O mikrofinansach świat usłyszał głośno, gdy zwycięzcą pokojowej Nagrody Nobla 2006 został Muhhamad Yunus, ekonomista z Bangladeszu, który zbudował system finansowania ubogich tak, by podejmując prostą działalność rzemieślniczą czy produkcyjną mogli pozyskiwać środki finansowe niezbędne do życia. Zaczęło się od kilkudziesięciodolarowych pożyczek mających wyciągnąć z głębokiej biedy mieszkańców krajów Trzeciego Świata, system jednak rozrósł się do tego stopnia, że dziś mikrofinansowanie rozwija się niemal na wszystkich kontynentach, pomagając już nie tylko w podejmowaniu własnych inicjatyw gospodarczych, ale także w rozwoju i podnoszeniu konkurencyjności powstałych mikroprzedsiębiorstw.
Nie inaczej jest w Polsce. Tutaj jako beneficjenci występują najczęściej osoby pochodzące z terenów wiejskich i małych miasteczek, bezrobotni, jednym słowem ci, którzy ze względu na całkowity brak lub ograniczoność dochodów nie mają szans na skorzystanie z oferty banków komercyjnych. Stosunkowo rozbudowana - przynajmniej teoretycznie - jest w Polsce strona finansująca: mamy tu zarówno programy publiczne, aktywną działalność organizacji pozarządowych, SKOKi, jak i prywatne firmy. Te pierwsze z zasady niosą pomoc, ostatnie głównie poszukują zysku. W praktyce ani jedne, ani drugie nie wpisują się bezpośrednio w nurt klasycznie pojętych mikrofinansów. Zakładał on pomoc najmniej zamożnym i zachęcenie ich do zarobkowania w oparciu o wytwory własnej pracy, prowadząc za rękę w drodze do samozatrudnienia. Tymczasem rozwiązania, którym w kraju przypisuje się dziś metkę "mikro", zwykle odnoszą się do startujących przedsiębiorców.
Działalność organizacji pozarządowych skierowana jest szczególnie do osób prowadzących niewielką działalność gospodarczą, zwykle z uproszczoną księgowością, które funkcjonują na rynku stosunkowo niedługo, potrzebują zaś pożyczki w niewielkiej kwocie, nie posiadając jednocześnie zabezpieczenia wymaganego przez banki. Mowa tu o właścicielach niewielkich sklepów, tzw. małej gastronomii, firm remontowo- budowlanych, zakładów fryzjerskich i kosmetycznych, czy nawet niewielkich film produkcyjnych. Najważniejszym kryterium współpracy z mikroprzedsiębiorcą jest potencjał do dalszego rozwoju. Niektóre z organizacji tego typu, jak choćby Inicjatywa MIKRO, oferują także dofinansowanie szkoleń czy profesjonalne doradztwo w prowadzeniu działalności gospodarczej, inne chętnie wspierają działalność opartą o rozwój niekonwencjonalnych źródeł energii (Fundacja Wspomagania Wsi).
Wśród instytucji współpracujących z mikroprzedsiębiorcami zwykło się wymieniać także banki. Ich aktywność pojawia się jednak zwykle nie wcześniej, niż po rozpoczęciu działalności gospodarczej. Dla wielu osób korzystających z oferty banku jako klienci indywidualni, bariera, na którą napotykają jako przyszli przedsiębiorcy, jest dużym rozczarowaniem. Wciąż jeszcze wspieranie rozwoju przedsiębiorczości stanowi bowiem dla banku zbyt duże ryzyko i wiąże się ze zbyt wielkimi kosztami.
|
"- W obliczu nowych wyzwań, jakie stoją przed światową gospodarką, mikrofinanse jawią się jako efektywny i społecznie odpowiedzialny środek prowadzący do ograniczania rozmiarów ubóstwa", uważają organizatorzy Europejskiego Tygodnia Mikrofinansów.
Malwina Wrotniak
Bankier.pl































































