"To łamanie naszych umów o pracę, które zawierała z nami rada nadzorcza i tylko ona może je zmienić" - mówi gazecie Sławomir Siwek.
Jak się nieoficjalnie dowiedział "Dziennik", ta decyzja nie dotyczy Andrzeja Urbańskiego, zawieszonego prezesa TVP. On także ma telefon służbowy, samochód oraz kartę płatniczą. "Wygląda na to, że Piotr Farfał nie chce, żeby dziennikarze się z nami kontaktowali. Takich obyczajów dotąd w spółce nie było" - mówi Sławomir Siwek "Dziennikowi".
"Dziennik"/kry/dyd
Źródło:IAR































































