Nafta Polska, która zamierza zakończyć sprzedaż 75 procent akcji Rafinerii Gdańskiej w połowie tego roku podała, że w ciągu dwóch tygodni podejmie decyzję, czy będzie prowadzić rozmowy z jednym lub dwoma oferentami.
Węgierski koncern paliwowy MOL od dłuższego czasu poszukuje możliwości ekspansji w regionie. W ubiegłym roku MOL kupił 36-procentowy pakiet akcji słowackiej rafinerii Slovnaft. Jednak analitycy sądzą, że problemy węgierskiej spółki z przynoszącą straty działalnością na rynku gazowym, wpływają negatywnie na kondycję finansową spółki i jej możliwości ekspansji.
"Generalnie MOL nie jest obecnie w takiej sytuacji finansowej, by się decydować na poważne zakupy i przejęcia" - uważa Jewgienij Sołowjow, analityk w SG Securities w Londynie. Analitycy są zdania, że oferta MOL na zakup akcji RG ma związek między innymi z umacnianiem stosunków z PKN Orlen, z którym prowadził rozmowy na temat aliansu.
PKN Orlen wcześniej planował przejąć RG, jednak ministerstwo skarbu nie dopuściło do przetargu oferty spółki z Płocka twierdząc, że ewentualne połączenie wpłynęłoby na znaczne zwiększenie jej udziału w rynku, a nawet na zdobycie pozycji monopolistycznej. Specjaliści sądzą również, że ministerstwo nie będzie raczej skłonne do sprzedaży akcji RG węgierskiej spółce, ponieważ jeśli alians z PKN wejdzie w życie, może to spowodować, że obie spółki dojdą do porozumienia także w sprawie akcji rafinerii, włącznie z scedowaniem praw do jej akcji na PKN. "Jest to silna hipoteza, że jeśli MOL faktycznie kupi Gdańską, to zrobi to tylko po to, by później zacząć współpracę Z PKN" - powiedział Sołowjow.
PKN utrzymuje, że jest gotowy nawiązać współpracę z rafineriami z regionu, takimi jak MOL czy austriacki OMV, zanim jakiś inwestor zacznie skupować jego płynne akcje z zamiarem przejęcia.
Przychody Gdańskiej wzrosły w 2000 roku o 40,8 procent do 6,999 miliarda złotych, zaś zysk netto był o 56,3 procent większy niż w 1999 roku i wyniósł 179,7 miliona złotych.