Pani Joanna zauważyła, że gdy tylko nadarzy się okazja (np. święta, nowy rok szkolny, wakacje), wzmaga się promowanie „szybkich i łatwych” produktów kredytowych. Nie tylko zasypują nas ulotki i e-maile od banków - atakowani jesteśmy również w samym centrum zakupowych wydarzeń - w sklepie. „Stałam właśnie w kolejce do kasy, gdy zwróciłam uwagę na dobiegający z głośników komunikat. Pracownik hipermarketu ogłaszał, że wszystkie osoby mające przy sobie dowód osobisty, proszone są o zgłoszenie się do Punktu Obsługi Klienta w celu odebrania karty kredytowej” - relacjonuje Klientka. Komunikat był krótki, podobnie jak na ulotkach czy w reklamach. Jednak w sklepie łatwiej o nieprzemyślane decyzje pod wpływem impulsu. Zwłaszcza, jeśli słyszymy, że może tak postąpić potencjalnie duża grupa innych klientów. „Osoby niezorientowane w kosztach i funkcjonowaniu karty kredytowej mogą łatwo wpaść w ten sposób w kłopoty finansowe” - zauważa Pani Joanna. Czy zatem pożyczki, na które zdecydujemy się właśnie w sklepie mogą nam się opłacić?
Za obsługę pożyczek w polskich sklepach odpowiadają głównie Lukas Bank (Tesco, Carrefour, E.Leclerc, Castorama) i Sygma Bank (m.in. Praktiker, Real, Sephora). Również Cetelem Bank obsługuje w wielu sklepach sprzedaż ratalną i partnerskie karty kredytowe. Takie karty ma w swojej ofercie w chwili obecnej wiele banków, m.in. Millennium, BZ WBK, Euro Bank, GE Money i HSBC Polska. Jednakże są to zazwyczaj karty związane z mniejszymi, bardziej wyspecjalizowanymi sklepami i punktami usługowymi. Na co dzień konsument spotyka się najczęściej z produktami finansowymi rozprowadzanymi w hipermarketach, gdzie zjawisko tłumu jest najbardziej odczuwalne. W tym sektorze królują Lukas Bank i Sygma. Warto tutaj zaznaczyć, iż Sygma specjalizuje się w udzielaniu kredytów konsumenckich oraz wydawaniu i obsłudze kart kredytowych pod marką sieci handlowych. Lukas jest pod tym względem bardziej wszechstronnym bankiem - czy zatem jego oferta na potrzeby hipermarketów jest inna, niż standardowa?
„Produkty oferowane wspólnie z partnerami różnią się od standardowych funkcjonalnością - np. karty kredytowe sprzedawane w sieci partnera dają dodatkowo możliwość wykonania zakupów u partnera już w dniu podpisania umowy (dajemy klientowi możliwość dokonania zakupów na tak zwany voucher jednorazowo do momentu otrzymania karty). Dodatkowo są to korzystne formy kredytowania np. w Tesco klient może rozłożyć zakupy na tak zwane darmowe raty. Premiujemy także klientów, którzy już posiadają karty wydane z partnerami” - odpowiada Agnieszka Frąckowiak, Specjalista ds. public relations Lukas Bank S.A. Premie partnerskie to dedykowane rabaty, zwrot pewnego procentu wydanej kwoty lub możliwość rozłożenia płatności na raty. „Prowizje przy kartach kredytowych są podobne lub niższe od prowizji kart ze standardowej oferty banku (np. opłata roczna za Mastercard Tesco wynosi 18 zł a np. opłata roczna za VISĘ Silver 57 zł), natomiast oprocentowanie kart partnerskich jest wyższe” - przyznaje Agnieszka Frąckowiak.
„Sieci handlowe, dzięki silnej pozycji negocjacyjnej w rozmowach z instytucjami finansowymi, są w stanie wynegocjować warunki kredytów gotówkowych i kart kredytowych, nieosiągalne dla pojedynczych klientów. Dzięki temu klienci hipermarketów mają do dyspozycji produkty finansowe zwykle tańsze od tych, które mogliby otrzymać bezpośrednio w banku. Główne korzyści dla klienta, wynikające ze skorzystania z kredytu czy karty w miejscu dokonywania zakupu, to zwolnienie z części opłat, niższe oprocentowanie kredytu lub zniżki na określone usługi czy produkty” - tłumaczy Agnieszka Nowicka, Rzecznik Prasowy Family Finance S.A. Na pierwszy rzut oka klient zyskuje, korzystając ze sklepowej oferty. Opłaty za użytkowanie produktu są w zasadzie takie same, jak uzyskane w banku, a mamy przy tym do dyspozycji szereg nagród i rabatów. Jeśli jeszcze skorzystamy z rozłożenia płatności na tzw. „raty 0%”, powinniśmy być w stanie spokojnie spłacić pożyczkę bez dodatkowych kosztów. Na czym więc korzystają sklepy?
„Podstawową korzyścią sieci handlowych, wynikającą z oferowania produktów bankowych, jest zwiększenie sprzedaży asortymentu. Istnieje spora liczba osób, które decyzję o zakupie podejmują spontanicznie, a często jedynym ograniczeniem okazuje się brak gotówki czy środków na karcie. Sieci handlowe, umożliwiając natychmiastowe sfinansowanie zakupu, wychodzą naprzeciw potrzebom takich klientów. Dlatego sieciom handlowym znacznie bardziej opłaca się wynegocjować z bankami korzystne warunki obsługi kredytów i kart dla klientów, a czasem nawet pokryć część kosztów związanych z produktem finansowym, niż czerpać z takiej umowy profity” - wyjaśnia dla portalu Bankier.pl Agnieszka Nowicka.
Wybrane partnerskie karty kredytowe
|
| Oprocentowanie | Opłaty za transakcje gotówkowe | Opłaty za kartę | Specjalna oferta |
| 1. Alma | 19,95% | 12 zł | 49 zł /rok (opłata roczna zwracana na rachunek karty w przypadku dokonania transakcji bezgotówkowych na łączną kwotę 10 tys. zł w ciągu poprzednich 12 cyklach rozliczeniowych; opłata za wydanie zwracana jest pod warunkiem dokonania transakcji bezgotówkowych na łączną kwotę 300 zł w ciągu pierwszych 3 cykli rozliczeniowych) | Dodatkowa bezpłatna usługa „przelew z karty” na dowolny rachunek przez serwis GEM24; punkty za zakupy w sklepach Alma w ramach programu Klub Konesera |
| 2. Auchan | 20,9% | 2,6-3% min. 5 zł | 12 zł za pierwszy rok i 18 zł za każdy kolejny | Możliwość rozłożenia płatności na raty 0%; rabatowy program „Skarbonka”; dodatkowe rabaty |
| 3. Carrefour | 20,99% | 2,6-3% min. 5 zł | 10 zł /rok (opłata nie jest pobierana dla kart wydanych od 14 kwietnia po dokonaniu 5 transakcji w ciągu 90 dni na łączną kwotę 100 zł) | Stały rabat na wszystkie zakupy w sieci hipermarketów Carrefour; możliwość rozłożenia płatności na raty 0%; opłacanie rachunków domowych w kasie sklepu bez prowizji; dodatkowe promocje; bon o wartości 50 zł przy wydaniu karty |
| 4. Castorama | 22% | 2,6-3% min. 5 zł | 25 zł /rok | Możliwość rozłożenia płatności na raty 0%; informacje o aktualnej ofercie Castoramy na miesięcznym wyciągu; dodatkowe rabaty |
| 5. E.Leclerc | 22% | 2,6-3% min. 5 zł | 25 zł /rok | Możliwość rozłożenia płatności na raty 0%; rabaty w innych sklepach po przystąpieniu do Klubu Maxima |
| 6. Kaufland | 21% (19,9% - transakcje bezgotówkowe) | 3% min. 9,95 zł | 5 zł na miesiąc (opłaty nie pobiera się pod warunkiem 3 transakcji w miesiącu) | Za transakcje kartą o łącznej wysokości 600 zł w sklepach Kaufland w ciągu 3 miesięcy – bonus w wysokości 30 zł |
| 7. Leroy Merlin | 21% | 3,3-4% min. 5,95-7 zł | 15 zł za pierwszy rok i 30 zł za każdy kolejny | Dedykowane promocje, o których klient informowany jest w miesięcznym wyciągu |
| 8. Media Markt | 20,65% | 12 zł | 30 zł /rok | Możliwość rozłożenia płatności na raty 0% |
| 9. POLOmarket | 20,65% | 12 zł (wypłata w kasie Sprzedawcy bezpłatna – usługa proponowana przez bank) | 29 zł /rok | Bon o wartości 40zł do zrealizowania na zakupy w POLOmarkecie; rabat 1,5% na zakupy w sklepach sieci POLOmarket |
| 10. Tesco | 21% (14,99% w ramach Planu Spłat Ratalnych) | 2,6-3% min. 5,95-7 zł (min. kwota wypłaty – 100 zł) | 18 zł /rok | Spłata zadłużenia w ramach Planu Spłat Ratalnych; rabaty w sklepach sieci Tesco; bon o wartości 50 zł przy wydaniu karty; rabaty w innych sklepach po przystąpieniu do Klubu Maxima |
„Informacje dotyczące ofert „raty 0%” mówią o tym, że suma rat daje cenę produktu wystawioną w sklepie. Jednak należy pamiętać, że oprocentowanie nie jest jedynym kosztem kredytu. Częstokroć pobierana jest opłata przygotowawcza, prowizja czy składka ubezpieczeniowa. Są to koszty, z którymi klienci muszą się liczyć nie tylko w sieciach handlowych, ale również w bankach. Jednak dzięki silnej pozycji negocjacyjnej marketów w rozmowach z instytucjami finansowymi, koszty obsługi produktów finansowych oferowanych przez sieci handlowe zwykle są znacznie niższe od tych, jakie musiałby ponieść klient udając się bezpośrednio do banku” - dodaje nasz Ekspert.
Karty kredytowe, pożyczki gotówkowe w kilkanaście minut czy raty 0% to propozycje bardzo kuszące w obliczu konsumpcyjnych decyzji. Uwalniają nas od konieczności precyzyjnego planowania swoich wydatków. Są one jednak takimi samymi pożyczkami, jak te, zaciągnięte w banku (z drobnymi bonusami w postaci np. rabatów), a co za tym idzie - wiążą się też z podobnymi kosztami. Specjalne oferty sezonowe lub świąteczne zazwyczaj również nie są niczym innym, jak starą ofertą w nowym, okolicznościowym opakowaniu. Dlatego też powinniśmy wziąć pod uwagę nasze możliwości finansowe spłacenia takiej pożyczki. Czy jednak jesteśmy w stanie przeprowadzić takie kalkulacje pod presją czasu? To raczej pytanie retoryczne. Dlatego też nie dajmy się ponieść chwilowym emocjom w czasie zakupowego szaleństwa i przy wyborze pożyczki zdajmy się raczej na zdroworozsądkowe rozważenie związanych z nią plusów i minusów.
Katarzyna Kowalczyk
k.kowalczyk@firma.bankier.pl































































