W Małopolsce w ciągu dziewięciu miesięcy doszło do upadłości 38 firm - o 49 proc. mniej niż w tym samym czasie 2003 r. W niechlubnej czołówce znajduje się Mazowsze (zbankrutowało 150 przedsiębiorstw), Śląsk (128) i Dolny Śląsk (102).
Tak duża liczba upadłości wynika z poziomu rozwoju ekonomicznego poszczególnych województw oraz liczby przedsiębiorstw, a przede wszystkim, ze sprawności kadry zarządzającej, która potrafi elastycznie działać i dostosować się do sytuacji.
Oczywiście nie na wszystko ma się bezpośredni wpływ, o czym świadczy choćby zła sytuacja w branży budowlanej. Tu doszło do największej liczby bankructw, głównie z powodu zbyt wysokiej stawki VAT. Podatek ten utrudnia wielu firmom działalność, zarówno w kraju, jak i za granicą, skąd nadal napływa sporo zamówień.
Tymczasem upadek jednej firmy wywołuje trudności niemal u wszystkich kontrahentów. Finansowa zapaść z ostatnich lat odbija się teraz na kondycji wielu firm. Potrzebują one sporo czasu, by mocną stanąć na nogi.
Gazeta Krakowska
Elżbieta Cegła





















