2004-03-08 05:47 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
Epoka superterroryzmu zmienia zasady ubezpieczeń
Największym zagrożeniem tego wieku ma być terroryzm, ofiarą zamachu może być każdy z nas, a bomba może wybuchnąć wszędzie, nie tylko w Izraelu czy Stanach Zjednoczonych. Dlatego pytanie o odpowiednie ubezpieczenie jest jak najbardziej aktualne.
„Najbliższe 15 lat będzie epoką superterroryzmu” - do takich wniosków doszli autorzy analizy „Terror 2000”, przygotowanej jeszcze w 1995 r. dla Departamentu Obrony USA. Już wtedy było jasne, że towarzystwa ubezpieczeniowe czeka olbrzymie wyzwanie, ale nikt się nie spodziewał, że aż w takim wymiarze. Świat odmieniły zamachy terrorystyczne w Nowym Jorku, kiedy w bliźniacze wieże World Trade Center wbiły się dwa samoloty. Ten akt terroru spowodował głębokie konsekwencje gospodarcze na całym świecie, gdyż sytuacja gospodarcza w Stanach Zjednoczonych ma ogromny wpływ na rynki międzynarodowe. Podobną sytuację pod względem strat materialnych USA przeżyły w 1906 r. podczas trzęsienia ziemi w San Francisco.
Po 11 września największe straty majątkowe dotknęły towarzystwa ubezpieczeniowe, które musiały wypłacić horrendalne odszkodowania.
Wydatki firm ubezpieczeniowych w związku z zamachem na WTC, które są szacowane na 30-58 mld dol., były największe w historii ludzkości. Podajmy dla porównania, że za skutki huraganu „Andrew”, który pustoszył Florydę w 1992 r., ubezpieczyciele zapłacili 27,4 mld dol. Po zamachach na WTC straty poniosły także towarzystwa, które działają na polskim rynku. AIG, które ma u nas dwie firmy - życiową Amplico Life i majątkową AIG Poland - przyznaje, że straciło wskutek zamachów blisko 500 mln dol.
Firmy ubezpieczeniowe musiały wypłacić odszkodowania, choć mogły się powołać na opcję związaną z działaniami wojennymi, która zwalnia z tego obowiązku. - Jednak nie wypłacenie pieniędzy byłoby nie patriotyczne i podkopałoby zaufanie konsumentów - mówi Peter Le Beau, konsultant Swiss Re. Po 11 września 2001 r. zwiększyło się ryzyko, które zmieniło zasady.
- Ubezpieczenia zajmują się ryzykiem, ale trzeba je zidentyfikować. Nie wszystko można ubezpieczyć - muszą być zwerbalizowane warunki do ich spełnienia- tłumaczy Le Beau. W Wielkiej Brytanii istnieje np. wielkość progowa, resztę finansuje rząd. Po ataku na WTC Amerykanie chętniej wykupują polisy na życie, żeby chronić swoje dzieci. Powstał fundusz ubezpieczeniowy na wypadek terroryzmu. Z kolei Allianz - jako pierwszy w Europie - tworzy dział ubezpieczeń od terroryzmu.
„The Independent” przypomina, że w USA prezydent George W. Bush podpisał ustawę o ubezpieczeniu od zagrożenia terroryzmem, która ma zapewnić pokrywanie przez ubezpieczycieli szkód powstałych w zamachach terrorystycznych. Nie dotyczy to jednak ataków chemicznych, biologicznych i nuklearnych.
Terroryzm wpływa na gospodarkę
Zgodnie z definicją, terroryzm jest zaplanowanym użyciem przemocy w celu wywołania strachu. Jest to świadome zastraszanie rządów lub społeczeństw, zmierzające do osiągnięcia celów politycznych, religijnych czy ideologicznych.
„Człowiek staje się terrorystą, gdy zamyka się na wszelkie informacje i wartości różniące się od tych, które sam wyznaje” - uważa prof. Gaston Bouthol, francuski ekspert terroryzmu. Jego zdaniem terroryzm zagraża demokracji, bo uderza w jej podstawy: zaufanie, wolność i swobodny obrót gospodarczy. Z kolei wg Samuela Huntingtona, amerykańskiego politologa, wojna z terroryzmem stała się najważniejszym politycznym celem współczesnych demokracji.
Nowa sytuacja na świecie spowodowała, że transakcje finansowe stały się kosztowniejsze. Duże prawdopodobieństwo wystąpienia działań terrorystycznych nałożyło na przedsiębiorców i konsumentów specjalny podatek od podwyższonego ryzyka. Koszty rosną, ponieważ wszystkie transakcje są obarczone większym ryzykiem, a operacje finansowe stają się droższe. Przedsiębiorstwa muszą inwestować w zabezpieczenia budynków, transferów elektronicznych, operacji giełdowych. Po zamachach z 11 września opłaty za ubezpieczenie budynków publicznych znacznie wzrosły. O ponad 30% wzrosły składki ubezpieczeniowe przedsiębiorstw lotniczych, budowlanych, transportowych i turystycznych. Autorzy raportu, przygotowanego w Center for Automation Research Uniwersytetu Michigan, obliczyli, że przywrócenie ścisłych kontroli granicznych podniosło koszty handlu międzynarodowego o 20-30%. Zdrożał transport lotniczy: koszty przewozu kilograma ładunku wzrosły o połowę. Ba, względy bezpieczeństwa spowodowały wzrost organizacji wielu imprez. Dość powiedzieć, że ze względu na zagrożenie terroryzmem igrzyska olimpijskie w Atenach będą najdroższe w historii. Tylko do ochrony 10,5 tys. sportowców zatrudnionych zostanie 45 tys. funkcjonariuszy różnych sił porządkowych.
Ubezpieczenie od terroryzmu
Samo zagrożenie terroryzmem spowodowało w Stanach Zjednoczonych bankructwo 8% firm ubezpieczeniowych. Nic więc zatem dziwnego, że jedna z największych brytyjskich firm ubezpieczeniowych Norwich Union nie sprzedaje już polis ubezpieczających gospodarstwa domowe od ataków chemicznych, biologicznych i nuklearnych.
Jej śladem pójdą zapewne inni ubezpieczyciele w związku z rosnącym zagrożeniem terroryzmem. Ubezpieczenia gospodarstw domowych tradycyjnie nie obejmują działań wojennych. - Po 11 września uznaliśmy, że konieczne jest wyjaśnienie klientom, na jakie odszkodowania mogą liczyć - stwierdził David Ross, rzecznik Norwich Union, w którym ubezpieczone jest co piąte gospodarstwo domowe w Wielkiej Brytanii.
- Norwich Union jest pierwszą firmą, która podjęła takie kroki w związku z terroryzmem. Nie wiemy, kiedy inne zrobią to samo - przyznał rzecznik brytyjskiego stowarzyszenia ubezpieczycieli. - Jestem zaskoczony, że inni jeszcze tego nie zrobili, ale sądzę, że to uczynią - powiedział Ross. - Norwich Union nadal jednak będzie wypłacać odszkodowania za szkody wyrządzone przez wybuch konwencjonalnej bomby. Od zagrożenia chemicznego, biologicznego i nuklearnego mogą się ubezpieczyć firmy - ale za dodatkową opłatą.
Również w Polsce, zawierając umowę ubezpieczenia, należy mieć świadomość, że zakład ubezpieczeń nie pokryje za nas wskazanych kosztów w każdym wypadku. Są sytuacje, w których z różnych względów warunki umowy zasadniczo ograniczają ochronę ubezpieczeniową. W ubezpieczeniach standardowo wyłączone są zdarzenia, które wystąpiły na skutek:
działań wojennych, stanu wojennego, stanu wyjątkowego, udziału w zamieszkach, rozruchach, niepokojach społecznych, strajkach i właśnie w aktach terroryzmu. Również ogólne warunki ubezpieczenia podczas podróży wyłączają ubezpieczenia z tytułu działań wojennych, stanu wojennego, stanu wyjątkowego, zamieszek, rozruchów, niepokojów społecznych, strajków i lokautów oraz aktów terroryzmu i sabotażu. Dobrze o tym pamiętać, proponując ubezpieczenie klientowi wyjeżdżającemu do Egiptu czy Izraela. Za dodatkową opłatą można także mieć ubezpieczenie na wypadek działań terrorystycznych.
W PZU SA standardowe ubezpieczenie nie chroni przed skutkami aktów terroryzmu - mówi Magdalena Olborska z Zespołu Prasowego Biura Komunikacji Korporacyjnej PZU SA. Za opłatą dodatkowej składki i na podstawie indywidualnych negocjacji takie ryzyko może zostać włączone do umowy ubezpieczenia. PZU SA ubezpiecza obszary działalności i mienie na poziomie ryzyka nie przekraczającego 1 mln dolarów. Limit ten może zostać zwiększony za zgodą służb reasekuracyjnych. Tak było w przypadku ubezpieczenia portów lotniczych i potężnych przedsiębiorstw. Za odpowiednią zwyżką składki pakietowe ubezpieczenie małych i średnich przedsiębiorstw można rozszerzyć o ryzyko aktów terroryzmu. Ubezpieczenie PZU SA nie obejmuje szkód, które powstały pod wpływem bezpośrednich działań wymierzonych w ubezpieczonego, ale chroni przed skutkami pośrednimi. O podobną ochronę za opłatą dodatkowej składki rozszerzyć można ubezpieczenie mieszkania. Od 1 stycznia 2004 roku do pakietowego ubezpieczenia Wojażer włączono ryzyko wynikające z działań wojennych i aktów terroryzmu. Można je nabyć, ale składka będzie wyższa o 300%.
Kazimierz Serwin
„Najbliższe 15 lat będzie epoką superterroryzmu” - do takich wniosków doszli autorzy analizy „Terror 2000”, przygotowanej jeszcze w 1995 r. dla Departamentu Obrony USA. Już wtedy było jasne, że towarzystwa ubezpieczeniowe czeka olbrzymie wyzwanie, ale nikt się nie spodziewał, że aż w takim wymiarze. Świat odmieniły zamachy terrorystyczne w Nowym Jorku, kiedy w bliźniacze wieże World Trade Center wbiły się dwa samoloty. Ten akt terroru spowodował głębokie konsekwencje gospodarcze na całym świecie, gdyż sytuacja gospodarcza w Stanach Zjednoczonych ma ogromny wpływ na rynki międzynarodowe. Podobną sytuację pod względem strat materialnych USA przeżyły w 1906 r. podczas trzęsienia ziemi w San Francisco.
Po 11 września największe straty majątkowe dotknęły towarzystwa ubezpieczeniowe, które musiały wypłacić horrendalne odszkodowania.
Wydatki firm ubezpieczeniowych w związku z zamachem na WTC, które są szacowane na 30-58 mld dol., były największe w historii ludzkości. Podajmy dla porównania, że za skutki huraganu „Andrew”, który pustoszył Florydę w 1992 r., ubezpieczyciele zapłacili 27,4 mld dol. Po zamachach na WTC straty poniosły także towarzystwa, które działają na polskim rynku. AIG, które ma u nas dwie firmy - życiową Amplico Life i majątkową AIG Poland - przyznaje, że straciło wskutek zamachów blisko 500 mln dol.
Firmy ubezpieczeniowe musiały wypłacić odszkodowania, choć mogły się powołać na opcję związaną z działaniami wojennymi, która zwalnia z tego obowiązku. - Jednak nie wypłacenie pieniędzy byłoby nie patriotyczne i podkopałoby zaufanie konsumentów - mówi Peter Le Beau, konsultant Swiss Re. Po 11 września 2001 r. zwiększyło się ryzyko, które zmieniło zasady.
- Ubezpieczenia zajmują się ryzykiem, ale trzeba je zidentyfikować. Nie wszystko można ubezpieczyć - muszą być zwerbalizowane warunki do ich spełnienia- tłumaczy Le Beau. W Wielkiej Brytanii istnieje np. wielkość progowa, resztę finansuje rząd. Po ataku na WTC Amerykanie chętniej wykupują polisy na życie, żeby chronić swoje dzieci. Powstał fundusz ubezpieczeniowy na wypadek terroryzmu. Z kolei Allianz - jako pierwszy w Europie - tworzy dział ubezpieczeń od terroryzmu.
„The Independent” przypomina, że w USA prezydent George W. Bush podpisał ustawę o ubezpieczeniu od zagrożenia terroryzmem, która ma zapewnić pokrywanie przez ubezpieczycieli szkód powstałych w zamachach terrorystycznych. Nie dotyczy to jednak ataków chemicznych, biologicznych i nuklearnych.
Terroryzm wpływa na gospodarkę
Zgodnie z definicją, terroryzm jest zaplanowanym użyciem przemocy w celu wywołania strachu. Jest to świadome zastraszanie rządów lub społeczeństw, zmierzające do osiągnięcia celów politycznych, religijnych czy ideologicznych.
„Człowiek staje się terrorystą, gdy zamyka się na wszelkie informacje i wartości różniące się od tych, które sam wyznaje” - uważa prof. Gaston Bouthol, francuski ekspert terroryzmu. Jego zdaniem terroryzm zagraża demokracji, bo uderza w jej podstawy: zaufanie, wolność i swobodny obrót gospodarczy. Z kolei wg Samuela Huntingtona, amerykańskiego politologa, wojna z terroryzmem stała się najważniejszym politycznym celem współczesnych demokracji.
Nowa sytuacja na świecie spowodowała, że transakcje finansowe stały się kosztowniejsze. Duże prawdopodobieństwo wystąpienia działań terrorystycznych nałożyło na przedsiębiorców i konsumentów specjalny podatek od podwyższonego ryzyka. Koszty rosną, ponieważ wszystkie transakcje są obarczone większym ryzykiem, a operacje finansowe stają się droższe. Przedsiębiorstwa muszą inwestować w zabezpieczenia budynków, transferów elektronicznych, operacji giełdowych. Po zamachach z 11 września opłaty za ubezpieczenie budynków publicznych znacznie wzrosły. O ponad 30% wzrosły składki ubezpieczeniowe przedsiębiorstw lotniczych, budowlanych, transportowych i turystycznych. Autorzy raportu, przygotowanego w Center for Automation Research Uniwersytetu Michigan, obliczyli, że przywrócenie ścisłych kontroli granicznych podniosło koszty handlu międzynarodowego o 20-30%. Zdrożał transport lotniczy: koszty przewozu kilograma ładunku wzrosły o połowę. Ba, względy bezpieczeństwa spowodowały wzrost organizacji wielu imprez. Dość powiedzieć, że ze względu na zagrożenie terroryzmem igrzyska olimpijskie w Atenach będą najdroższe w historii. Tylko do ochrony 10,5 tys. sportowców zatrudnionych zostanie 45 tys. funkcjonariuszy różnych sił porządkowych.
Ubezpieczenie od terroryzmu
Samo zagrożenie terroryzmem spowodowało w Stanach Zjednoczonych bankructwo 8% firm ubezpieczeniowych. Nic więc zatem dziwnego, że jedna z największych brytyjskich firm ubezpieczeniowych Norwich Union nie sprzedaje już polis ubezpieczających gospodarstwa domowe od ataków chemicznych, biologicznych i nuklearnych.
Jej śladem pójdą zapewne inni ubezpieczyciele w związku z rosnącym zagrożeniem terroryzmem. Ubezpieczenia gospodarstw domowych tradycyjnie nie obejmują działań wojennych. - Po 11 września uznaliśmy, że konieczne jest wyjaśnienie klientom, na jakie odszkodowania mogą liczyć - stwierdził David Ross, rzecznik Norwich Union, w którym ubezpieczone jest co piąte gospodarstwo domowe w Wielkiej Brytanii.
- Norwich Union jest pierwszą firmą, która podjęła takie kroki w związku z terroryzmem. Nie wiemy, kiedy inne zrobią to samo - przyznał rzecznik brytyjskiego stowarzyszenia ubezpieczycieli. - Jestem zaskoczony, że inni jeszcze tego nie zrobili, ale sądzę, że to uczynią - powiedział Ross. - Norwich Union nadal jednak będzie wypłacać odszkodowania za szkody wyrządzone przez wybuch konwencjonalnej bomby. Od zagrożenia chemicznego, biologicznego i nuklearnego mogą się ubezpieczyć firmy - ale za dodatkową opłatą.
Również w Polsce, zawierając umowę ubezpieczenia, należy mieć świadomość, że zakład ubezpieczeń nie pokryje za nas wskazanych kosztów w każdym wypadku. Są sytuacje, w których z różnych względów warunki umowy zasadniczo ograniczają ochronę ubezpieczeniową. W ubezpieczeniach standardowo wyłączone są zdarzenia, które wystąpiły na skutek:
działań wojennych, stanu wojennego, stanu wyjątkowego, udziału w zamieszkach, rozruchach, niepokojach społecznych, strajkach i właśnie w aktach terroryzmu. Również ogólne warunki ubezpieczenia podczas podróży wyłączają ubezpieczenia z tytułu działań wojennych, stanu wojennego, stanu wyjątkowego, zamieszek, rozruchów, niepokojów społecznych, strajków i lokautów oraz aktów terroryzmu i sabotażu. Dobrze o tym pamiętać, proponując ubezpieczenie klientowi wyjeżdżającemu do Egiptu czy Izraela. Za dodatkową opłatą można także mieć ubezpieczenie na wypadek działań terrorystycznych.
W PZU SA standardowe ubezpieczenie nie chroni przed skutkami aktów terroryzmu - mówi Magdalena Olborska z Zespołu Prasowego Biura Komunikacji Korporacyjnej PZU SA. Za opłatą dodatkowej składki i na podstawie indywidualnych negocjacji takie ryzyko może zostać włączone do umowy ubezpieczenia. PZU SA ubezpiecza obszary działalności i mienie na poziomie ryzyka nie przekraczającego 1 mln dolarów. Limit ten może zostać zwiększony za zgodą służb reasekuracyjnych. Tak było w przypadku ubezpieczenia portów lotniczych i potężnych przedsiębiorstw. Za odpowiednią zwyżką składki pakietowe ubezpieczenie małych i średnich przedsiębiorstw można rozszerzyć o ryzyko aktów terroryzmu. Ubezpieczenie PZU SA nie obejmuje szkód, które powstały pod wpływem bezpośrednich działań wymierzonych w ubezpieczonego, ale chroni przed skutkami pośrednimi. O podobną ochronę za opłatą dodatkowej składki rozszerzyć można ubezpieczenie mieszkania. Od 1 stycznia 2004 roku do pakietowego ubezpieczenia Wojażer włączono ryzyko wynikające z działań wojennych i aktów terroryzmu. Można je nabyć, ale składka będzie wyższa o 300%.
Kazimierz Serwin



Dodaj komentarz