REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

G8: Europa musi pobudzić wzrost

2012-05-20 15:29
publikacja
2012-05-20 15:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Uczestnicy zakończonego w sobotę szczytu G8 w Camp David zaapelowali, by w walce z kryzysem w strefie euro położono większy nacisk na stymulowanie wzrostu gospodarczego. Opowiedzieli się także za pozostaniem Grecji w strefie euro.

"Imperatywem jest promowanie wzrostu i tworzenia miejsc pracy. (...)" - czytamy w oświadczeniu na ten temat. Stwierdza się w nim, że "trzeba eliminować deficyty budżetowe", ale zaraz dodaje, że cięcia wydatków rządowych "powinny brać pod uwagę zmieniające się warunki ekonomiczne w poszczególnych krajach i wzmacniać wiarę w odzyskiwanie sił przez gospodarkę".

Gospodarz szczytu, prezydent Barack Obama, przemawiając na jego zakończenie podkreślił, że oświadczenie jest zgodne z jego intencjami.

"Kierunek, który przybrała ostatnio debata, powinien wzmocnić w nas zaufanie, że Europa podjęła znaczące kroki, aby poradzić sobie z kryzysem. Poszczególne kraje i Unia Europejska jako całość zainicjowały ważne reformy, które na dłuższą metę zwiększą perspektywy wzrostu. Jest teraz zgoda, że trzeba zarazem więcej zrobić dla promowania wzrostu i tworzenia miejsc pracy w kontekście tych reform strukturalnych. To porozumienie na rzecz postępu zostało wzmocnione tu w Camp David" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

Prezydent dodał, że na szczycie opowiedziano się także za pozostaniem Grecji w strefie euro.

"Dziś uzgodniliśmy, że musimy podjąć kroki, aby wzmocnić zaufanie oraz promować wzrost i popyt, wprowadzając jednocześnie ład w naszych budżetach. Zgodziliśmy się także co do potrzeby silnej i spójnej strefy euro i potwierdziliśmy, że jesteśmy zainteresowani, by Grecja pozostała w strefie euro, dotrzymując jednocześnie swoich zobowiązań (odnośnie dyscypliny budżetowej - przyp.PAP)" - oświadczył.

W swym wystąpieniu Obama cytował dosłowne sformułowania z deklaracji z Camp David ogłoszonej pod koniec szczytu.

Oprócz umieszczonych w niej na początku fragmentów na temat kryzysu w strefie euro znalazły się w niej także wyrazy poparcia dla dalszej walki z ocieplaniem klimatu przez ograniczanie emisji gazów, jak dwutlenek węgla, do atmosfery.

W deklaracji wezwano do rozwijania alternatywnych - odnawialnych i "czystych" - źródeł energii i do bezpiecznego dla środowiska naturalnego poszukiwania i wydobycia surowców energetycznych.

Zaapelowano w niej też o pomoc żywnościową dla biednych krajów Afryki i innych regionów.

W końcowym dokumencie szczytu znalazły się też oświadczenia na temat Iranu, Syrii, i Korei Północnej powtarzające znane stanowiska państw zachodnich w sprawie konfliktów z tymi krajami.

Deklarację nt. strefy euro na szczycie w Camp David komentuje się jako delikatne wywarcie presji na kanclerz Niemiec Angelę Merkel, aby odstąpiła od sztywnych wymogów zaciskania pasa, narzucanych przez Niemcy zadłużonym krajom strefy euro. Niemcy dyktują im warunki jako kraj najsilniejszy gospodarczo w Unii Europejskiej.

Komentatorzy oceniają szczyt G8 jako sukces prezydenta Baracka Obamy, któremu zależało na takim właśnie zrównoważonym podejściu w wyborze metod zwalczania kryzysu w strefie euro. Jego administracja - jak przypomniał sam prezydent - także kładzie nacisk na wzrost gospodarczy.

Aby ostrzec Iran, kraje-uczestnicy szczytu zapowiedziały uruchomienie międzynarodowych strategicznych rezerw ropy naftowej na wypadek przyszłych zakłóceń na rynku tego surowca.

"W ostatnich miesiącach zdarzały się zakłócenia w dostawach ropy na globalny rynek, co zagraża wzrostowi gospodarki. Licząc się z możliwością dalszych zakłóceń w sprzedaży ropy i zwiększeniem popytu na nią, w najbliższych miesiącach będziemy obserwować rozwój sytuacji i jesteśmy gotowi wezwać Międzynarodową Agencję Energetyki (IEA), żeby podjęła odpowiednie działania w celu upewnienia się, że rynek jest w pełni zaopatrzony" - stwierdza wspólne oświadczenie krajów grupy G8.

W oświadczeniu nie wspomina się o Iranie, ale odebrano je jako ostrzeżenie pod adresem tego kraju, że rzeczywiście zamierza się wprowadzić w życie plan nałożenia w lipcu embarga na import irańskiej ropy i społeczność międzynarodowa poradzi sobie wtedy z ewentualnymi brakami na rynku.

Szczyt krajów G8 miał się początkowo odbyć w Chicago, gdzie w niedzielę rozpocznie się dwudniowy szczyt NATO. Przeniesiono go jednak do Camp David spodziewając się protestów ulicznych w Chicago. Camp David to ukryta w lesie letnia rezydencja prezydentów USA, zapewniająca spokój uczestnikom spotkania.

Jak się oczekuje, szczyt NATO w Chicago będzie zdominowany przez debatę na temat dalszego losu operacji sojuszu w Afganistanie.

Już od piątku towarzyszą mu demonstracje uliczne organizowane przez lewicowe i antywojenne organizacje.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)

tzal/ sp/ bg/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~gazda
Ma Pan zupełną racę, to spekulacje banksterów powodują nadmuchiwanie bańki zadłużeniowej (choć nie tylko). Opisałeś szczegółowo to, co ja nakreśliłem ogólnie.
~gazda
Dług publiczny (2011) USA ok.15 bln $, dług zagr. USA ok. 5bln. $. Dlatego jak ktoś się powołuje na powinność zaciskania pasa przez Polaków , t o budzi to uśmiech politowania. Ekonomia książkowa, którą się sprzedaje studentom, nie jest warta funta kłaków.

Obligacje dłużne państw (czyli pusty pieniądz) sięgają bilionów $. Taka
Dług publiczny (2011) USA ok.15 bln $, dług zagr. USA ok. 5bln. $. Dlatego jak ktoś się powołuje na powinność zaciskania pasa przez Polaków , t o budzi to uśmiech politowania. Ekonomia książkowa, którą się sprzedaje studentom, nie jest warta funta kłaków.

Obligacje dłużne państw (czyli pusty pieniądz) sięgają bilionów $. Taka polityka monetarrna już przestaje funkcjonować (zdaniem niektórych finans USA chyli się ku upadkowi). Nastąpiło gigantyczne zadłużenie większości świata (czyt, większości biednych gospodarek) wobec niewielu bogatych państw (czyt. prywatnych banków centralnych).

Spekulacje banksterów na słabych walutach, wywracają całą ekonomię tych krajów do góry nogami. Dalsze zacieśnianie pasa, aby spłacać zadłużenie (które ,już dziś wiadomo jest nie do spłacenia w całości - o tym się coraz częsciej wspomina) jest zabiegiem koniecznym aby rynek światowy miał sygnał, że obecny system ekonomiczny jeszcze działa.

Niestety (a może stety) zwykli ludzie już nie chcą, ale chyba też i nie mogą spłacać
tego zadłużenia (oprecentowanie lichwiarskie), które stało się dla nich po prostu kulą
u szyi.Dlatego Francja, Holandia(upadł rząd oszczędnościowy), Grecja odmówiły zaciskania pasa, a winnych krajach rozlewają się protesty niezadowolenia społecznego. Z uwagi na miejsce czas przedstawiłem tylko czubek góry lodowej.

Nadchodzi koniec świata ekonomii tej, którą znaliśmy z książek i życzeń analityków ekonomii. Ale myślę że elity światowe szykują nam w zamian coś extra, po czym z tęsknotą będziemy wspominać złote lata XXw.
~CPH
Przeciez dlug byl i bedzie a splata to istne frajerstwo. Robi sie inflacje i dlug sam sie splaca 10% w rok.Pozniej jakies tam dzialania hamulcowe na inflacje i wszystko wraca do normy. Czasy walut opartych na zlocie czy srebrze dawno minely. Tak sie doi biedne kraje zapatrzone w obce waluty czyli dolar, frank, czy euro i kupuje do Przeciez dlug byl i bedzie a splata to istne frajerstwo. Robi sie inflacje i dlug sam sie splaca 10% w rok.Pozniej jakies tam dzialania hamulcowe na inflacje i wszystko wraca do normy. Czasy walut opartych na zlocie czy srebrze dawno minely. Tak sie doi biedne kraje zapatrzone w obce waluty czyli dolar, frank, czy euro i kupuje do nich majatek. A juz szczytem frajerstwa jest sprzedaz bankowosci danego kraju w raz z pieniedzmi :-) Patrz republik banana of polad. Pamietam jak Szwjacaria w dolku kryzysu postanowila druknac 800 mld franka. Druknela i franek po pewnym casie sie umocnil bo ludzie sa w niego zapatrzeni jako bezpieczna przystan a oni po prostu wydrukowali a ktos to kupil i tak stali sie bogatsi. Nie przez sprzedaz czekoladek milki czy zegarkow a przez sprzedaz zwyklego papira zwanego frankiem. To jest geniusz i dlatego w Szwjcarii zyje sie dobrze a takiej POlandii no coz u nas profesura nie rozumie ekonomii i wspoczesnej inzynierii, opartej na ekonomii elektronicznej. U nas uczy sie w szkolach ekonomii z sredniowiecza, a dzis mamy inne realia, bo nawet kasy nie trzeba drukowac, oszczedajac na papierze i farbie. Wystarczy centralny komputrer i wpisanie odpowieniej ilosci zerek.
W Polsce powinno sie tez drukowac by ludzie mieli chleb i zylo sie lepiej a nie cudo zaciskanie pasa i robota do 67 roku. Wracajac do piatku to byl cudo dzien. Dolar lecial wzgledem ojro i ropa taniala jeszcze szybciej wbrew logice. Czyli za smicia mozna kupic jeszcze wiecej ropy, cud i sztuka wall street w celu pobudzenia gospodarki. Brawo dla janesow.
~Saper odpowiada ~CPH
Czytam i nie mogę uwierzyć. Uwierz mi jak zrobicie dodruk to bogaci to przeżyją, to biednych zabije inflacja. Zresztą nie będę się rozpisywał. Waluta drukowana jest śmieciowa, nie uda Ci się za nią nic kupić za granicą itd.

Ja tam rozbudowuję realną gospodarkę zapewniającą dobrobyt. Ale śmieszne jest to, że niektórzy wierzą,
Czytam i nie mogę uwierzyć. Uwierz mi jak zrobicie dodruk to bogaci to przeżyją, to biednych zabije inflacja. Zresztą nie będę się rozpisywał. Waluta drukowana jest śmieciowa, nie uda Ci się za nią nic kupić za granicą itd.

Ja tam rozbudowuję realną gospodarkę zapewniającą dobrobyt. Ale śmieszne jest to, że niektórzy wierzą, że dodruk to panaceum, ciekawe kiedy w historii się to udało. Franka można drukować wiedząc, że ktoś to kupi. Złotówki nikt nie kupi...
~Resisdus
Pozwolę sobie sprostowac .Nadchodzi koniec świata z książek epigonów ekonomicznych typu John Maynard Keynes.Przykładowo Mises i Hayek dokładnie opisali jakie będą konsekwencje manipulowaniem podażą pieniądza czyli działania banków centralnych i jak to sie skończy. Dodam że zostało to dokładnie wyjasnione ponad 50 lat temu . Zgadzam Pozwolę sobie sprostowac .Nadchodzi koniec świata z książek epigonów ekonomicznych typu John Maynard Keynes.Przykładowo Mises i Hayek dokładnie opisali jakie będą konsekwencje manipulowaniem podażą pieniądza czyli działania banków centralnych i jak to sie skończy. Dodam że zostało to dokładnie wyjasnione ponad 50 lat temu . Zgadzam sie z Tobą w 100% ekonomia książkowa którą się sprzedaje studentom nie jest warta funta kłaków :)
~CPH
Tyle siedzenia gadania wypitych kaw i takie cudo merytoryczne stwierdzenie. Jutro Up na giledach, pod nic konkretnego, pytanie kiedy angele zmieknie i zgodzi sie na podlaczenie drukarki. Tak wiec czeka nas QE3, ban ma argumenty, Strach przed 17 czerwca zmusi do drukowania ojro, a Japonce nie beda spac i patrzec jak jen sie umacnia Tyle siedzenia gadania wypitych kaw i takie cudo merytoryczne stwierdzenie. Jutro Up na giledach, pod nic konkretnego, pytanie kiedy angele zmieknie i zgodzi sie na podlaczenie drukarki. Tak wiec czeka nas QE3, ban ma argumenty, Strach przed 17 czerwca zmusi do drukowania ojro, a Japonce nie beda spac i patrzec jak jen sie umacnia wiec tez drukna z 10 bln jena. A co, w koncu przy stole sieldzieli sami bankruci, nie bylo chinczyka czy indianina co maja gigant rezerwy, wiec bedzie jazda.
~gazda
"rozluźnienie polityki fiskalnej nie powinno mieć zastosowania do wszystkich krajów"
Tzn:Francji i Niemcom będzie się żyć łatwiej, a Polakom się będzie bardziej dociskać pasa. Brawo Tusk.
~CPH
Przeciez nie wyjda i powiedza musimy dzis zaciskac pasa. Przy stole siedzieli sami bankruci G8, Najwyzszy PKB wykreowany z dlugu. nieobecni to ci co maja rezerwy, uciskaja narod za grosze. Kali dzis nie obetnie sobie k...sa, latwiej to zrobic innemu niz sobie. Wiec ci co maja rezerwy niech sie martwia, co zrobic gdy inni zaczna Przeciez nie wyjda i powiedza musimy dzis zaciskac pasa. Przy stole siedzieli sami bankruci G8, Najwyzszy PKB wykreowany z dlugu. nieobecni to ci co maja rezerwy, uciskaja narod za grosze. Kali dzis nie obetnie sobie k...sa, latwiej to zrobic innemu niz sobie. Wiec ci co maja rezerwy niech sie martwia, co zrobic gdy inni zaczna drukowac.
Angela zmieknie i stwierdzi musialam sie zgodzic. Belka jednak przewidzial co nie co dlatego podniosl stopy o,25% widzac ze w eurlandzie zacznie pojawiac sie inflacja.
Choc nasi ekonomisci sa w bledzie, powinni utrzymac niskie stopy mimo ze pojawi sie inflacja,chodzi o rozbujenie gospodarki a pozniej z inflacja wiadomo jak walczyc.
Model ekonomii socjalistycznej nie byl zly, patrzac z perspektywy, a zreszta kreowany w wielu krajach do dzis. Oczywiscie inflacja, ale tez latwo bylo sie przed nia bronic i najwazniejsze bylo niskie bezrobocie i dla wiekszosci praca i chleb a to jest najwazniejsze. Bogaci niech sie martwia. Jestem jak najbardziej za drukowaniem i pobudzeniem gospodarek.
~bebech3
placcie "funduszami europejskimi" z ktorych 50% (oficjalne dane) jest kosztem redystrybucji a reszta jest bezwstydnie rozkradana przez niby-inwestorow. kretyni i bandyci finansowi.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki