Dyrektor CKE przyznaje, że dokonał - jak mówi - "zmian kosmetycznych" w marcu, na dwa dni przed drukiem arkuszy. Tłumaczy, że to początek krucjaty przeciw tak zwanemu kluczowi odpowiedzi.
"Gazeta Wyborcza" pisze, że decyzję Konarzewskiego krytykują inni egzaminatorzy i nauczyciele. Wykreślenie z polecenia do wypracowania analizy tekstu spowodowało, ze uczeń nie musiał wykonywać podstawowych czynności, na przykład określić miejsca lub czasu akcji, przedstawić bohaterów lub scharakteryzować narratora - pisze "Gazeta Wyborcza".
"Gazeta Wyborcza"/IAR/daw/MagM
Źródło:IAR

























































