Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi


Słownik - Podatki

Wpisz szukane słowo

Koszty uzyskania przychodu:


Dpuszczalne przez fiskusa odliczenia od przyc...

zobacz pozostałe hasła...


2005-05-20 06:38 Źródło: Gazeta Podatkowa

www.gazetapodatkowa.pl - podatki, rachunkowość, prawo pracy, składki, zasiłki, emerytury, księgowość

Jak naprawić błąd popełniony na niekorzyść fiskusa?


Limity ulg podatkowych, odliczenia, doliczenia, zaokrąglenia - z tym wszystkim musieli zmierzyć się podatnicy (a przynajmniej ich część), wypełniając PIT za 2004 rok. Nie każdy jednak może pochwalić się bezbłędnym rozliczeniem. Podatnicy mylą się - mylą się zarówno na niekorzyść swoją, jak i na niekorzyść fiskusa. To prawda, że w obu przypadkach błąd można naprawić, ale w tym drugim przypadku nie należy z tym zwlekać.

Oczywiste pomyłki - do wyjaśnienia

Błędy na niekorzyść fiskusa pojawiają się z reguły w PIT-ach tych podatników, którzy w ramach ulgi odliczyli za dużo lub odliczyli ulgę, która im nie przysługiwała. Dlaczego nie należy zwlekać ze skorygowaniem zeznania zawierającego tego typu pomyłki? Podatnika, który odpowiednio szybko nie zareaguje na popełniony przez siebie błąd czekają przykre konsekwencje - z odpowiedzialnością karną skarbową włącznie.

Wszystko zależy jednak od wagi błędu. Jeśli jest to błąd rachunkowy lub oczywista omyłka, nie ma powodów do paniki. Można je bowiem skorygować bez obawy o skutki karne skarbowe. Tak się stanie, jeśli urzędnik wyłapie je na etapie czynności sprawdzających, weryfikując formalną poprawność PIT-u. Wzywa wówczas podatnika do złożenia w tej sprawie wyjaśnień oraz skorygowania zeznania. Z reguły sprowadza się to do wizyty w urzędzie skarbowym, gdzie na miejscu, w obecności jego pracownika, koryguje się błąd. To jednak nie wszystko. Trzeba jeszcze rozliczyć się z fiskusem. Jeśli w wyniku korekty powstał podatek do zapłaty lub zwiększyła się jego kwota, trzeba go uregulować wraz z odsetkami liczonymi od 3 maja br. Jeśli po korekcie nie ma nadpłaty lub zmniejszyła się jej kwota, a podatnik otrzymał już jej zwrot, musi oddać to, co niesłusznie zostało mu zwrócone. Nie wolno przy tym zapomnieć o odsetkach, które nalicza się od dnia zwrotu nadpłaty do dnia wpłaty należności (włącznie z tym dniem).

Poważne uchybienia - pod presją kary

To optymistyczna wersja tego, jak może zakończyć się rozliczenie na niekorzyść fiskusa. Skutki błędu mogą być jednak o wiele poważniejsze. Odczuje je podatnik, którego zeznanie zawiera poważne uchybienia - na tyle poważne, że nie można ich skorygować w ramach wstępnej weryfikacji jako błędu rachunkowego lub oczywistej omyłki. W takiej sytuacji poprawnością rozliczenia zajmie się urząd skarbowy - zostanie wszczęta kontrola lub postępowanie podatkowe. W czasie kontroli lub postępowaniu podatkowego, a także w okresie między zakończeniem kontroli a wszczęciem postępowania podatkowego nie można złożyć korekty w takim zakresie, jaki objęty jest sprawdzaniem. Uprawnienie to na ten czas jest zawieszane.

Urząd skarbowy, który dopatrzy się nieprawidłowości w rozliczeniu dokonanym przez podatnika, kończy swoje działania - a ściślej mówiąc postępowanie podatkowe - wydaniem decyzji określającej właściwą wysokość podatku. O ile wcześniej prawo do złożenia korekty zeznania było zawieszone, teraz w ogóle się je traci. Jedyne, co w tej sytuacji można zrobić, to odwołać się od decyzji wymiarowej do izby skarbowej. W wyjątkowych sytuacjach, np. gdy wyjdą na jaw nowe okoliczności lub pojawią się nowe dowody, można domagać się wznowienia i powtórnego przeprowadzenia w tej sprawie postępowania. Natomiast korekta PIT-u nie wchodzi w rachubę.

Konsekwencje określenia wysokości zobowiązania podatkowego przez urząd skarbowy są podobne do tych, jakie podatnik musi ponieść, korygując zeznanie w ramach czynności sprawdzających. Musi zapłacić zaniżony podatek wraz z odsetkami albo musi zwrócić otrzymaną, a niesłusznie wykazaną lub zawyżoną nadpłatę - oczywiście również z odsetkami.

Konsekwencje finansowe to nie wszystko, co może spotkać podatnika, który rozliczył się na niekorzyść fiskusa. Taki podatnik musi liczyć się także z ryzykiem odpowiedzialności karnej skarbowej na podstawie art. 56 lub art. 76 K.k.s. Pierwszy z tych artykułów stanowi, że podatnik, który składając deklarację podaje nieprawdę lub zataja prawdę, przez co naraża podatek na uszczuplenie, podlega karze grzywny albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie. Zgodnie natomiast z art. 76 K.k.s. ten, kto przez wprowadzenie w błąd naraża właściwy organ podatkowy na bezpodstawny zwrot nadpłaty podlega karze grzywny albo karze pozbawienia wolności do lat 3 albo obu tym sankcjom łącznie. Rodzaj i wysokość kary zależy przede wszystkim od stopnia zmniejszenia wpływów podatkowych lub kwoty niesłusznie zwróconej nadpłaty. Ryzyko odpowiedzialności karnej skarbowej staje się więc realnym zagrożeniem, gdy urząd skarbowy uzna, że podatnik umyślnie podał w zeznaniu nieprawdę lub zataił pewne fakty, aby zaniżyć podatek lub uzyskać wyższą nadpłatę.

Byle zdążyć przed fiskusem

Nieprzyjemnych skutków popełnienia błędu na niekorzyść fiskusa można jednak uniknąć. W jaki sposób? Naprawiając błąd zanim urząd skarbowy zdąży się zorientować, że został on popełniony. Droga do bezkarności to trzy następujące kroki.

Krok pierwszy. Trzeba skorygować błędne zeznanie poprzez powtórne - tym razem już poprawne - wypełnienie odpowiedniego formularza PIT. Nie należy oczywiście zapomnieć o załącznikach, np. PIT/O czy PIT/D, jeśli od ich wypełnienia zależy prawidłowość rozliczenia.

Krok drugi. Trzeba napisać pismo wyjaśniające przyczyny dokonania korekty uzupełnione o tzw. "czynny żal". "Czynny żal" to swoisty akt skruchy - polega na dobrowolnym przyznaniu się do popełnienia wykroczenia lub przestępstwa skarbowego i zapewnieniu, że dołoży się wszelkich starań, aby podobna sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. Niektórzy mogą zapytać, czy muszą wyrażać "czynny żal", skoro dobrowolnie składają korektę, a zaniżenia podatku lub zawyżenia nadpłaty nie dokonali umyślnie. W istocie o popełnieniu wykroczenia lub przestępstwa skarbowego można mówić tylko wtedy, gdy sprawcy można przypisać winę. Trudno natomiast mówić, że podatnik, który dobrowolnie koryguje zeznanie, wcześniej świadomie chciał narazić Skarb Państwa na straty finansowe. Z ostrożności lepiej jednak zawiadomić urząd skarbowy o pomyłce i ujawnić wszystkie okolicznościach jej popełnienia. Ponad dwa lata temu - z dniem 1 stycznia 2003 r. - zniknął bowiem z Ordynacji podatkowej przepis zawierający tzw. klauzulę bezkarności. Powołując się na nią, podatnik, który skorygował deklarację nie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej skarbowej.

Krok trzeci. Po korekcie i akcie skruchy trzeba jeszcze wyrównać straty poniesione przez fiskusa. Podatnik, który zaniżył kwotę podatku, musi go zapłacić lub dopłacić powstałą różnicę - oczywiście wraz z odsetkami za zwłokę. Podatnik, który na podstawie błędnie wypełnionego PIT-u bezpodstawnie otrzymał nadpłatę, musi zwrócić ją w całości lub w części - również wraz z odsetkami.

Spełnienie powyższych wymogów to klucz do bezkarności karnej skarbowej dla tych, którzy rozliczyli się na niekorzyść fiskusa. Należy jednak pamiętać, że ich spełnienie nic nie da, jeśli to urząd skarbowy pierwszy wykryje błąd.

Podstawa prawna:

  • art. 81-81b ustawy z dnia 29.08.1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. nr 8, poz. 60),

  • art. 16, 56, 76 ustawy z dnia 10.09.1999 r. - Kodeks karny skarbowy (Dz. U. nr 83, poz. 930 ze zm.).



autor: Małgorzata Żujewska
Gazeta Podatkowa Nr 142 z dnia 2005-05-19
Zobacz też:
» Parafianowicz o 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publicznego
» Fiskus uboższy o Twoje odsetki
» Koniec epoki kolejek do fiskusa?




Komentarze do artykułu
 Narzędzia Bankier.pl
  Wyszukiwarka kont
  Zestawienie kart
  Oferta banków - lokaty
  Wszystko o podatku PIT

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: