Na 1,4 mln złożonych w całym kraju wniosków, Agencja wypłaciła 6 mld 267 tys. zł. Pieniędzy nie otrzymało do tej pory 150 tysięcy rolników.
– Decyzja przyszła przed sylwestrem, a do tej pory nie mam pieniędzy na koncie – mówi Sylwester Adamus z Gościmowic pod Piotrkowem, który mimo to będzie występował o dopłaty ponownie. – Tegoroczny termin, w połączeniu z zimową pogodą, jaką mamy, jest jednak przedwczesny. Każdy będzie przecież musiał najpierw ocenić, jakie zboża ozime przetrwały i co teraz siać, żeby nie trzeba było potem wprowadzać korekt we wnioskach.
Oddział Agencji w Łodzi, na 127.806 wniosków, naliczył dopłaty dla 91 procent rolników występujących o dopłaty zwykłe i dla ponad 82 proc. rolników z terenów o niekorzystnych warunkach gospodarowania.
Rozpoczęła się czwarta, ostatnia tura naliczeń. Radosław Agaciak, zastępca dyrektora ARiMR w Łodzi, uspokaja, że rolnicy, którzy dostali decyzje, na pewno otrzymają pieniądze, a jednocześnie doradza, by wnioski na ten rok składać jak najszybciej, bo wówczas jest szansa na wcześniejsze otrzymanie pieniędzy.
– Dodatkowo, żeby ułatwić składanie wniosków w tym roku, rolnikom, którzy w zeszłym roku występowali o dopłaty, wyślemy indywidualne wnioski wypełnione już podstawowymi danymi – mówi dyrektor Agaciak.
Do końca tego tygodnia do rolników dotrze ponad 56 tysięcy takich częściowo wypełnionych wniosków. Można będzie je składać do 15 maja.
Dziennik Łódzki
(tyka)






























































