REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Do 2020 r. znikną tysiące gospodarstw rolnych

2012-02-04 11:00
publikacja
2012-02-04 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarski Żywnościowej, do 2020 r. prawdopodobnie z polskiej wsi zniknie ok. 370 tys. gospodarstw, głównie zaprzestaną produkcji gospodarstwa o powierzchni do 5 hektarów.

W 2020 r. gospodarstwa o wielkości od 1 do 5 hektarów będą nadal dominowały na polskiej wsi. Instytut szacuje, że za osiem lat będą one stanowiły 52 proc. wszystkich gospodarstw (ok. 637 tys.). W 2010 r. było ich 56 proc. (887 tys.). Wzrośnie natomiast liczba gospodarstw o powierzchni powyżej 50 hektarów - z 1,6 proc. do 2,0 proc. (z 25 tys. do 30 tys.). Jeszcze w 2002 r. ponad 1 mln 140 tys. gospodarstw miało mniej niż 5 ha.

Według IERIGŻ zmiany poziomu dopłat, jakie mogą nastąpić po 2014 r., nie wpłyną raczej na tempo zmian struktury obszarowej gospodarstw.

Jak zauważa prof. Waldemar Michna, specyfiką polskiego rolnictwa jest duże rozdrobnienie. Aż ok. 1,2 mln gospodarstw (81 proc. ogółu) nie ma zdolności do zwiększania produkcji i osiągania wysokich plonów. Spadku produkcji nie da się odwrócić bez poprawy struktury agrarnej - twierdzi profesor.

Gospodarstwa rolne można podzielić na trzy grupy, opierając się na wyliczeniach ich siły ekonomicznej mierzonej w międzynarodowej jednostce ESU, która odpowiada dochodowi na poziomie 1200 euro rocznie. Gospodarstwa zaczynają osiągać zdolność do odtwarzania produkcji, gdy ich dochód (nadwyżka bezpośrednia) wyniesie nie mniej niż 8 ESU, natomiast mogą ją zwiększać, gdy osiągną 12 ESU. Zaś gospodarstwa mające dochód poniżej 8 ESU nie wytwarzają produkcji na rynek.

Wakacje na giełdzie

W 2007 r. gospodarstw uzyskujących więcej niż 8 ESU, czyli rozwojowych, było ok. 245 tys. W 2020 r. może ich być 280 tys. Gospodarstwa te znajdują się głównie w północnej i północno-zachodniej Polsce.

Z szacunków Instytutu wynika, że w 2020 r. będzie ok. 1 mln 220 tys. gospodarstw powyżej 1 ha, a średnia powierzchnia zwiększy się z ok. 9,5 ha w 2010 r. do ok. 12 ha w 2020 r.

Zdaniem Michny, dopóki w posiadaniu gospodarstw rozwojowych będzie tylko 42 proc. użytków rolnych (ok. 9 mln ha) w naszym kraju, będzie narastać zagrożenie brakiem samowystarczalności żywnościowej. Polska może być samowystarczalna, gdy gospodarstwa te będą dysponowały 11-12 mln ha gruntów. Chodzi nie tylko o rozwijanie produkcji roślinnej, ale także o utrzymanie na odpowiednim poziomie produkcji zwierzęcej - bydła i trzody chlewnej.

Większość tych zwierząt znajduje się obecnie w gospodarstwach 7-20 hektarowych, które mają kłopoty z osiągnięciem wielkości ekonomicznej 8 ESU, a to oznacza zmniejszanie się ich produkcji. Michna uważa, że państwo powinno wspierać tę produkcję, np. dzierżawiąc państwową ziemię tym rolnikom, którzy będą utrzymywali hodowlę. (PAP)

awy/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~ala3
A ja myślę, że ten pęd do dużych gospodarstw nie koniecznie się będzie dalej sprawdzał.
Już dzisiaj jest widoczny powolny ale stały trend odwracania się konsumentów od żywności przemysłowej. A to ta żywność bazuje na wielkotowarowych gospodarstwach.
My kupiliśmy w młynie mąki żytniej i sami pieczemy chleb, jest to proces prosty
A ja myślę, że ten pęd do dużych gospodarstw nie koniecznie się będzie dalej sprawdzał.
Już dzisiaj jest widoczny powolny ale stały trend odwracania się konsumentów od żywności przemysłowej. A to ta żywność bazuje na wielkotowarowych gospodarstwach.
My kupiliśmy w młynie mąki żytniej i sami pieczemy chleb, jest to proces prosty i bardzo szybki. Ma jeszcze jedną cechę, ten chleb jest tani. Sami też pieczemy mięso i przymierzamy się do robienia własnej kiełbasy. Dlaczego to robimy, bo wytwarzane tak produkty są smaczne, zdrowe i o dziwo dużo tańsze niż w sklepach!! A taka żywność nie potrzebuje dużych gospodarstw tylko małe. To co wyprawia przemysł spożywczy z żywnością produkowaną w wielkotowarowych gospodarstwach to straszne badziewie i
świadomy konsument zaczyna to odrzucać!!! Wbrew pozorom te trendy narastają.
~oszołom
A gospodarstwa nie znikna bo w przyrodzie nic nie ginie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki