
Faktoring nie występuje w jednolitej postaci. Rozwój stosunków handlowych - zarówno wewnętrznych, jak i międzynarodowych - wpłynął na wykształcenie się różnych jego odmian. Polski rynek rośnie, a klienci dojrzewają do nowych produktów.
Ostatnio w prasie pojawiają się publikacje o tzw. faktoringu odwrotnym (odwróconym - ang. reverse factoring). Jest on znany w Europie i bardzo popularny na przykład w Hiszpanii. To pochodna tradycyjnej usługi, dzięki której na mocy umowy z odbiorcą towarów i/lub usług faktor finansuje jego dostawców. Odbiorca towarów czy usług typuje dostawców (dłużników), którzy będą objęci faktoringiem odwróconym. Gdy odbiorca otrzyma od dostawców faktury za dostarczone mu towary, przekazuje je do faktora, który wypłaca im należności w terminie określonym w umowie pomiędzy odbiorcą a faktorem.- Spłata finansowania udzielonego przez faktora spoczywa w całości na jednym podmiocie, tj. na odbiorcy. Dlatego też przed zawarciem transakcji faktoringowej faktor musi zbadać odbiorcę (swojego klienta) i ocenić jego zdolność do spłaty zobowiązań handlowych. Umowy tego typu są mało powszechne, właśnie ze względu na konieczność dobrej kondycji finansowej odbiorcy. Poza tym firma faktoringowa może poprosić odbiorcę o dodatkowe zabezpieczenie - mówi Elżbieta Urbańska, prezes spółki Polfactor i przewodnicząca Polskiego Związku Faktorów.
Faktoringiem odwrotnym mogą być zainteresowane duże firmy posiadające mniejszych dostawców, którzy mogą mieć problemy z płynnością finansową, zwłaszcza przy długich terminach zapłaty. Przykładem takich firm są duże sieci handlowe. - Na razie niewiele firm faktoringowych zdecydowało się wprowadzić ten nowy produkt do oferty. Jedną z nich jest ING Commercial Finance Polska. My, jako Polfactor, chcemy pozyskać wpierw pierwszych klientów, zanim ogłosimy wprowadzenie tej transakcji - dodaje Urbańska.
O wprowadzeniu faktoringu odwróconego myśli także Coface Poland Factoring. Według Jarosława Jaworskiego, prezesa spółki, są nim zainteresowane duże grupy zakupowe, które zrealizują w ten sposób program lojalnościowy dla dostawców.
- Dostawcy otrzymają w ten sposób środki pieniężne przed terminem, np. trzech miesięcy, przewidzianym w umowie - dodaje Jaworski.
Niektóre firmy faktoringowe twierdzą, że mają nowy produkt - faktoring samorządowy. Tak naprawdę to tylko nazwa marketingowa, bowiem chodzi o klasyczny faktoring skierowany do samorządów. W Polsce trudno znaleźć transakcję dokonaną przez samorząd przy zastosowaniu faktoringu. Jednak miasta czy powiaty mogą, przynajmniej teoretycznie, korzystać z faktoringu odwrotnego, ponieważ kupują sprzęt i usługi od przedsiębiorstw komunalnych (np. zakup lub wymiana taboru tramwajowego lub autobusowego). Dzięki faktoringowi mogą de facto uelastycznić sposoby finansowania umów.
Kto bierze ryzyko?
Obecnie w Polsce najbardziej popularny jest faktoring niepełny (z regresem) - faktorant ponosi ryzyko wypłacalności dłużnika. Popularność tej formy zabezpieczenia transakcji wiąże się ze stosunkowo krótką historią faktoringu w kraju. Firmy faktoringowe muszą poznać swoich odbiorców, aby zdecydować się na przejęcie na siebie całego ryzyka transakcji. Jednak to się powoli zmienia i na rynku pojawia się faktoring bez regresu, w którym faktor przejmuje ryzyko wypłacalności dłużnika.
- W przypadku faktoringu bez regresu firma faktoringowa bierze na siebie ryzyko wypłacalności odbiorcy. Ta forma faktoringu jest droższa, jednak jest coraz więcej zapytań z rynku właśnie o nią - tłumaczy Elżbieta Urbańska.
W zakresie ubezpieczeń należności firmy faktoringowe współpracują z trzema spółkami: Euler Hermes, Atradius Polska i Coface Poland. Do ubezpieczeń należności przymierza się także PZU SA. Faktoring bez regresu, tzw. pełny, z przejęciem wypłacalności odbiorcy sprawdza się również w eksporcie. Według Elżbiety Urbańskiej, jest to konkurencyjna forma finansowania transakcji wobec kredytów eksportowych. Firmy faktoringowe sprawdzają wiarygodność odbiorców poprzez zagranicznych faktorów zrzeszonych w międzynarodowych organizacjach faktoringowych.
Jak widać na przykładach, zanikają różnice między faktoringiem a innymi usługami finansowymi, zwłaszcza jeśli do faktoringu dochodzi ubezpieczenie transakcji. Faktoring nie jest jedynie usługą finansowania świadczoną przedsiębiorstwom przez wyspecjalizowane instytucje.
- Takie były początki, lecz to się szybko zmienia. Wraz ze wzrostem świadomości przedsiębiorców rośnie oferta firm faktoringowych, które zajmują się kompleksowym zarządzaniem wierzytelnościami. Firmy - takie jak nasza, stają się outsourcerami usług. Przedsiębiorcom nie opłaca się utrzymywać kilku działów zajmujących się dochodzeniem należności i wierzytelności, windykacją oraz oczywiście finansowaniem - twierdzi Jarosław Jaworski.
Z tego względu Coface wprowadził produkt Coface Complete łączący kilka usług, takich jak finansowanie z ubezpieczeniem należności. Produkt ten pozwala na sprzedaż produktów lub usług z odroczonym terminem płatności, z gwarancją otrzymania zapłaty zaraz po wystawieniu faktury. W jednym produkcie jest szybkie fi - nansowanie należności oraz bezpieczeństwo w postaci przejęcia ryzyka braku zapłaty przez odbiorcę.
- Jest to produkt dla klientów, którzy chcą ograniczyć ryzyko utraty płynności. Dzięki niemu klienci nie muszą długo czekać na pieniądze, mogą od nas dostać finansowanie, które dotyczy ubezpieczonych należności. Ten produkt świetnie się przyjął, wielu klientów korzysta już z tego modelu finansowego - mówi Jaworski. Mimo że usługi faktoringowe są już mocno rozwinięte, polskie firmy nie oferują na razie finansowania sald wierzytelności (tzw. invoice discounting), bardzo popularnego w Wielkiej Brytanii. Jak sama nazwa wskazuje, faktor finansuje salda wierzytelności klienta, natomiast nie świadczy dla niego żadnych dodatkowych usług.
- Ponad 80 proc. obrotów firm faktoringowych w Wielkiej Brytanii to właśnie invoice discounting. Rynek brytyjski jest dojrzały, firmy mają więcej zaufania do instytucji finansowych, a wiedza na temat narzędzi służących do finansowania bieżącej działalności jest zdecydowanie wyższa. Dyskontowanie faktur pozwala firmom zapomnieć o wysyłaniu i archiwizowaniu dokumentów, jest to wygodne i daje możliwość ograniczenia kosztów administracyjnych - dodaje Urbańska.
Faktoring w Polsce ma się bardzo dobrze, obroty firm zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów wzrosły w 2007 roku o 37,7 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Przekłada się to na niemal 19 mld zł. To niebagatelna kwota, ale potencjał jest jeszcze większy, zważywszy że światowe obroty faktoringu wyniosły w ubiegłym roku ponad 1,1 biliona euro. Polska może w przyszłości osiągać obroty podobne do Hiszpanii, w której faktoring obraca obecnie ponad 60 mld euro rocznie.
Adam Brzozowski































































