REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dyskrecja pod kontrolą: Bankowiec przed wykrywaczem kłamstw

2004-06-30 06:11
publikacja
2004-06-30 06:11
Dodaj Bankier.pl w Google
Spośród czynników godzących w bezpieczeństwo banku stosunkowo rzadko wymienia się zagrożenia płynące z braku lojalności zatrudnionego personelu. A są one bardzo realne, na co wskazują wyniki stosownych badań i dane policyjne.

Pewien stopień otaczającej problem dyskrecji jest zrozumiały. Wszak nagłaśnianie nieuczciwości swoich pracowników nie leży w interesie Pewien stopień otaczającej problem dyskrecji jest zrozumiały. Wszak nagłaśnianie nieuczciwości swoich pracowników nie leży w interesie żadnej firmy. A już szczególnie banku. Tym niemniej obowiązkiem menedżerów jest znajomość metod budowy i kontroli lojalności zatrudnionych osób, a w razie potrzeby także umiejętność ich wdrożenia. Inwentarz tych sposobów, w proporcji do ogólnej skali problemu, jest szeroki. Warto natomiast zwrócić uwagę na metodę ciągle niedocenianą i uchodzącą za kontrowersyjną. Bardzo już mocno osadzoną w polskiej rzeczywistości (bo z powodzeniem wykorzystywaną u nas od ponad półwiecza) i na dodatek całkowicie legalną metodę badania poligraficznego (wariograficznego), czyli z użyciem aparatu zwanego dawniej wykrywaczem kłamstw.

Poligraf i cała związana z jego stosowaniem technika identyfikacji człowieka zostały stworzone (w USA, w roku 1920) dla celów policyjnych, krótko mówiąc - aby usprawnić śledztwa w sprawach kryminalnych. Dość szybko jednak okazało się, że poligraf nadaje się również (a biorąc rzecz „ilościowo”, tzn. uwzględniając zakres potrzeb - nadaje się tym bardziej) do wykorzystania w biznesie prywatnym. Warto dodać, że palmę pierwszeństwa w tym zakresie dzierżą banki chicagowskie, które wykorzystanie badań poligraficznych rozpoczęły w roku 1930 wobec osób kandydujących na stanowiska kasjerów. W Polsce pierwsze próby wykorzystania aparatu w sektorze prywatnym odnotowane zostały na początku lat siedemdziesiątych, zaś ich dynamiczny rozwój datuje się od połowy lat dziewięćdziesiątych minionego wieku.

Być mądrym przed szkodą

W naszym kraju aparat i ogólny obraz jego wykorzystania jest już dobrze znany; za sprawą filmu, prasy, ale głównie telewizji z jej audycjami popularyzatorskimi i publicystycznymi badanie poligraficzne już dawno utraciło aurę sensacyjności, co należy ocenić zdecydowanie pozytywnie. Nie da się jednak powiedzieć tego samego o profesjonalnej stronie wykorzystania badań. Wśród kadry menedżerskiej nadal funkcjonują mity i półprawdy na temat omawianej techniki, a decyzje o jej zastosowaniu bywają blokowane nieracjonalnymi czy wręcz fałszywymi przesłankami.

Doświadczenie uczy, że wykorzystanie badań poligraficznych w warunkach polskich wiąże się szczególnie mocno z pewnym znanym przysłowiem o byciu mądrym po szkodzie. Postaram się pokazać, jak poligraf pomaga być mądrym przed szkodą, a także, jak nieraz pomaga łagodzić ból, gdy ta już nastąpi. Wykażę też, że bank jest instytucją w sposób szczególny predestynowaną do skutecznego stosowania badań.

Osoba i zdarzenie

Celem badania poligraficznego jest ustalenie związku osoby z określonym typem zdarzenia lub z konkretnym zdarzeniem. W sprzyjających okolicznościach określić można z bardzo dużą precyzją charakter owego związku, udział poszczególnych osób w przebiegu zdarzenia, zasób posiadanych przez nich, a ukrywanych informacji itp. W następstwie dokonanych ustaleń rzeczywiście można czasem, w drodze operacji logicznych, wnioskować o szczerości (nieszczerości) badanych osób, nie to jednak jest istotą rzeczy, ta bowiem sprowadza się do, jak widać, uzyskiwania ukrytej wiedzy o faktach. (...)

Jerzy Konieczny

Wieęcej miesięcznik BANK, czerwiec 2004

Zaprenumeruj BANK
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki