Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny

Cena: 34,90 zł

Słownik - Emerytury

Wpisz szukane słowo

Broker:


Pośrednik ubezpieczeniowy reprezentujący interesy klienta, może podpisywać lub pośredniczyć w zawieraniu ...

zobacz pozostałe hasła...


2011-02-21 06:01 Źródło: Szymon Matuszyński - Bankier.pl

Szymon Matuszyński - Bankier.pl

Emerytury? Jakoś to będzie...


To ulubione powiedzenie Polaków. I nie chodzi tylko o emeryturę. Choć mało kto się nad tym zastanawia, takie podejście do życia jest zwykle fatalne w skutkach. I pal sześć, jeśli dotyczy poszczególnych jednostek. Gorsze, że taką teorię od lat głoszą politycy.



Choć czasy dla przeciętnego podatnika nie są najłatwiejsze, Polacy i tak są w lepszej sytuacji niż Węgrzy, Portugalczycy czy Grecy. Kryzys tak naprawdę ominął nas szerokim łukiem, jedynie w niektórych segmentach rynku mocniej odciskając swoje piętno. Gospodarka wciąż ma się dobrze, Polacy kupują na potęgę, co przekłada się na wzrost PKB. Pytanie tylko, na jak długo wystarczy jeszcze tego zapału, którego główną cechą jest irracjonalny i przerażający w swej krótkowzroczności konsumpcjonizm.

Jesteśmy zdani sami na siebie



Nie robi to jednak na nas większego wrażenia. Większość polskich gospodarstw domowych wydaje się prowadzić politykę gospodarczą według standardów wyznaczanych przez polski rząd. Czyli patrząc jedynie w najbliższą przyszłość, wydawać jak najwięcej, nie wprowadzając cięć ani nie oszczędzając.

» Na co wystarczy “średnia krajowa”?


Według danych z końca 2010 roku (KRD) że niespłacone długi Polaków wynoszą ok. 90 mld zł. I choć większość tej kwoty to kredyty hipoteczne, to aż ⅓ stanowią złe kredyty konsumenckie (ponad 30 mld zł!). Niewiele poprawi sytuację możliwość ogłoszenia tzw. upadłości konsumenckiej, ponieważ na przyczynę problemów finansowych Polaków składa się bardzo wiele czynników. Jednym z nich jest również postępowanie zakładające, że “jakoś to będzie”.


Nieuregulowane długi Polaków (źródło: KRD)


Idąc dalej tym tropem, zaufanie polskiego społeczeństwa do przypadku i “sił nadprzyrodzonych” jest  godne podziwu, oczywiście w złym tego słowa znaczeniu. Co drugi Polak nie posiada żadnych oszczędności. I w tym wypadku nie ma znaczenia, że Polacy w depozytach i funduszach inwestycyjnych zgromadzili ponad 900 mld zł (wg raportu Analiz Online). W większości są to pieniądze tych, którzy mają ich pod dostatkiem. Nie muszą tym samym martwić się o to, z czego będą żyli na emeryturze, nie mówiąc już o finansowaniu bieżących potrzeb.

Ledwo wiążemy koniec z końcem


Wciąż rośnie liczba gospodarstw, które nie dość, że nie radzą sobie z obsługą zadłużenia, to nie posiadają wystarczającej ilości środków na bieżące opłaty. I z roku na rok jest coraz gorzej. To prawda, że kredyt jest dostępną dla (prawie) wszystkich formą pozyskiwania kapitału, a większość instytucji finansowych funkcjonuje właśnie dzięki pożyczaniu pieniędzy.

» Jeśli nie ZUS, to co? Inwestuj w fundusze!


Jednak niezależnie od rodzaju kredytu, decyzja o jego zaciągnięciu powinna być procesem rozłożonym w czasie, z przewidzeniem wszystkich tego konsekwencji. Koszt, czas, wysokość raty - to wszystko czynniki, która wymagają wnikliwej analizy. Choć pewnie należałoby zacząć od dokładnego przyjrzenia się potrzebie. Czasem jest ona wyłącznie efektem marketingowego zabiegu i nie do końca kontrolowanych emocji. Przecież większość kredytów konsumenckich zaciągana jest na zakup rzeczy, bez których można byłoby się obejść.


Struktura zadłużenia Polaków (źródło: KRD)



W tym miejscu dochodzimy do kluczowego pytania dotyczącego prowadzenia domowego budżetu: doraźna przyjemność teraz, czy finansowe bezpieczeństwo w przyszłości?

Emerytura? Jakoś to będzie. Przecież musi


Temat emerytur dorównuje ostatnio popularności katastrofie smoleńskiej. Z praktycznego punktu widzenia jest o tyle ważniejszy, że dotyczy przyszłości. Na próżno jednak doszukiwać się sensu w prowadzonej przez polityków debacie, ponieważ jej racjonalizm przysłaniają zbliżające się wybory parlamentarne.

Tym samym sprawująca władzę Platforma, ale również partie opozycyjne, wysyłają społeczeństwu jasny sygnał, że niczego nie możemy być pewni i że państwo niczego nie jest nam w stanie zagwarantować. Możemy więc zapomnieć o rychłej reformie czegokolwiek, z służbą zdrowia i systemem emerytalnym na czele.

Polacy jednak wciąż wydają się nie dostrzegać sygnałów płynących z „wiejskiej” czy Krakowskiego Przedmieścia. Planowanie finansów, szczególnie w kontekście emerytury, dalej ustępuje myśleniu, że „jakoś to będzie”. Na skutki takiego postępowania, wobec niewydolności państwowego systemu emerytalnego, nie będziemy musieli długo czekać.

Im więcej kampanii wyborczych, tym niższe emerytury


To dość abstrakcyjny wniosek, na którego potwierdzenie można jednak znaleźć dowody, obserwując polską scenę polityczną. Pomysłowość ministrów walczących o poparcie dla swoich partii przekracza momentami granice ludzkiej percepcji. Szkoda, że coraz mniej w tym wszystkim racjonalnych argumentów, a coraz więcej zwykłej politycznej przepychanki. Tracą na tym przede wszystkim podatnicy, którzy chcąc nie chcąc, ponoszą tego konsekwencje.


» Boisz się o swoją emeryturę? Nie czekaj. Zacznij oszczędzać!

Przekonani o swojej nieomylności politycy wydają się nie słyszeć głosów znanych ekspertów i ekonomistów, a także części mediów zajmujących się finansami. Wszyscy zgodnym jak nigdy do tej pory chórem apelują o pilne reformy i działania mające na celu wyprowadzenie kraju z coraz poważniejszego kryzysu budżetowego.

Pat trwa, z błotem miesza się nawet tych, którym zawdzięczamy, że nie jesteśmy dziś krajem porównywanym z Białorusią. Widać nastały czasy, w których nie związany z żadną partią człowiek nie może mieć racji. Czyżby była to powtórka z historii?

Nasze emerytury będą niższe, o ile w ogóle będą. I to nie kwestia poglądów politycznych, tylko prostej matematyki. Dziwne, że politycy za wszelką cenę chcą nas przekonać, że zwiększenie składki spływającej do ZUS cokolwiek emerytom zapewni. Może zapewnić jedynie kłopoty.  

Jeśli ma być “jakoś”, to z pewnością będzie źle


Postępowanie zgodnie z zasadą, że “jakoś to będzie” to skazywanie samego siebie na sytuację, w której inni będą podejmować decyzje za nas. I nieważne, czy będzie to pracodawca, polityk czy członek rodziny. Oczywiście konsekwencje tych decyzji nie zawsze będą takie, jakich oczekujemy. Chodzi więc o branie odpowiedzialności za teraźniejszość, ale przede wszystkim za przyszłość.

Jeśli emerytura ma być “jakaś”, to sami musimy o nią zadbać. Zakładając oczywiście, że określenie “jakaś” ma pozytywny wydźwięk. W innym wypadku oczekiwanie, że coś w kwestii emerytur się zmieni, będzie przypominało trochę grę w rosyjską ruletkę. Wszystko będzie w porządku do momentu, w którym jedyny pozostały w bębnie nabój, w końcu wystrzeli.

Szymon Matuszyński
Bankier.pl
s.matuszynski@bankier.pl


Zobacz też:
» Jeśli nie ZUS, to co?
» Emerytury z OFE będą niższe
» Oszczędzanie kosztuje. Sprawdź, czy na pewno się opłaca





Komentarze do artykułu
Re: Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: ~ubezpieczony   2011-08-19 09:02
Dnia 2011-02-21 o godz. 16:06 ~Magda napisał(a): > Jakoś to nie znaczy dobrze niestety! Zostało nam tylko > liczyć na siebie i jak najwięcej odkładać na przyszłość... Tylko nie na ubezpieczenia (..)
Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: ~elka   2011-06-16 07:27
Oby własnie nie pozostac przy tym stwierdzeniu ze jakos to bedzie...my musimy miec taka swiadomość tego co sie stanie z naszymi pieniędzmi i jednak w odopowiedni sposób musimy sie zabezpieczyc.
Re: Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: airjanek82   2011-06-13 21:38
Zgadzam się w 100 %, warto w swoją przyszłość inwestować, im wcześniej tym lepiej.
Re: Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: ~kamillla   2011-06-06 11:02
Ja raczej nie mówiłabym tak ze jakoś to bedzie...Nie mozna tak myslec,bo obudzimy sie z ręką w nocniku,niestety...najlepiej po prostu zaopatrzyc sie w polise na życie.
Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: ~Roki   2011-05-25 22:31
Agrolokata to bardzo efektywna forma oszczędzania na emeryturę . W ciągu 20 ostatnich lat wiele ludzi straciło na polisach , funduszach czy akcjach. A zapytaj kogokolwiek czy ktoś stracił na ziemi? (..)
Re: Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: airjanek82   2011-05-15 16:34
Zgadza się, najgorsze co może być, to zostawić sprawy przyszłego naszego życia ślepemu losowi.
Emerytury? Jakoś to będzie... Autor: ~muszka23   2011-05-12 07:49
Nie mozna myslec ze jakos to bedzie bo moze sie okazać,ze bedzie kiepsko.Dlatego mysle ze w takiej sytuacji jednak warto pomyslec o dobrym Planie na życie.
a po co odkładać na przyszłość? Autor: ~antydoradca   2011-05-11 13:11
Trzeba dbać o siebie, uczyć się, rozwijać, zmieniać pracę. Dzięki temu popracuje się do 70/75 roku życia - a wtedy w nowym systemie emerytura będzie wyższa od dzxisiejszych....
Re: AgroLokata Autor: ~psonia   2011-05-11 08:01
A co to ma to emerytur lub systematycznego oszczędzania na swoja przyszłość? W takich czasach lepiej pomyśleć o jakimś Planie na życie.
Re: AgroLokata Autor: ~Hommer   2011-05-05 00:25
Słyszałem sporo o tych agrolokatach z ziemią na mazurach - fajny pomysł Ktoś wie gdzie to mogę kupić ?