2004-03-11 08:18 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Irackie dziewczynki w gryfickim szpitalu
Do Gryfic w zachodniopomorskiem przyjechały już trzy irackie dziewczynki. Wieczorem przyleciały do Warszawy wojskowym samolotem. Następnie przetransportowano je karetkami pogotowia do Gryfic.
Leczeniem dziewczynek w wieku 6, 12 i 16 lat zajmie się Centrum Leczenia Oparzeń działające w Zachodniopomorskim Szpitalu Specjalistycznym w Gryficach. Jak powiedział ordynator zachodniopomorskiego centrum leczenia oparzeń i chirurgii plastycznej Andrzej Krajewski dzieci spędzą w gryfickim szpitalu kilka tygodni, gdyż ich obrażenia wymagają szeregu zabiegów. Leczenie sfinansują sponsorzy.
We wrześniu 2003 roku Polska Misja Medyczna przywiozła na leczenie do Polski pierwszą dwójkę dzieci. Podobnie jak obecnie, transport pacjentów z Iraku oraz lekarza misji zapewniło Ministerstwo Obrony Narodowej. Kilkuletnia Iman, po udanej operacji serca, przeprowadzonej w Centrum Zdrowia Dziecka, wróciła późną jesienią do swojego domu, do Basry. Hassan, ranny w wyniku wybuchu bomby nastolatek z Al-Hilli, ciągle przebywa w Dziecięcym Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Jego leczenie potrwa jeszcze przynajmniej kilka tygodni.
Leczeniem dziewczynek w wieku 6, 12 i 16 lat zajmie się Centrum Leczenia Oparzeń działające w Zachodniopomorskim Szpitalu Specjalistycznym w Gryficach. Jak powiedział ordynator zachodniopomorskiego centrum leczenia oparzeń i chirurgii plastycznej Andrzej Krajewski dzieci spędzą w gryfickim szpitalu kilka tygodni, gdyż ich obrażenia wymagają szeregu zabiegów. Leczenie sfinansują sponsorzy.
We wrześniu 2003 roku Polska Misja Medyczna przywiozła na leczenie do Polski pierwszą dwójkę dzieci. Podobnie jak obecnie, transport pacjentów z Iraku oraz lekarza misji zapewniło Ministerstwo Obrony Narodowej. Kilkuletnia Iman, po udanej operacji serca, przeprowadzonej w Centrum Zdrowia Dziecka, wróciła późną jesienią do swojego domu, do Basry. Hassan, ranny w wyniku wybuchu bomby nastolatek z Al-Hilli, ciągle przebywa w Dziecięcym Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Jego leczenie potrwa jeszcze przynajmniej kilka tygodni.


Dodaj komentarz