Wiceprzewodniczący stoczniowej "Solidarności" podkreślił, że związkowcy nigdy nie zapowiadali, iż protest będzie miał gwałtowny przebieg. "To ma być krzyk, rachunek sumienia, ale w godności" - powiedział Guzikiewicz. "Nikt na grobie stoczniowców nie stosowałby takich metod, jak we wcześniejszym proteście w Warszawie" - dodał wiceprzewodniczący stoczniowej "Solidarności".
Źródło:IAR



























































