Donald Tusk w Słowenii chce przede wszystkim poruszyć kwestię wymiaru wschodniego Unii. Tydzień temu w Brukseli Rada Europejska zgodziła się, by to Polska na szczycie w czerwcu przedstawiła swoje propozycje dotyczące wzmocnienia tego wymiaru.
Premier zdaje sobie jednak sprawę z tego, że słoweńscy przywódcy będą pytać przede wszystkim o zamieszanie w Polsce wokół Traktatu Lizbońskiego.
Donald Tusk ma nadzieję, że do lata poradzimy sobie z kłopotami z traktatem i że prezydencja słoweńska nie będzie się kojarzyć z tym, iż w Polsce ktoś wpadł na pomysł, aby zablokować ratyfikację dokumentu.
W Lublanie premier będzie rozmawiał także o sytuacji w Kosowie i polityce energetycznej Unii. Do kraju wróci późnym wieczorem.
Źródło:IAR



























































