dług publiczny nie jest gwarancją na uniknięcie kryzysu, ale jego narastanie w szybkim tempie jest bardzo niebezpieczne.

"Rozwój przez zadłużanie jest rozwojem niebezpiecznym w długim okresie. Nie uważam długu publicznego za zło samo w sobie. Ostatnie doświadczenia, czyli 2009 rok, wykazały, że w krajach o bardzo niskim długu publicznym nastąpiło gwałtowne załamanie PKB" - podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że poziom polskiego długu nie jest problemem, ale niepokoi dynamika jego wzrostu. "To jest nie tylko odczucie ekspertów, to jest także powszechne odczucie społeczne" - dodał.

"Sprawa wymaga dyskusji bez dogmatu, dlatego, że naprawa finansów publicznych łączy się z niejedną sprzecznością. Polsce potrzebne są środki na modernizację, utrzymanie aparatu państwowego w odpowiednim stanie. Pod tym względem w ostatnim okresie sytuacja uległa pogorszeniu. Potrzebny jest wysiłek edukacyjny, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość edukacji, a to wszystko kosztuje" - wymieniał prezydent.

L. Kaczyński podkreślił, że poważne problemy dotyczą również służby zdrowia oraz ubezpieczeń społecznych. Ocenił, że wydatki związane z utrzymaniem osób będących na emeryturach i rentach wywołują największą społeczną dyskusją. Zaliczył do nich m.in. świadczenia dla służb mundurowych.

Na koniec 2009 r. szacunkowe zadłużenie Skarbu Państwa wyniosło 631,5 mld zł. Było wyższe o 61,5 mld zł niż na koniec 2008 r., czyli o 10,8 proc. Relacja długu do PKB wyniosła 46,9 proc. Dług publiczny całego sektora finansów publicznych liczony według metodologii stosowanej przez UE oszacowano na 681,6 mld zł, co oznacza 50,7 proc. PKB. Dług liczony według metodologii polskiej wyniósł 666,3 mld zł, co stanowi 49,5 proc.

"Nie ma w Polsce lepszego gremium do otwartej i pozbawionej dogmatów dyskusji. Aby tą dyskusję zacząć, bardzo dobrze byłoby, żeby rząd odpowiedzialny w Polsce za finanse publiczne przedstawił konkretne propozycje" - zaznaczył prezydent.

L. Kaczyński zapowiedział, że spotkania Rady będą poświęcone m.in. wydatkom, dochodom i kosztom społecznym, bo tylko na tej płaszczyźnie można mówić o racjonalnej naprawie finansów publicznych.

Powołana przez prezydenta Narodowa Rada Rozwoju zrzesza ekspertów z ekonomii, finansów publicznych, socjologii, demografii, również samorządowców, przedstawicieli pracodawców i związków zawodowych. W jej skład wchodzą m.in. profesorowie: Witold Orłowski, Michał Seweryński i Stanisław Gomułka. We wtorkowym posiedzeniu bierze również udział minister finansów Jacek Rostowski.(PAP)

dol/ jzi/ bos/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Egon
Polska musi emitować złotego bo ją spekulanty łatwo zadłużą i do cna wydoją z majatku.
Wiem ,że to sie żle kojarzy ,a o to komus chodzi,lecz to sie działo w innych realiach.

To tak jakby nieletnią góralkę kiedyś brutalnie zgwałcili ,a teraz do końca życia jej wmawiają że nie może mieć już żadnych stosnków ani dzieci.
~ira siad
HEHEH NIEUDACZNICY EKONOMICZNI W PIS -PO

a co chciał robić kłamczyński rok temu ???

drukowac kase żeby "rozruszać gospodarke " ;) buaHAHAHA

niech on sie nie ośmiesza
~centurion z Galicji
Jak wyżej... zachowanie bliźniaków można porównać z zachowaniem pewnej młodej,
ponetnej Góralki zachęcanej tymi słowy :
"Maryśka ! Chodź z nami do lasu ! Nie pójdę bo mnie wyonacycie ! Nie wyonacymy cię !
No... to po co pójdę ?!"
~drwal
presja opozycji jest wskazana, w przeciwnym razie powstaje dyktatura i co najciekawsze zawsze dyktatorem jest debil. Nie PO_trzeba nam Grecja nad Wisłą, Irlandia i Japonia okazały się kpinami wyborczymi.
~Leszek
nalewać sie Polsce do tył..a. Płyniem w łódce ostro nabierajšcej wody.
To dobrze, bo bez dyskusji i szybkich decyzji wszyscy razem pójdziemy na dno.
Zaczšć trzeba od radykalnych zmian w najbardziej niesprawiedliwym na swiecie systemie emerytalnym.
~białe jest czarne
Kazał zwiększać bo jakby co to wina PO teraz każe zmniejszać bo dług jest wysoki przez PO. Przecież to oczywista oczywistość
~Kosikm
Pozyczasz z banku tysiac zlotych oproc na 10% i kupujesz za to akcje ktore wzrastaja po roku o 30%.
zwiekszyles dlug ale na koniec roku byles 200zl do przodu.
I na tym polegal pomysl pisu.
PO zrobila po swojemu czyli wstrzymali inwestycje przez to nie dostalismy dotacji unijnych, padla produkcja bo panstwo nie wspoluczestniczylo,
Pozyczasz z banku tysiac zlotych oproc na 10% i kupujesz za to akcje ktore wzrastaja po roku o 30%.
zwiekszyles dlug ale na koniec roku byles 200zl do przodu.
I na tym polegal pomysl pisu.
PO zrobila po swojemu czyli wstrzymali inwestycje przez to nie dostalismy dotacji unijnych, padla produkcja bo panstwo nie wspoluczestniczylo, padly zaklady, a na koniec i tak zwiekszyli wydatki by lagodzic nastroje w budzetowce.
I jeszcze pierwszy komentarz- tak wiekszy dlug jest bezpieczniejszy niz mniejszy szybko narastajacy. Poniewaz wiekszy mozesz finansowac wiesz na czym stoisz a szybko rosnacego nikt ci nie podzyruje
~jurek odpowiada ~Kosikm
A niby "jakie to super inwestycje" zamierzał PiS sfinansować? O ile pamiętam, była jedynie mowa, aby zwiększyć wydatki budżetowe.

Jako autor pierwszego komentarza - ponownie pytam dlaczego większy dług ma byc lepszy od mniejszego?. Większy dług zawsze jest trudniej sfinnasować i zawsze będzie to więcej kosztowało
A niby "jakie to super inwestycje" zamierzał PiS sfinansować? O ile pamiętam, była jedynie mowa, aby zwiększyć wydatki budżetowe.

Jako autor pierwszego komentarza - ponownie pytam dlaczego większy dług ma byc lepszy od mniejszego?. Większy dług zawsze jest trudniej sfinnasować i zawsze będzie to więcej kosztowało (arytmetyka !)
~XXL odpowiada ~Kosikm
Kosikm wypisuje takie bzdety jak kilku innych nawiedzonych PIS-owskich klakierów na tej grupie m.in. "patriota", koles i arecki.
Kolega nie zauważył, że w latach 2008-2009 mieliśmy na świecie największy kryzys światowego systemu finansowego od kilkudziesięciu lat a PIS chciał gasić pożar benzyną !
Czyli chciał "walczyć
Kosikm wypisuje takie bzdety jak kilku innych nawiedzonych PIS-owskich klakierów na tej grupie m.in. "patriota", koles i arecki.
Kolega nie zauważył, że w latach 2008-2009 mieliśmy na świecie największy kryzys światowego systemu finansowego od kilkudziesięciu lat a PIS chciał gasić pożar benzyną !
Czyli chciał "walczyć z kryzysem" poprzez ogromne zwiększenie deficytu budżetowego i drukowanie pustego pieniądza.
PIS-owscy "eksperci" od gospodarki i finansów chcieli także wywołać panikę wśród społeczeństwa wzniecając kryzysową histerię aby ludzie rzucili się da banków w celu ratowania swoich oszczędności.
Wtedy wszystko to prezydentowi Kaczyńskiemu nie przeszkadzało bo mogło zaszkodzić PO a teraz obudził się i straszy długiem publicznym.
~patriota odpowiada ~XXL
w pełni zgadzam się z Kosikiem, szybko narastające zadłużenie jest bardzo niebezpieczne ze względu na problemy z jego finansowaniem, będziemy pożyczać na lichwiarski procent (jak już tego nie robimy), nich minister finansów pochwali się na jaki procent sprzedawał ostatnio obligacje o wartości mld zł, że cieszyły się takim powodzeniem.w pełni zgadzam się z Kosikiem, szybko narastające zadłużenie jest bardzo niebezpieczne ze względu na problemy z jego finansowaniem, będziemy pożyczać na lichwiarski procent (jak już tego nie robimy), nich minister finansów pochwali się na jaki procent sprzedawał ostatnio obligacje o wartości mld zł, że cieszyły się takim powodzeniem. PiS chciał urealnienia budżetu, który i tak w połowie roku został znowelizowany, jakby ich posłuchano to nie byłoby tak dużego deficytu w tym roku, co zamieciono pod dywan to musiało znaleźć miejsc w tegorocznym budżecie. A odnośnie gaszenie ognia benzyną to niektóre pożary gasi się benzyną, polega to na kontrolowanym pożarze który ma na celu odcienie tlenu od tego którego chce się ugasić.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki