2001-03-14 07:37 Źródło: Bankier.pl
Gaz i elektryczność zliberalizowane
Przed 2005 r. prawo takie uzyskają już przedsiębiorstwa. Od 2003 r. będą mogły wybrać własnego dostawcę prądu, a od 2004 r. również dostawcę gazu. W 2005 r. nastąpi pełna liberalizacja usług energetycznych w Europie.
W tej sytuacji Polsce będzie trudno utrzymać wniosek o czasowe odstępstwa od reguł UE. Ze względu na niekonkurencyjność Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) i trudności w restrukturyzacji tego monopolisty, rząd wystąpił o odstępstwo do 1 stycznia 2006 r. od dyrektyw nakazujących choćby częściową liberalizację rynku gazu.
Otwarcie rynków ma zwiększyć konkurencyjność dostawców i doprowadzić do dalszego obniżenia cen gazu i elektryczności w UE - mówiła we wtorek unijna komisarz ds. energii Loyola de Palacio. Jest to cel ambitny, ale realistyczny - podkreśliła.
Konsument unijny będzie miał zatem prawo wyboru najtańszego dostawcy, podobnie jak to się dzieje w wypadku usług telekomunikacyjnych. Wartość obrotów rynku gazu i elektryczności w krajach Piętnastki wynosi rocznie 250 mld euro, o 50 mld więcej niż w przypadku rynku telekomunikacyjnego.
Propozycja Komisji przewiduje, że zarówno producenci, jak i odbiorcy uzyskają nieskrępowany dostęp do sieci dystrybucji. Zarządzanie nimi będzie uniezależnione od produkcji i sprzedaży. Instytucja niezależnego "regulatora" w każdym kraju - niezależna od administracji państwowej - będzie czuwać nad cenami i równym dostępem do sieci przesyłowych.
Według Komisji, dotychczas tylko w czterech państwach całkowicie otwarto rynek elektryczności. Są to Wielka Brytania, Szwecja, Niemcy i Finlandia. Najgorzej jest w Portugalii, Irlandii, Grecji i Francji, gdzie otwarto tylko 30% rynku (średnia dla całej UE wynosi 66%). Obecnie istniejące dyrektywy UE nakładają obowiązek liberalizacji co najmniej 35% rynku elektryczności do 2003 r.








Dodaj komentarz