2008-01-29 13:22 Źródło: Bankier.pl
Irena Ożóg: Polska potrzebuje nowoczesnego systemu podatkowego
Bankier.pl: Od dawna mówi się o „generalnym remoncie” systemu podatkowego w Polsce. Ten który jest, nie dość, że nie jest nowoczesny i przyjazny za równo dla podatników, jak i samego Państwa, to przypomina polskie drogi – cały połatany z dziurami. Co konkretnie należy zrobić, aby zmienić ten stan rzeczy?
Irena Ożóg: Nie ma podatków dobrych, są tylko mniej lub bardziej złe (J.B. Say). Ostateczna ocena podatków zależy od stopnia fiskalizmu determinowanego modelem polityki budżetowej (redukowanie i ograniczanie wydatków publicznych, a w związku z tym obniżanie dochodów publicznych albo przeciwnie – rozbudowa funkcji socjalnych państwa i wzrost zapotrzebowania na środki publiczne). Istotne w ocenie są funkcje podatków nadane im przez władzę publiczną – im bardziej podatki są neutralne, tym są prostsze, gdy zaś mają pełnić funkcje interwencyjne, z natury rzeczy ich konstrukcja się komplikuje, tym bardziej im częściej zmieniają się priorytety. Ważny jest wybór modelu państwa, a za nim określenie zasad podziału dochodów podatkowych między budżet państwa a budżety terenowe i pozabudżetowe fundusze celowe. Jeśli choćby tych celów władza publiczna nie określi i nie będzie ich konsekwentnie realizować, nie ma co marzyć o stabilizacji systemu podatkowego, a żaden remont, nawet kapitalny, nie zmieni stanu rzeczy.
Bankier.pl: Do jakiego systemu dążymy, czy może Pani podać jakieś pożądane wzory, przykłady za granica? Irlandia? USA?
IO: System podatkowy musi uwzględniać warunki polityczne, gospodarcze i społeczne, w których ma działać. To co jest dobre w USA czy Irlandii wcale nie musi się sprawdzić w Polsce. Ale generalne wzorce amerykańskie i irlandzkie warto rozważyć – niskie stawki podatkowe, uproszczone, często zryczałtowane, metody obliczania podstawy opodatkowania dla małych przedsiębiorstw, zasady parametrycznego obliczania ulg podatkowych (o ile mają być stosowane), bez zbierania dowodów, np. ulga kwotowa, ulga obliczana w stałej relacji do przychodu itp. To znakomicie upraszcza rozliczenia podatkowe. Liniowy (płaski) podatek dochodowy PIT to zwolnienie milionów ludzi z obowiązku składania zeznania podatkowego, a w konsekwencji znaczny spadek kosztów administrowania podatkami. Do tego trzeba dodać przyjazny przedsiębiorczości sposób stosowania prawa, z poszanowaniem podatnika, zagwarantowaniem mu sprawnej profesjonalnej obsługi, w tym także przez internet. W Polsce jest wiele do zrobienia.
Bankier.pl: Co według Pani oznacza nowoczesny system podatkowy? Czy jest możliwe ustalenie go raz na zawsze, czy cały czas należy go modyfikować? Czy to ostatnie nie grozi jednak stworzeniem po jakimś czasie podatkowego szwajcarskiego sera?
IO: W demokracji system podatkowy jest dla władzy publicznej jednym z najważniejszych instrumentów realizacji celów globalnych i cząstkowych polityki gospodarczej i społecznej. Jasne cele tej polityki przesądzają o kształcie legislacyjnym systemu podatkowego, który winien spełniać wymogi konstytucyjne, wymogi techniki prawodawczej i wymogi związane z harmonizacją z prawem unijnym. Jeśli te cele nie są precyzyjnie określone, nie oczekujmy racjonalności ekonomicznej systemu podatkowego ani jego akceptowalności społecznej. Choć stabilność prawa jest jak najbardziej pożądana, to system podatkowy musi podlegać ewolucji wraz ze zmianami w polityce gospodarczej państwa. Aby uniknąć podatkowego szwajcarskiego sera, w procesie legislacyjnym konieczne jest przestrzeganie znanych profesjonalistom zasad tworzenia prawa.
Bankier.pl: Czy w polskich warunkach konieczna jest zupełnie nowa ustawa, czy możemy modernizować dotychczasową?
IO: System podatkowy to zestaw wielu ustaw podatkowych, umów międzynarodowych, rozporządzeń. Niektóre z nich – jak sądzę – trzeba napisać od nowa (np. ordynację podatkową, ustawę o podatku od towarów i usług, a już koniecznie o podatku dochodowym w działalności gospodarczej), inne wystarczy znowelizować (np. kodeks karny skarbowy). Zakres zmian zależy jednak od programu gospodarczego rządu, którego – poza ogólnikami - na razie nie znamy.
Bankier.pl: Jaka powinna być proporcja w nowym systemie pomiędzy podatkami pośrednimi a bezpośrednimi?
IO: W państwach rozwiniętych obserwujemy przewagę podatków pośrednich we wpływach budżetowych. Tak też jest w Polsce. Są wydajne, tańsze w obsłudze, wzbudzające mniej sprzeciwów społecznych. Jednakże wpływy podatkowe, dla bezpieczeństwa finansów publicznych, muszą być zdywersyfikowane.
Bankier.pl: Jaki model poboru podatków? Jak powinny wyglądać struktury aparatu fiskalnego?
IO: Do czasu pełnej informatyzacji systemu podatkowego z konieczności musi być stosowany model samoobliczania podatków przez podatnika. Mankamentem tej metody jest pełna odpowiedzialność podatnika za prawidłowość rozliczeń z fiskusem. Informatyzacja systemu i parametryzacja ulg podatkowych pozwoliłaby poza biznesem na stosowanie modelu mieszanego – obliczanie podatków przez organ podatkowy, jak w wielu krajach UE, czy w USA i akceptację tych obliczeń przez podatników; tylko przedsiębiorcy samodzielnie obliczaliby swoje daniny podatkowe. Tu też można wprowadzić wiele uproszczeń, szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorców. Tym bardziej, że zasadniczo nie sprzeciwia się temu Unia Europejska.
Bankier.pl: Co zrobić aby nowy, polski system podatkowy był przyjazny dla podatników? I czy wystarczy tylko obniżać podatki?
IO: Oczywiście, samo obniżanie podatków nie jest wystarczające. Rzecz jest zresztą nie tyle w stawkach podatkowych, co w konstrukcji podstaw opodatkowania i momentu powstania obowiązku podatkowego. Niestety, szczególnie w podatkach dochodowych konstrukcja podstawy opodatkowania zawiera elementy powodujące, że w ujęciu mikroekonomicznym realna stopa opodatkowania zysków jest często wyższa niż 19%. Tak jest, gdy liczne pozycje kosztów niezbędnych do ponoszenia w gospodarce rynkowej nie są uznawane jako koszty podatkowe. W Polsce problemem jest również brak instrumentów ochrony interesów podatnika w razie sporów z organem podatkowym. Długotrwałość postępowania, uznaniowość decyzji, egzekucja należności przed uprawomocnieniem się decyzji wymiarowej to istotne ryzyka podatkowe. Cóż podatnikowi po wygranej sprawie, gdy wcześniej jego biznes został zniszczony? Sprawy nie rozwiązuje prawo do żądania odszkodowania – to znowu długi i drogi proces.
Bankier.pl: Ostatnio w mediach pojawiły się informacje o obniżeniu podatku CIT. Czy to co zaproponował Pan Chlebowski to właściwy poziom? Czy inni podatnicy, na przykład osoby prowadzące działalność gospodarczą nie powinny czuć się skrzywdzone, jeśli obniży się podatek dużym przedsiębiorcom, a małym pozostawi na dotychczasowym poziomie?
IO: To są pytania fundamentalne. W naszym regionie geograficznym stawki podatków dochodowych spadają. Np. Czesi już mają 15%, Bułgarzy 10%, Rumuni 16%, państwa postjugosłowiańskie 15%. Chcąc być konkurencyjną dla inwestycji, Polska też powinna rozważyć obniżkę stawki z 19% na niższą. Oczywiście tak dla spółek, jak i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Ale obniżka stawek to dziś już za mało. W podatkach, jak już wspomniałam ważna jest konstrukcja podatku i tzw. inżynieria podatkowa. Bez zmian w tym zakresie nie będzie nowoczesnego systemu podatkowego.
Irena Ożóg: Nie ma podatków dobrych, są tylko mniej lub bardziej złe (J.B. Say). Ostateczna ocena podatków zależy od stopnia fiskalizmu determinowanego modelem polityki budżetowej (redukowanie i ograniczanie wydatków publicznych, a w związku z tym obniżanie dochodów publicznych albo przeciwnie – rozbudowa funkcji socjalnych państwa i wzrost zapotrzebowania na środki publiczne). Istotne w ocenie są funkcje podatków nadane im przez władzę publiczną – im bardziej podatki są neutralne, tym są prostsze, gdy zaś mają pełnić funkcje interwencyjne, z natury rzeczy ich konstrukcja się komplikuje, tym bardziej im częściej zmieniają się priorytety. Ważny jest wybór modelu państwa, a za nim określenie zasad podziału dochodów podatkowych między budżet państwa a budżety terenowe i pozabudżetowe fundusze celowe. Jeśli choćby tych celów władza publiczna nie określi i nie będzie ich konsekwentnie realizować, nie ma co marzyć o stabilizacji systemu podatkowego, a żaden remont, nawet kapitalny, nie zmieni stanu rzeczy.
Bankier.pl: Do jakiego systemu dążymy, czy może Pani podać jakieś pożądane wzory, przykłady za granica? Irlandia? USA?
IO: System podatkowy musi uwzględniać warunki polityczne, gospodarcze i społeczne, w których ma działać. To co jest dobre w USA czy Irlandii wcale nie musi się sprawdzić w Polsce. Ale generalne wzorce amerykańskie i irlandzkie warto rozważyć – niskie stawki podatkowe, uproszczone, często zryczałtowane, metody obliczania podstawy opodatkowania dla małych przedsiębiorstw, zasady parametrycznego obliczania ulg podatkowych (o ile mają być stosowane), bez zbierania dowodów, np. ulga kwotowa, ulga obliczana w stałej relacji do przychodu itp. To znakomicie upraszcza rozliczenia podatkowe. Liniowy (płaski) podatek dochodowy PIT to zwolnienie milionów ludzi z obowiązku składania zeznania podatkowego, a w konsekwencji znaczny spadek kosztów administrowania podatkami. Do tego trzeba dodać przyjazny przedsiębiorczości sposób stosowania prawa, z poszanowaniem podatnika, zagwarantowaniem mu sprawnej profesjonalnej obsługi, w tym także przez internet. W Polsce jest wiele do zrobienia.
Bankier.pl: Co według Pani oznacza nowoczesny system podatkowy? Czy jest możliwe ustalenie go raz na zawsze, czy cały czas należy go modyfikować? Czy to ostatnie nie grozi jednak stworzeniem po jakimś czasie podatkowego szwajcarskiego sera?
IO: W demokracji system podatkowy jest dla władzy publicznej jednym z najważniejszych instrumentów realizacji celów globalnych i cząstkowych polityki gospodarczej i społecznej. Jasne cele tej polityki przesądzają o kształcie legislacyjnym systemu podatkowego, który winien spełniać wymogi konstytucyjne, wymogi techniki prawodawczej i wymogi związane z harmonizacją z prawem unijnym. Jeśli te cele nie są precyzyjnie określone, nie oczekujmy racjonalności ekonomicznej systemu podatkowego ani jego akceptowalności społecznej. Choć stabilność prawa jest jak najbardziej pożądana, to system podatkowy musi podlegać ewolucji wraz ze zmianami w polityce gospodarczej państwa. Aby uniknąć podatkowego szwajcarskiego sera, w procesie legislacyjnym konieczne jest przestrzeganie znanych profesjonalistom zasad tworzenia prawa.
Bankier.pl: Czy w polskich warunkach konieczna jest zupełnie nowa ustawa, czy możemy modernizować dotychczasową?
IO: System podatkowy to zestaw wielu ustaw podatkowych, umów międzynarodowych, rozporządzeń. Niektóre z nich – jak sądzę – trzeba napisać od nowa (np. ordynację podatkową, ustawę o podatku od towarów i usług, a już koniecznie o podatku dochodowym w działalności gospodarczej), inne wystarczy znowelizować (np. kodeks karny skarbowy). Zakres zmian zależy jednak od programu gospodarczego rządu, którego – poza ogólnikami - na razie nie znamy.
Bankier.pl: Jaka powinna być proporcja w nowym systemie pomiędzy podatkami pośrednimi a bezpośrednimi?
IO: W państwach rozwiniętych obserwujemy przewagę podatków pośrednich we wpływach budżetowych. Tak też jest w Polsce. Są wydajne, tańsze w obsłudze, wzbudzające mniej sprzeciwów społecznych. Jednakże wpływy podatkowe, dla bezpieczeństwa finansów publicznych, muszą być zdywersyfikowane.
Bankier.pl: Jaki model poboru podatków? Jak powinny wyglądać struktury aparatu fiskalnego?
IO: Do czasu pełnej informatyzacji systemu podatkowego z konieczności musi być stosowany model samoobliczania podatków przez podatnika. Mankamentem tej metody jest pełna odpowiedzialność podatnika za prawidłowość rozliczeń z fiskusem. Informatyzacja systemu i parametryzacja ulg podatkowych pozwoliłaby poza biznesem na stosowanie modelu mieszanego – obliczanie podatków przez organ podatkowy, jak w wielu krajach UE, czy w USA i akceptację tych obliczeń przez podatników; tylko przedsiębiorcy samodzielnie obliczaliby swoje daniny podatkowe. Tu też można wprowadzić wiele uproszczeń, szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorców. Tym bardziej, że zasadniczo nie sprzeciwia się temu Unia Europejska.
Bankier.pl: Co zrobić aby nowy, polski system podatkowy był przyjazny dla podatników? I czy wystarczy tylko obniżać podatki?
IO: Oczywiście, samo obniżanie podatków nie jest wystarczające. Rzecz jest zresztą nie tyle w stawkach podatkowych, co w konstrukcji podstaw opodatkowania i momentu powstania obowiązku podatkowego. Niestety, szczególnie w podatkach dochodowych konstrukcja podstawy opodatkowania zawiera elementy powodujące, że w ujęciu mikroekonomicznym realna stopa opodatkowania zysków jest często wyższa niż 19%. Tak jest, gdy liczne pozycje kosztów niezbędnych do ponoszenia w gospodarce rynkowej nie są uznawane jako koszty podatkowe. W Polsce problemem jest również brak instrumentów ochrony interesów podatnika w razie sporów z organem podatkowym. Długotrwałość postępowania, uznaniowość decyzji, egzekucja należności przed uprawomocnieniem się decyzji wymiarowej to istotne ryzyka podatkowe. Cóż podatnikowi po wygranej sprawie, gdy wcześniej jego biznes został zniszczony? Sprawy nie rozwiązuje prawo do żądania odszkodowania – to znowu długi i drogi proces.
Bankier.pl: Ostatnio w mediach pojawiły się informacje o obniżeniu podatku CIT. Czy to co zaproponował Pan Chlebowski to właściwy poziom? Czy inni podatnicy, na przykład osoby prowadzące działalność gospodarczą nie powinny czuć się skrzywdzone, jeśli obniży się podatek dużym przedsiębiorcom, a małym pozostawi na dotychczasowym poziomie?
IO: To są pytania fundamentalne. W naszym regionie geograficznym stawki podatków dochodowych spadają. Np. Czesi już mają 15%, Bułgarzy 10%, Rumuni 16%, państwa postjugosłowiańskie 15%. Chcąc być konkurencyjną dla inwestycji, Polska też powinna rozważyć obniżkę stawki z 19% na niższą. Oczywiście tak dla spółek, jak i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Ale obniżka stawek to dziś już za mało. W podatkach, jak już wspomniałam ważna jest konstrukcja podatku i tzw. inżynieria podatkowa. Bez zmian w tym zakresie nie będzie nowoczesnego systemu podatkowego.
Dr Irena Ożóg, jest licencjonowanym doradcą podatkowym. W latach 1983 - 1998 pracowała w Ministerstwie Finansów, od 1990 r. jako wicedyrektor, od 1992 r. jako dyrektor Departamentu Podatków Bezpośrednich, a następnie jako wiceminister finansów odpowiedzialna za podatki (2001-2003). Była członkiem Państwowej Komisji do Spraw Doradztwa Podatkowego. Po odejściu z Ministerstwa Finansów, wraz z partnerami, założyła kancelarię prawniczą - Spółkę Doradztwa Podatkowego Ożóg i Wspólnicy, w której jest partnerem zarządzającym oraz doradcą podatkowym. Jest również partnerem w pozostałych spółkach tworzących grupę Ożóg. |
- Re: Irena Ożóg: Polska potrzebuje nowoczesnego systemu podatkowego Autor: wombat 2008-01-30 09:31
- Powiedział prawdę? człowieku gdzieś ty się uchował przez całe swoje życie? Ta prawda jest wiadoma od dawien dawna a dla Ciebie była ukryta? Budowac system od nowa? Przez kogo? Taka Panią która teraz (..)
- Irena Ożóg: Polska potrzebuje nowoczesnego systemu podatkowego Autor: ~podatnik 2008-01-30 09:29
- Uwazam, ze dobrze w koncu ktos powiedzial prawde. Trzeba ten caly system zbudowac od nowa, a nie go latac. Pytanie czy PO bedzie mialo odwage do tego?
- Re: Irena Ożóg: Polska potrzebuje nowoczesnego systemu podatkowego Autor: ~Tomek 2008-01-30 02:50
- Darujmy sobie, ta Pani chce zabłysnąć ale nie bardzo się to udaje. Sami musimy walczyć z tym systemem i pracować na własną emeryturę, ot całe kółeczko podatkowe się zamyka. Nie wiem do kogo ona to m (..)
- Irena Ożóg: Polska potrzebuje nowoczesnego systemu podatkowego Autor: ~przenikliwy 2008-01-29 19:06
- slychac to juz od 15 lat, kolejna persona mysli, ze sie mozna wyprofilowac na czerstwej gadce.ten kraj mial juz swoje 5 min, teraz rownia pochyla, glownie dzieki polskiej mafii biiurokratyczno-urzedni (..)
- Irena Ożóg: Polska potrzebuje nowoczesnego systemu podatkowego Autor: wombat 2008-01-29 14:48
- Z biografii tej Pani wynika iz była ona współodpowiedzialna za podatki w Polsce. I co, dopiero teraz sie kapneła o co w tym interesie chodzi? Jeśli takich mamy specjalistów i istki w Polsce to marnie (..)


Dodaj komentarz