2009-04-18 08:55 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Frasyniuk broni "sypiącego" Wałęsy
Władysław Frasyniuk nie jest zdziwiony wypowiedzią Lecha Wałęsy, który wyznał, że "mógł być niezręczny i kogoś wsypać". "Każdy z nas mógł nieświadomie kogoś wydać" - mówi "Dziennikowi" były opozycjonista i dodaje, że nie zna nikogo, kto ucierpiałby w wyniku działań czy wypowiedzi Wałęsy.
Władysław Frasyniuk mówi, że to bardzo prawdziwe wyznanie Lecha Wałęsy. "Każda osoba, która działała wtedy w opozycji, zastanawia się, czy przez swoje słowa lub czyny nie zrobiła komuś krzywdy. Wałęsa pewnie też" - mówi "Dziennikowi". Zdaniem Frasyniuka, każdy z ówczesnych liderów opozycji spotykał się świadomie lub nieświadomie z funkcjonariuszami bezpieki, był przesłuchiwany i podsłuchiwany.
"Dziennik" przypomina, że niezwykłe zdanie padło podczas spotkania byłego prezydenta z toruńskimi studentami. Lech Wałęsa powiedział, że "jego rola, była dobra i zła". "Może byłem gdzieś niezręczny i kogoś wsypałem, ale nie to, że byłem agentem. Nie to, że chciałem kogoś zdradzić" - powiedział dawny przywódca "Solidarności".
"Dziennik"/kry/dyd
Władysław Frasyniuk mówi, że to bardzo prawdziwe wyznanie Lecha Wałęsy. "Każda osoba, która działała wtedy w opozycji, zastanawia się, czy przez swoje słowa lub czyny nie zrobiła komuś krzywdy. Wałęsa pewnie też" - mówi "Dziennikowi". Zdaniem Frasyniuka, każdy z ówczesnych liderów opozycji spotykał się świadomie lub nieświadomie z funkcjonariuszami bezpieki, był przesłuchiwany i podsłuchiwany.
"Dziennik" przypomina, że niezwykłe zdanie padło podczas spotkania byłego prezydenta z toruńskimi studentami. Lech Wałęsa powiedział, że "jego rola, była dobra i zła". "Może byłem gdzieś niezręczny i kogoś wsypałem, ale nie to, że byłem agentem. Nie to, że chciałem kogoś zdradzić" - powiedział dawny przywódca "Solidarności".
"Dziennik"/kry/dyd
- Frasyniuk broni "sypiącego" Wałęsy Autor: ~Keks 2009-04-18 19:37
- Prawda was wyzwoli - Jan Paweł II
- Re: Swój broni swego Autor: ~brzdądz 2009-04-18 11:40
- Prof. dr hab. Stefan Niesiołowski i tak zachował sie bardziej przyzwoicie niż Pan Bolek, bo narzeczonej z brzdącem nie porzucił
- Swój broni swego Autor: ~art17 2009-04-18 10:17
- Prawda jest taka, ze obaj sypali kolegów,chociaż byli gorsi jek Niesiołowski, który sypał swoją narzeczoną.








Dodaj komentarz