Rostowski zarzucił w czwartek w Sejmie prezesowi PiS, że nie ma go podczas debaty nad informacji rządu na temat planów zabezpieczenia gospodarki i obywateli przed skutkami kryzysu.
Minister nawiązując do wystąpienia w debacie wiceszefowej PiS posłanki Aleksandry Natalli-Świat zwrócił uwagę, że często powoływała się ona na autorytety. "Wiem że takiego wsparcia potrzebuje, skoro nie ma wsparcia ze strony swojego szefa" - zaznaczył minister.
"Przyszedł na moment, potem się znudził i wyszedł. Jeżeli PiS chce być poważnym partnerem w walce z kryzysem, to nie może być tak, że teoretycznie potencjalny premier nie jest na takiej debacie" - oświadczył podniesionym głosem Rostowski. "Przepraszam, uniosłem się" - dodał po chwili.
J.Kaczyński odnosząc się do wypowiedzi Rostowskiego powiedział dziennikarzom w Sejmie: "Rzeczywiście nie jestem zainteresowany sytuacją, w której minister finansów zamiast mówić o kryzysie, prowadzi wojnę z opozycją, używając przy tym argumentów i słów, których nie powinien używać".
Zdaniem J. Kaczyńskiego mimo apeli PiS do rządu i PO o współpracę "tej współpracy w najmniejszym stopniu nie ma; jest ciągła agresja". "Bardzo jestem tym zmartwiony" - dodał. (PAP)
mzk/ par/ jbr/
Źródło:PAP































































