REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Drożyzna dopiero nas czeka

2008-06-25 07:40
publikacja
2008-06-25 07:40
To już praktycznie przesądzone. Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej już po raz ósmy w ciągu ostatnich czternastu miesięcy podniesie stopy procentowe. Wzrosną one do poziomu 6 proc. , czyli o 0,25 pkt .

To zła wiadomość dla gospodarstw domowych: wzrosną raty kredytów hipotecznych zaciągniętych w złotych, trudniej też będzie o uzyskanie kredytu. I wiele wskazuje na to, że wbrew wcześniejszym prognozom nie będzie to ostatnia podwyżka stóp w tym roku. Dlaczego? Bo dotychczasowe podwyżki wciąż nie przekładają się na zahamowanie wzrostu cen.

A drożeje wszystko. Agnieszka Decewicz, analityk z Pekao SA oczekuje, że przed końcem roku mogą nas czekać jeszcze dwie podwyżki cen gazu i energii. Wzrosną także ceny żywności. Najbardziej zdrożeje mięso wieprzowe, bo rolnicy z powodu wysokich cen zboża drastycznie ograniczyli hodowlę świń. Pogłowie trzody chlewnej jest najniższe od 25 lat. - Ceny wieprzowiny w skupie mogą być wyższe nawet o 30-40 proc. niż przed rokiem, co oznacza, że w sklepach wyroby mięsne zdrożeją o 10-15 proc. - ocenia prof. Jan Małkowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W ślad za wieprzowiną będą rosły ceny wołowiny i drobiu.

Grozi nam także dalszy wzrost cen pieczywa, bo znów po kilku tygodniach spadków zaczynają drożeć zboża. Powodem jest susza, którą zagrożone jest już 52 proc. gmin w Polsce. Instytut Upraw i Nawożenia Gleb w Puławach oszacował wczoraj, że gorsze niż przed rokiem będą plony pszenicy o 3 proc., zbóż jarych o 14 proc., a owsa nawet o 18 proc. Jak prognozuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa łącznie zbierzemy 26 mln ton zbóż, czyli o 1 mln ton mniej niż przed rokiem.

Nawet jeśli mąki nie zdrożeje, to piekarze twierdzą, że w tym roku będą musieli jeszcze kilkakrotnie podnieść ceny chleba, łącznie o około 10-15 proc. - Rosną koszty produkcji: paliw, energii. Także pensje piekarzy są coraz wyższe, bo wielu wyjechało do pracy za granicę - twierdzi Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarnictwa.

Tę cenową nawałnicę napędzają rosnące apetyty Polaków, których pensje wzrosły w ciągu ostatniego roku o 11 proc. Podwyżki stóp procentowych mają wyhamować. Niestety inflacja stale rośnie. W maju wyniosła 4,4 proc., a w sierpniu najprawdopodobniej sięgnie 5 proc. Co gorsza może ona iść w górę również w kolejnych miesiącach ze względu na stale rosnące na światowych rynkach ceny paliw i żywności, na które RPP nie ma wpływu.

Zdaniem Marty Petki, ekonomistki z Raiffeisen Bank Polska, kolejne podwyżki stóp procentowych w Polsce będą zależały od tego, jak zdrożeje koszyk podstawowych dóbr i usług w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. A prognozy są mało optymistyczne. Zdaniem Andrew Deana, szefa departamentu ekonomicznego OECD, inflacja w Polsce w przyszłym roku może sięgnąć nawet 5,5 proc. Dlatego jego zdaniem RPP powinna w tym roku jeszcze kilkakrotnie podnieść stopy procentowe do 7 proc.

Rosnące ceny produktów i usług, a także kosztów kredytów, powinny spowodować, że Polacy przynajmniej częściowo ograniczą swoje zapędy konsumpcyjne. Będą też mniej skłonni do zadłużania się. Analitycy przewidują, że sprzedaż kredytów hipotecznych w tym roku będzie o 10-15 proc. mniejsza niż w ubiegłym roku.

Polacy zaczynają zaciskać pasa. Jak podał CBOS, już 59 proc. Polaków twierdzi, że od trzech miesięcy kupuje mniej, a niemal tyle samo (58 proc.), że sięga po produkty z niższej półki.



Stopy pójdą jeszcze w górę

Marcin Stebakow, analityk z Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Konieczność kolejnej podwyżki stóp procentowych jest spowodowana rosnącą inflacją, która jest niekorzystna dla rozwoju gospodarczego. W czerwcu inflacja może wzrosnąć do poziomu 4,6-4,7 proc., a w kolejnych miesiącach może wynieść 5 proc. Dlatego spodziewam się, że po dzisiejszej podwyżce stóp czekają nas jeszcze dwie lub trzy - do poziomu 6,75 proc. Jednocześnie, podnosząc stopy, RPP godzi się na umacnianie złotego, co ma niekorzystny wpływ dla firm eksportujących swoje towary za granicę.



POLSKA Gazeta Opolska
Łukasz Pałka, Joanna Pieńczykowska
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~ http://hepi.blog.o
Dzięki NIEROBOM Z PO dogonimy w poziomach inflacji PRL.Gratrulacje wybrocy Platformy.Gracie wykształciuchów choc naród wie,że jedynie walczyć z PIS-em potraficie,z narodem i wiarą oraz wszystkim co normalne.Dno.
http://hepi.blog.onet.pl
~LENIUCH
No tak , bo kolejna ekipa rządzących debili zaciera łapki na nasze zarobione wpocie czoła pieniążki. Chodzi o to, że im wszystko droższe tym więcej podatku zgarniają. Po co więc zmniejszac akcyzę? MF zyskuje ponad norme na tym biznesie. Ale co dostajemy wzamian ...gówno!!!
~zibidr
Ten rząd jest jednym z najgorszych , nie robi nic aby powstrzymać inflację. Wszystko myśli ,że załatwi RPP , która podnosi stopy wiedząc ,że to nie ma wpływu na obecną inflację.Jedynym sposobem jest obniżka cen paliw, energii i gazu poprzez obniżkę akcyzy i podatku. Na początek wystarczy zmienić sposób naliczania tych podatków tak Ten rząd jest jednym z najgorszych , nie robi nic aby powstrzymać inflację. Wszystko myśli ,że załatwi RPP , która podnosi stopy wiedząc ,że to nie ma wpływu na obecną inflację.Jedynym sposobem jest obniżka cen paliw, energii i gazu poprzez obniżkę akcyzy i podatku. Na początek wystarczy zmienić sposób naliczania tych podatków tak aby nie płacić podatku VAT od akcyzy co jest niezgodne z polskim prawem i od lat stosowane.
~roger
Genialne myślenie - podniesiemy progi procentowe - powstrzymamy wzrost cen. Proponuje nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii dla RPP.
RS
~tech
Można też nie obniżyć akcyzy na paliwo jednocześnie twierdząc że to NBP i wzrastające płace są odpowiedzialne za wzrost inflacji tylko że jak mantrę każdy przedsiębiorca uzasadnia podnoszenie cen swoich dóbr wzrostem cen paliw i energii. Każdy to widzi że paliwo i wzrost cen prądu, gazu, wody itp. powoduje kolejny wzrost cen, tylko Można też nie obniżyć akcyzy na paliwo jednocześnie twierdząc że to NBP i wzrastające płace są odpowiedzialne za wzrost inflacji tylko że jak mantrę każdy przedsiębiorca uzasadnia podnoszenie cen swoich dóbr wzrostem cen paliw i energii. Każdy to widzi że paliwo i wzrost cen prądu, gazu, wody itp. powoduje kolejny wzrost cen, tylko rząd tego nie widzi.
~debata .
A najgorsze jest to ,że jedynym działaniem hamujacym inflację jest podnoszenie stóp .Ze strony rządu brak jakichkolwiek działań .Ale zawsze przecież mozna winę zrzucic na PiS .

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki