Dobry dzień dla Amazon.com, zły dla Coca Coli
Sunday Times doniósł, że szef Amazona spotkał się z szefem Wal-Marta, sojusz strategiczny tuż, tuż, więc akcje spółki internetowej wzrosły o 27%, a detalicznego giganta spadły o 1,35%. W Coca Coli trwa konieczna reorganizacja, i zwolniono szefa zarządu d/s operacyjnych J. Stahla, co analitycy interpretują jako wynik walki o władzę w spółce, a akcje spadły już ponad 5%. To oczywiście wydarzenia bez większego znaczenia, po prostu małe sensacje dnia, które na chwilę zajęły inwestorów. Pomimo takich strat ciężkiej Coca Coli, Dow rośnie przy raczej umiarkowanie niskich obrotach. Liderami tego wzrostu są: Intel, AT&T, Hewlett-Packard, Caterpillar, Microsoft i Alcoa. Stare dobre spółki, pić coca coli klienci nie przestaną, a i te pozostałe wydają się dosyć bezpieczne. Nasdaq kieruje sie lekko w dół, przy jeszcze słabszych obrotach, niewiele się zmieniło od ostatniego komentarza. Coraz ciekawszym wydaje się być segment półprzewodników. Producent chipów dla łączności, Vitesse Semiconductor, wzrósł po podaniu gorszej prognozy na drugi kwartał. Prudential Securities obniżył rekomendacje dla całego sektora, dodając, że może on osiągnąć dno w drugim, lub trzecim kwartale. W odpowiedzi popyt wypchnął Philadelphia Semiconductor Index w górę już na ponad 6% !. Najsłabiej w Nasdaqu prezentują sie sektory: biotechnologiczny i oprogramowania, tu snuje sie jeszcze piątkowy duch Oracle. Dzisiejsza sesja nie nastraja jednak optymistycznie, popyt oparty na wyprzedaniu nie ma szans na dłuższe utrzymanie wzrostów. Obroty mizerne, spowodowane śnieżycą, część członków giełdy (handlujących bezpośrednio na parkiecie) nie przyjechała do pracy. Na Wall Street panuje zgoda co do tego, że czekają nas dalsze spadki, naprawdę złe wiadomości dopiero przed nami. Dzisiaj jednak na dworze biało, a na parkiecie zielono i spokojnie.




























































