REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Emigrancie, chroń swoje dochody przed podatkiem w Polsce

Łukasz Piechowiak2012-04-06 12:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-04-06 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Święta to czas powrotów do domu. Część Polaków przyjedzie do domu rodzinnego zza granicy. Niektórzy, być może pod wpływem impulsu zrezygnują z emigracji i pozostaną w kraju na stałe. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe. Na przeszkodzie stoi prawo podatkowe – wielu emigrantów powrót do kraju może słono kosztować.

Scenariusz jest bardzo prosty. Zarobki w Polsce należą do najniższych w UE. Nawet nisko wykwalifikowany pracownik na Zachodzie zarobi wielokrotnie więcej niż menedżer średniego szczebla w Polsce. Wystarczy spojrzeć na dane – płaca minimalna we Francji to 1360 euro i otrzymują ją tylko pracownicy, którzy rzeczywiście nie posiadają żadnych kwalifikacji. W Polsce o pracę trudno nawet po dobrych studiach, a pierwsza pensja rzadko kiedy jest wyższa niż 1500 zł brutto, czyli w wysokości ustawowej płacy minimalnej.

Z tego powodu po wstąpieniu do UE w 2004 z kraju wyjechało ponad 3 mln ludzi. Obecnie na emigracji przebywa prawie 2 mln Polaków. Większość wyjeżdża z myślą o odłożeniu pieniędzy na otwarcie interesu w Polsce. Teoretycznie powrót do ojczyzny z wypchanym portfelem powinien być miłym ukoronowaniem lat spędzonych na emigracji, a fiskus powinien się cieszyć, że emigrant planuje wydać oszczędności nad Wisłą. W końcu każde wydane przez niego euro mniejszym lub większym stopniu będzie opodatkowane, a co za tym idzie – zasili budżet państwa.

To za mało. Dochody otrzymywane za granicą mogą być opodatkowane w Polsce. Niestety to nie żart. Jeżeli wyjeżdżając na stałe za granicę, podatnik nie dopełnił pewnych formalności, to fiskus ma prawo zażądać od niego zapłaty zaległego podatku. Wszystko zależy od dwóch czynników – miejsca rezydencji i umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z krajem, w którym osiągamy dochód.

Kiedy płacę podatek za granicą, a kiedy w Polsce?


Podatek od całości osiąganych dochodów płacimy w kraju, w którym mamy miejsce zamieszkania, ewentualnie znajduje się w nim środek interesów życiowych. Co to oznacza – jeżeli pracujemy w Anglii, ale mamy mieszkanie i rodzinę (żonę i dzieci) to PIT musimy złożyć w kraju. Niestety nie każdy emigrant zdaje sobie z tego sprawę. Samo miejsce rezydencji definiuje się jako posiadanie w danym kraju interesów osobistych lub gospodarczych albo przebywanie w nim dłużej niż 183 dni w ciągu roku.

Teoretycznie można tego uniknąć pod warunkiem, że dopełnimy odpowiednie formalności – należy powiadomić polski urząd skarbowy o zmianie miejsca zamieszkania. Jednak podatnik musi mieć pewność, że posiada miejsce rezydencji wg prawa obowiązującego w kraju, w którym osiąga dochody.

Dwa rodzaje umów międzynarodowych


Kolejna sprawa dotyczy umów międzynarodowych dotyczących unikania podwójnego opodatkowania. Są dwie metody – wyłączenia z progresją i odliczenia proporcjonalnego. Tę pierwszą stosuję się z większością państw UE, m.in. Wielką Brytanią, Francją i Niemcami. Ta druga dotyczy m.in. USA. Co ważne – jeżeli osiągamy dochód tylko w Wielkiej Brytanii i mamy tam miejsce zamieszkania, to płacimy podatek na wyspach.

Gdy okaże się, że wypracowaliśmy dochód także w Polsce, to PIT składamy w polskim urzędzie skarbowym. Mimo wszystko trzeba, uważać bo dochody otrzymywane za granicą wpływają na możliwość progresji stawki podatkowej w Polsce. Innymi słowy, grozi nam wpadnięcie w wyższy próg podatkowy.

W przypadku metody odliczenia proporcjonalnego dochód osiągany za granica opodatkowany jest w Polsce, ale od podatku należnego odejmujemy sumę zapłaconą zagranicznemu poborcy podatkowemu. Co to oznacza? Jeżeli podatek zapłacony za granicą był wyższy niż ten, który musielibyśmy zapłacić w kraju, to nie musimy nic dopłacać. Jeżeli jednak podatek zapłacony był niższy, to będziemy musieli polskiemu fiskusowi dopłacić różnicę. Biorąc pod uwagę realne dochody w USA i w Polsce, taka sytuacja jest raczej rzadkością. Więcej na ten temat w serwisie PIT.pl.

Idź do doradcy podatkowego


Polskie prawo podatkowej jest skomplikowane, dlatego przed powrotem do kraju warto skorzystać z porady prawnika lub doradcy podatkowego. Czasem warto zapłacić ekspertowi, który doradzi nam jak skutecznie ochronić nasze dochody przed pazernością polskich organów podatkowych. Należy pamiętać, że za niezapłacenie podatku od dochodów ze źródeł nieujawnionych grozi nam sankcja w wysokości do 75% dochodu, a to zwykle jest dużo więcej niż wyniesie honorarium nawet drogiego specjalisty.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Wojtek
Polacy też mogą się chronić przed polskimi podatkami. Wystarczy zarejestrować firmę w innym państwie. http://www.decommerce.pl/artykul-694-mini_panstwa_sposob_na_unikniecie_wysokich_podatkow_ tutaj znajdziecie krótki poradnik.
~nigdywpolsce
piechowiak, twój artykuł to pomieszanie z poplątaniem!! tylko raz wspomniałes o tzw. podatniku" osiądajacym także dochód w polsce" . a co z podatnikiem, nie osiągajacym żadnego dochodu w polsce????? ja byłem tskim podatnikiem!! nigdy nie splamiłem sie praca dla polskiego żydostwa rezydującego w warszawie!! i to żydostwo,piechowiak, twój artykuł to pomieszanie z poplątaniem!! tylko raz wspomniałes o tzw. podatniku" osiądajacym także dochód w polsce" . a co z podatnikiem, nie osiągajacym żadnego dochodu w polsce????? ja byłem tskim podatnikiem!! nigdy nie splamiłem sie praca dla polskiego żydostwa rezydującego w warszawie!! i to żydostwo, rezydujące w warszawie z rostowskim na czele, może mnie w d.pe pocałować!! Ja nigdy tak nisko nie upadłem, aby pracowac w polsce i zeby polskie żydy moały z tego korzyść!! tskim frajerem nigdy nie byłem!!
~CBA
nie daj się Tuskowi,bo cię ograbi doszczętnie,on potrzebuje na swoje przeloty prywatne i swojej rodzinki dużo kasy
~poszukiwacz
Państwo i każdego jego urzędnika należy traktować jak zwykłego bandytę, który wyciąga łapska po owoce cudzej, ciężkiej pracy. Ludzie muszą sobie zdać sprawę, że tak naprawdę nie potrzebują rządu do niczego. Każdy jest w stanie sam sobie poradzić w życiu, oprócz pewnej grupy darmozjadów, którym dobrze się żyje za cudze pieniądze. Państwo i każdego jego urzędnika należy traktować jak zwykłego bandytę, który wyciąga łapska po owoce cudzej, ciężkiej pracy. Ludzie muszą sobie zdać sprawę, że tak naprawdę nie potrzebują rządu do niczego. Każdy jest w stanie sam sobie poradzić w życiu, oprócz pewnej grupy darmozjadów, którym dobrze się żyje za cudze pieniądze. Każda władza, żeby móc rządzić, potrzebuje do tego wyłącznie przywolenia ludzi. Najwyższy czas to przyzwolenie cofnąć. Państwo jako organizacja przestępcza już dawno utraciło legitymację do rządzenia kimkolwiek.
~qwe
Emigranci nie zapomnijcie przy następnych wyborach zabrać babci dowód i zagłosować na swojego "idola" Tuska. A na razie płacić.
~Hans
Jesli umowa jest z progresja sprawa jest prosta NIP-3 aktualizacja zmiana adresu na angielski lub niemiecki ,i przedewszystkim wymeldowac sie oraz postarac sie o Residential Permit z Home Office nawet konto w banku i mieszkanie nie przeszkadza przed zmiana rezydencji podatkowej, sprawa jest skomplikowana jesli posiadamy zone i dziecko w Polsce.
~Polak
Artykuł podobnej treści z podanymi konkretnymi przypadkami kilka minut temu był na onet.pl. Wypowiedzi Polaków pracujących za granicą były strasznie krytyczne ( skromnie powiedziane ). Po kilku minutach już go wycofali. Ten kraj to dziki KRAJ WRAZ Z JEGO URZĘDNIKAMI I WŁADZAMI . BRAK SŁÓW !!!
~qq
To wszystko powinno być prostsze - podatek powinno się płacić tam gdzie zarabia pieniądze... część z zagranicy zagranicą, część w Polsce w Polsce... żadnych dodatkowych metod nie powinno być, które zmieniają próg podatkowy - jedyny ich cel to wyciągnąć więcej pieniędzy od ludzi pracujących poza Polską
~jasiek
Już widzę jak pracodawcy, rozdzielają bogaczom zarobki na kilka krajów, żeby było poniżej progu 32%
wieslaw1958
Wystarczy wymeldowac się ze stałego miejsca zameldowania,wyrobic nowy dowód osobisty bez meldunku-,nie wypełniac nip 3,a adres zamieszkania podawac gdzie kto uwaza, ja od 8 lat nie mam zameldowania ,adresu stałego ,-w bankach podany adres do korenspondencji.Fiskus nie zna mojego adresu i nie ma gdzie wysłac jakiejkolwiek korenspondencji.Wystarczy wymeldowac się ze stałego miejsca zameldowania,wyrobic nowy dowód osobisty bez meldunku-,nie wypełniac nip 3,a adres zamieszkania podawac gdzie kto uwaza, ja od 8 lat nie mam zameldowania ,adresu stałego ,-w bankach podany adres do korenspondencji.Fiskus nie zna mojego adresu i nie ma gdzie wysłac jakiejkolwiek korenspondencji.Nie płacę zadnych podatkom tym złodzieją.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki